POLSKAŚWIAT

Skandal! Afgańczycy na granicy z Białorusią. PiS boi się 50 uchodźców, w tym kobiet i dzieci?!

Bezduszność PiS

Na wschodniej granicy Polski z Białorusią przetrzymywanych jest tam 50 osób, w tym małe dzieci.

W Usnarzu Górnym na granicy z Białorusią od 12 dni koczują Afgańczycy. Mówią, że jedzą rośliny otaczające ich obozowisko, że od ponad doby żadnego jedzenia im nikt nie dostarczył, piją wodę z rzeki, do której mają dostęp.

Osoby przetrzymywane na granicy informują, że od rana nie mają możliwości załatwiania potrzeb fizjologicznych – funkcjonariusze nie pozawalają im oddalić się nawet na kilka metrów od grupy.

Obecnie 32 osoby z Afganistanu chcą złożyć w Polsce wnioski o ochronę.  W grupie uchodźców przetrzymywanych na granicy jeszcze kilka dni temu było kilkanaście kobiet z dziećmi. Były to osoby z Iraku. Białorusini pozwolili osobom z małymi dziećmi na cofnięcie się. Nie wiemy, jaka jest ich aktualna sytuacja.


Krzysztof Śmiszek – poseł Lewicy:

Premier Morawiecki wysłał wojsko do „obrony granic” przed grupą uchodźców, w większości kobiet z dziećmi.
Szkoda, że tak szybko nie zareagowaliście w przypadku ratowania współpracowników polskiej dyplomacji w Kabulu.

Tak właśnie Ci, uważający się za prawdziwych Polaków i chrześcijan darzą biblijną miłością swojego bliźniego.

– Jak słabe musi być państwo, które boi się 50 uchodźców, w tym kobiet i dzieci?! Obrzydliwość i wstyd. Politycy PIS mają usta pełne frazesów o wartościach chrześcijańskich, ale kiedy na granicy naszego kraju czeka garstka uchodźców składająca się głównie z kobiet i dzieci, ci chrześcijanie natychmiast stawiają stawiają przed nimi druty kolczaste.

Polski rząd absolutnie nie przygotował Polaków pracujących w Afganistanie oraz współpracowników obywateli polskich w tym kraju do tej sytuacji pomimo, że od wielu miesięcy wiadomo było, że wojska amerykańskie będą wycofywały się z Afganistanu – Robert Biedroń.

Działania polskich służb na granicy polsko-białoruskiej

Straż Graniczna w ostatnim czasie prowadzi intensywne działania, które mają chronić polsko-białoruski odcinek granicy państwowej. Do realizacji zadań zostali skierowani dodatkowi funkcjonariusze SG oraz tysiąc żołnierzy Wojska Polskiego.

Próby nielegalnego przekroczenia dotyczą głównie odcinka granicy, który chroni Podlaski Oddział Straży Granicznej. Łączna długość granicy RP z Białorusią wynosi 418 km. Ochraniana jest przez 19 placówek SG (12 placówek w Podlaskim OSG i 7 placówek w Nadbużańskim OSG). Najbardziej narażony na nielegalne przekroczenie granicy jest odcinek o długość 187 km. Do działań na tym odcinku zostali skierowani dodatkowi funkcjonariusze z innych oddziałów SG oraz tysiąc żołnierzy Wojska Polskiego. Do ochrony granicy Straż Graniczna wykorzystuje techniczne urządzenia obserwacyjne, dzięki czemu może natychmiast reagować na próby nielegalnego przekroczenia granicy.

Granica państwowa jest stale monitorowana przez patrole piesze i przy użyciu pojazdów oraz statków powietrznych będących na wyposażeniu Straży Granicznej. Na odcinkach, na których granica państwowa przebiega wzdłuż rzek lub zbiorników wodnych do służby wykorzystywane są jednostki pływające. Dodatkowo, do ochrony granicy państwowej wykorzystywane są m.in. wieże obserwacyjne wyposażone w kamery termowizyjne o dużym zasięgu, pojazdy obserwacyjne, przenośne kamery termowizyjne, przenośne zestawy perymetryczne, gogle noktowizyjne. Ponadto na niektórych odcinkach granicy państwowej – w miejscach gdzie pozwala na to ukształtowanie terenu – utrzymywany jest pas orny, umożliwiający szybkie stwierdzenie nielegalnego przekroczenia granicy. Do tej pory ogrodzeniem z drutu kolczastego zabezpieczono blisko 100 km granicy na odcinku ochranianym przez Podlaski Oddział SG. Planowane jest dodatkowo zabezpieczenie ogrodzeniem kolejnych 50 km na odcinku ochranianym przez Podlaski Oddział SG.

Jeśli zajdzie taka potrzeba na miejsce mogą zostać skierowani kolejni żołnierze oraz funkcjonariusze Policji z garnizonów lubelskiego i podlaskiego.

W sierpniu tego roku na polsko-białoruskiej granicy 2 100 osób usiłowało nielegalnie przekroczyć granicę. Z tego Straż Graniczna zapobiegła próbom przekroczenia granicy przez 1 342 osób, a 758 cudzoziemców zostało zatrzymanych i osadzonych w zamkniętych ośrodkach dla uchodźców prowadzonych przez SG. Od początku lipca br. do 17 sierpnia br. z terytorium Polski zostało przekazanych 380 cudzoziemców (w tym również do kraju ich pochodzenia).

