POLSKAŚWIAT

Zbigniew Ziobro: przypomnę Donaldowi Tuskowi o prymacie Konstytucji

Komunikat MSZ ws. wyroku Trybunału Konstytucyjnego

– Z wielkim zdumieniem przyjmuję wzmożenie Donalda Tuska i jego środowiska, które kwestionuje nadrzędność Konstytucji RP.

To właśnie Konstytucja towarzyszyła politykom Platformy Obywatelskiej, gdy krzyczeli, że to najwyższy akt prawny w Polsce. I nagle zdają się zapominać o jej nadrzędności – powiedział Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Zapowiedział, że prześle Donaldowi Tuskowi list, w którym mu o tym przypomni.

– Trybunał Konstytucyjny orzekł to, co oczywiste, że Konstytucja jest najwyższej rangi aktem prawnym w Polsce. To bardzo ważne orzeczenie polskiego TK wobec narastającej prawnej agresji ze strony agend Unii Europejskiej – wskazał minister Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej.

Minister zapowiedział przesłanie Donaldowi Tuskowi listu – przypomni w nim wyroki Trybunału Konstytucyjnego i stanowisko liderów PO z czasów rządów Donalda Tuska, w których uznawali prymat Konstytucji RP.

– Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie, które nie powinno budzić zdziwienia. Oznacza ono, że organy UE wypełniają swoje kompetencje w granicach określonych traktatami, bo na to się zgodziliśmy. Natomiast w sytuacjach, gdy próbują wbrew tym traktatom przypisywać sobie nowe kompetencje, to wówczas prymat ma Konstytucja – argumentował wiceminister Sebastian Kaleta.

Zaznaczył, że podobne wyroki zostały wydane przez niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny, a także przez trybunały konstytucyjne Francji, Danii, Hiszpanii i Rumunii.

„Trybunał Konstytucyjny uznał, że próba ingerencji TSUE w polski wymiar sprawiedliwości narusza zasadę praworządności, zasadę nadrzędności Konstytucji oraz zasadę zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej. Trybunał stwierdził, że kompetencji naszego państwa nie mogą wykonywać organy, którym Polska ich nie przekazała. Stosowanie w Polsce, w oparciu o wyroki TSUE, pozakonstytucyjnych norm prawnych przed Konstytucją lub sprzecznie z Konstytucją, oznacza utratę przez Polskę suwerenności prawnej.

Polskie sądy, jak orzekł TK, nie mogą pomijać przepisów Konstytucji w trakcie orzekania oraz wydawać orzeczeń na podstawie przepisów uchylonych przez Trybunał Konstytucyjny lub Sejm. Nie mogą też kontrolować legalności procedury powołania sędziego, w tym aktu powołania sędziego oraz uchwały Krajowej Rady Sądownictwa o przedstawieniu Prezydentowi kandydatury na urząd sędziego.

Ministerstwo Sprawiedliwości od dawna zwracało uwagę, że TSUE dokonał celowo nieuprawnionej interpretacji unijnych traktatów, aby stworzyć możliwość nowej oceny rozwiązań przyjętych w poszczególnych państwach członkowskich, w tym w Polsce” – tak twierdzi PiS.

Komunikat MSZ ws. wyroku Trybunału Konstytucyjnego

„Wyrok Trybunału Konstytucyjnego RP z 7 października potwierdził obowiązującą w Polsce i w Unii Europejskiej hierarchię źródeł prawa. Na pierwszym miejscu w tej hierarchii zawsze stoją krajowe konstytucje państw członkowskich UE. Unijne traktaty – jako akty prawa międzynarodowego – mają pierwszeństwo przed prawem krajowym rangi ustawowej, nie mogą jednak wyprzedzać konstytucji.

