PIŁKA RĘCZNAREPREZENTACJA

Turniej 4 Nations Cup 2021. Drugie miejsce polskich piłkarzy ręcznych

Trójmiasto

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych zajęła drugie miejsce w turnieju 4 Nations Cup Gdańsk 2021.

Podopieczni trenera Patryka Rombla pokonali w czwartek Holendrów 33:27, a najlepszym graczem meczu wybrano Kamila Syprzaka. W turnieju zwyciężyła Tunezja, która – tak jak Polska – wygrała dwa spotkania.

4 Nations Cup był dla polskich graczy jednym ze sprawdzianów przed styczniowym turniejem EHF Euro 2022 oraz jednym z najważniejszych elementów na drodze do mistrzostw świata, które w 2023 roku odbędą się w Polsce i Szwecji. W trakcie tego turnieju w gdańskiej ERGO ARENIE odbędą się dwa ćwierćfinały oraz półfinał, czyli najważniejsze mecze turnieju rozgrywane w Polsce.

W sumie Polacy wygrali w Gdańsku dwa mecze. Wcześniej przegrali bowiem z Tunezją 26:30 i pokonali Japonię 28:27. W drugim czwartkowym meczu Tunezja pokonała Japonię 36:31.

Gdańsk, Piłka Ręczna Mężczyzn, Turniej 4 Nations Cup 2021. Mecz Polska – Holandia (fot. Grzegorz Trzpil)

– Ten turniej traktowaliśmy jako pewien etap przygotowań i realizowaliśmy w jego trakcie dość mocny trening motoryczny. Mamy jeszcze czas, by znaleźć się w tym miejscu, w którym chcemy być. Cieszę się, że wygrywamy na koniec roku z przeciwnikiem, z którym ostatnio dwa razy przegraliśmy – mówił trener Biało-czerwonych.

– Wiadomo, to jest tylko mecz towarzyski, ale myślę, że mentalnie takie zwycięstwo to zawsze jest dla nas jakiś plusik. Wszystko jest zaplanowane przez naszych trenerów, żeby to szło cały czas do przodu. Sztab rotował składem, niektórzy grali ze sobą pierwszy raz. Na pewno jest dużo materiału do analizy i miejmy nadzieję, że jeszcze w Hiszpanii, a potem w mistrzostwach będzie to wyglądało z meczu na mecz coraz lepiej – komentował skrzydłowy reprezentacji Arkadiusz Moryto.

Gdy zaczynał się mecz Polska – Holandia było już jasne, że Biało-czerwoni nie mają szans na zwycięstwo w 4 Nations Cup Gdańsk 2021, bo przy równej liczbie punktów o kolejności w tabeli decydował bezpośredni mecz. Ponieważ polski zespół przegrał z Tunezją, która w czwartek wygrała po raz drugi, mógł zakończyć turniej albo na drugiej, albo na trzeciej pozycji. Szansę na wygraną w imprezie mieli z kolei Holendrzy.

Polacy do starcia z Holandią przystąpili w teoretycznie najsilniejszym składzie w trakcie gdańskiego turnieju, bo w meczowej kadrze znaleźli się m.in. Kamil Syprzak, Przemysław Krajewski, czy Michał Daszek. Pierwszy raz na prowadzenie Biało-czerwoni wyszli w 12. minucie, gdy akcję celnym rzutem wykończył Dawid Dawydzik. Trzy minuty później Holendrzy poprosili o czas, bo przegrywali już trzema golami po kolejnych trafieniach Kacpra Adamskiego i Damiana Przytuły.

Przerwa nieco rozkojarzyła Polaków, bo gdy drużyny wróciły na boisko Holendrzy w dwie minuty doprowadzili do wyrównania korzystając proste straty graczy trenera Rombla. Na kolejny zryw Polaków kibice musieli trochę poczekać, ale warto było. Biało-Czerwoni grali świetnie, kapitalną skutecznością na kole popisywał się Syprzak, który do przerwy miał na swoim koncie cztery gole. Niestety, kolejny raz polski zespół falował – w 28. minucie prowadził 17:14, ale do przerwy Holendrzy zdążyli rzucić jeszcze dwa gole.

Ledwie zaczęła się druga część spotkania, a Holendrzy nie tylko doprowadzili do wyrównania, ale nawet w 36. minucie prowadzili 19:18. Szybko jednak przekonali się, że Polacy, zwłaszcza w obronie, są zespołem wyraźnie lepszym. Wystarczyło więcej ruchu w obronie i kilka spektakularnych obron Adama Morawskiego, a przewaga polskiej drużyny szybko urosła. W 52. minucie, po karnym wypracowanym przez Syprzaka, gola zdobył Arkadiusz Moryto, a na tablicy wyników ERGO Areny widniał rezultat 27:24. Tym razem Holendrzy już się nie podnieśli, a Polacy popisywali się widowiskowymi zagraniami i pewnie wygrali 33:27. 

– Bardzo się cieszę, że mieliśmy możliwość gry przed własną publicznością, bardzo mi tego brakowało i to nas na pewno dzisiaj poniosło. Robimy za dużo błędów, ale na pewno forma na mistrzostwa będzie – komentował Michał Olejniczak.

– Po dwóch latach gry bez polskich kibiców było to dla nas bardzo ważne – dodał trener Rombel.

Jeszcze przed mistrzostwami Europy, które odbędą się na Słowacji i Węgrzech, Biało-czerwoni zagrają w towarzyskim turnieju w Hiszpanii. Po nim trener Patryk Rombel wybierze drużynę, która zagra w EHF Euro 2022. Polacy mecze grupowe rozegrają w Bratysławie, a ich rywalami będą Austria (14 stycznia), Białoruś (16 stycznia) i Niemcy (18 stycznia). Kolejne spotkania w Polsce nasi reprezentanci rozegrają 18 i 19 marca, gdy w Płocku zmierzą się ze Szwecją.

Mistrzostwa Świata 2003 w Polsce i Szwecji potrwają od 11 do 29 stycznia 2023 roku. Sprzedaż biletów na mecze rozgrywane w naszym kraju wystartuje w połowie marca. Polacy rywalizację rozpoczną od rundy wstępnej w Katowicach. Nasza reprezentacja, w przypadku awansu, rundę główną rozegra w Krakowie.

Gospodarzami Mistrzostw Świata 2023 będą Katowice, Płock, Kraków, Gdańsk, Małopolska i Śląsk (w Polsce) oraz Goteborg, Malmo, Sztokholm, Kristianstad i Jonkoping (w Szwecji).

Polska – Holandia 33:27 (17:16)

Polska: Mateusz Kornecki, Adam Morawski – Michał Olejniczak 1, Patryk Walczak 2, Kacper Adamski 2, Jan Czuwara 2, Arkadiusz Moryto 6, Dawid Dawydzik 3, Maciej Pilitowski, Damian Przytuła 1, Ariel Pietrasik 3, Kamil Syprzak 7, Przemysław Krajewski 4, Michał Daszek 2, Bartłomiej Bis. Trener: Patryk Rombel.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button