Zasada ta nie budzi żadnych wątpliwości w orzecznictwie trybunałów i sądów konstytucyjnych wielu państw członkowskich UE. Sądy te wielokrotnie stwierdzały, że niektóre przejawy działania instytucji Unii Europejskiej, w szczególności Trybunału Sprawiedliwości UE, mają charakter ultra vires, tzn. przekraczają kompetencje przyznane tym instytucjom w traktatach. Orzeczenia takie zapadały m.in. we Francji, w Danii, we Włoszech, w Czechach, w Hiszpanii czy w Rumunii. Najbardziej ugruntowaną linię orzeczniczą w tym zakresie kontynuuje od lat 70. XX w. niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny.

Również polski Trybunał Konstytucyjny wydawał podobne orzeczenia w przeszłości – w składach pochodzących z wyboru dokonywanego przez Sejm RP we wszystkich konfiguracjach politycznych od momentu akcesji Polski do UE. W 2005 r. Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem sędziego Marka Safjana ustanowił zasadę, zgodnie z którą „Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej w stosunku do wszystkich wiążących ją umów międzynarodowych, w tym także umów o przekazaniu kompetencji w niektórych sprawach. Konstytucja korzysta z pierwszeństwa obowiązywania i stosowania na terytorium Polski” (wyrok z 11 maja 2005 r., sprawa K 18/04). Zasada ta została utwierdzona w następnych orzeczeniach TK, m.in. w postanowieniu z 19 grudnia 2006 r. (P 37/05), zgodnie z którym „Trybunał Konstytucyjny jest zobowiązany do takiego pojmowania swej pozycji, że w sprawach zasadniczych, o wymiarze ustrojowym zachowa pozycję „sądu ostatniego słowa” w odniesieniu do polskiej Konstytucji”, a także w wyroku z 24 listopada 2010 r. (K 32/09), w którym stwierdzono, że „przekazanie kompetencji UE nie może naruszać zasady nadrzędności Konstytucji i nie może łamać żadnych przepisów Konstytucji”.

Wyrok z 7 października potwierdza tę wieloletnią linię orzeczniczą. Trybunał nie zakwestionował przepisów Traktatu o Unii Europejskiej w całości. Wskazał jednak, że interpretacja, zgodnie z którą miałyby one prowadzić do nadrzędności norm prawa międzynarodowego nad prawem krajowym rangi konstytucyjnej, byłaby nie do pogodzenia z obowiązującą w Rzeczypospolitej Polskiej hierarchią źródeł prawa. Interpretacja prawa UE, będąca skutkiem ostatniego orzecznictwa TSUE, a zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny prowadziłaby bowiem do sytuacji, w której polscy sędziowie byliby zmuszeni (przez prawo UE, a więc normę prawną niższego rzędu) do pominięcia przy orzekaniu przepisów Konstytucji RP (a więc normy prawnej wyższego rzędu).

Ponadto, interpretacja taka ustanawiałaby dla obywateli RP niższy standard ochrony sądowej niż ten, który przysługuje im na podstawie Konstytucji. Zgodnie z Konstytucją, sędziowie powołani przez Prezydenta RP są nieusuwalni, a w sprawowaniu swego urzędu podlegają jedynie Konstytucji i ustawom. Interpretacja prawa UE zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny zmierzała do podważenia tej zasady, dopuszczając do kwestionowania ich wyroków i faktycznego pozbawienia ich władzy sędziowskiej – co w konsekwencji pozbawia obywateli pewności prawa i zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Akceptacja tej interpretacji obniżyłaby zatem standard ochrony prawnej poniżej poziomu gwarantowanego w Konstytucji RP – i również z tego powodu nie mogła zostać uznana przez TK za zgodną z Konstytucją RP.

Zgodnie z art. 9 Konstytucji RP, Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego. Oznacza to, że wszelkie zobowiązania wynikające zarówno z pierwotnego, jak i wtórnego prawa Unii Europejskiej pozostają w mocy i będą przez Polskę przestrzegane. Przepisy Traktatu o Unii Europejskiej wskazane w wyroku TK z 7 października pozostają w mocy. Niedopuszczalna jest jedynie taka ich interpretacja lub stosowanie, która narusza polską Konstytucję.”
(gov)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button