Ostatniej doby Straż Graniczna odnotowała 138 osób, które próbowały nielegalnie dostać się do Polski. Z tego funkcjonariusze udaremnili przekroczenie granicy 130 osobom, a 8 cudzoziemców zostało zatrzymanych.

Priorytetem rządu jest bezpieczeństwo polskich obywateli. W związku z tym osoby, które trafiają do zamkniętych ośrodków, są weryfikowane przez polskie służby pod kątem bezpieczeństwa. W tym czasie jest prowadzone postępowanie w sprawie udzielenia pomocy międzynarodowej, bądź deportacji do kraju pochodzenia.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości od początku sprzeciwia się nielegalnej i niekontrolowanej migracji. Nie ma zgody Polski na wjazd do naszego kraju osób, które mogą stanowić zagrożenie dla naszych obywateli.

Polskie wsparcie dla litewskich służb

Funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej są w ciągłym kontakcie ze swoimi partnerami na Litwie. Współpraca możliwa jest dzięki umowom podpisanym pomiędzy naszymi krajami. Wymiana informacji odbywa się poprzez Centrum Współpracy Służb Granicznych, Celnych i Policyjnych Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Litewskiej z siedzibą w Budzisku.

W ramach wsparcia organizowanego dla Litwy i Łotwy przez Agencję FRONTEX Straż Graniczna wysłała na Litwę swoich funkcjonariuszy oraz śmigłowiec Kania. Na prośbę strony litewskiej Policja pod koniec sierpnia skieruje 50 funkcjonariuszy do wsparcia tamtejszych służb.

Rząd zmienia przepisy

W związku z aktualną sytuacją rząd chce dostosować przepisy do aktualnej sytuacji migracyjnej występującej na granicy zewnętrznej. Chodzi o usprawnienie postępowania w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy oraz zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i ochronę porządku publicznego.

Szef BBN: Kontyngent w Afganistanie dla zabezpieczenia ewakuacji

W środę Prezydent RP podpisał postanowienie użyciu liczącego do 100 żołnierzy kontyngentu od 18 sierpnia do 16 września. – Prezydent Andrzej Duda w porozumieniu z rządem postanowił o skierowaniu do Afganistanu stu polskich żołnierzy mających zabezpieczyć ewakuację obywateli polskich oraz innych państw. Użycie kontyngentu nie ma charakteru bojowego i jego celem jest wyłącznie współdziałanie z pozostałymi przebywającymi na miejscu siłami z państw NATO w trwającej obecnie ewakuacji z lotniska w Kabulu – powiedział Paweł Soloch PAP. Dodał, że w ewakuacji uczestniczą m.in. skierowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej samoloty polskich Sił Powietrznych.

– Pomimo zakończenia operacji NATO w Afganistanie, jesteśmy współodpowiedzialni za bezpieczeństwo przebywających na miejscu obywateli Polski, ale także państw sojuszniczych i partnerskich, w tym też współpracujących z nami obywateli Afganistanu – podkreślił szef BBN.

Po zakończeniu misji NATO i wycofaniu się wojsk USA z Afganistanu władzę przejęli talibowie, którzy w niedzielę zajęli Kabul. Przez lotnisko w stolicy odbywa się ewakuacja osób obawiających się o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich pod rządami mudżahedinów. W akcji uczestniczy także Polska, która wysłała transport lotniczy po obywateli Polski i Afgańczyków, którzy współpracowali z polskimi władzami.

Jakub Kumoch: rozmowy o sytuacji na granicy z Białorusią

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch w czwartek udał się z wizytą na Litwę, gdzie rozmawiał o sytuacji na granicy Litwy i Polski z Białorusią. Działania reżimu Alaksandra Łukaszenki ws. migrantów określił jako „obrazę godności człowieka”.

Jakub Kumoch pytany o sytuację na granicy polsko-białoruskiej, przypomniał, że w tej sprawie prezydent Andrzej Duda rozmawiał z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą.

Według ministra, jest to „sztuczna sytuacja wywołana przez reżim Alaksandra Łukaszenki”, który – jak mówił – „traktuje ludzi znajdujących się w dramatycznej sytuacji życiowej jak żywe tarcze”. – Widzieliśmy też zdjęcia, na których widać, że ci ludzie są zmuszani, wypychani za granicę. Za nimi są uzbrojone służby białoruskie, to jest obraza godności człowieka – podkreślił.

Na pytanie, czy Polska może wpuścić koczujących na granicy odparł, że nie jest to kwestia wpuszczania lub nie tych ludzi na teren kraju. – To jest kwestia używania przez inne państwo, reżim, ludzi, jako żywe tarcze. Na to nie wolno pozwolić, temu będziemy się sprzeciwiać i temu będą dzisiaj poświęcone moje rozmowy na Litwie – podkreślił minister Kumoch.

Lewica – Złożyliśmy wniosek o zwołanie RBN ws. kryzysu uchodźczego i pomocy humanitarnej

Krzysztof Gawkowski:

Pomoc humanitarna należy się wszystkim, którzy o to poproszą, a wsparcie dla uciekających przed śmiercią i głodem powinno być priorytetem dla każdego rządu. Dlatego też jako Klub Parlamentarny Lewicy złożyliśmy dzisiaj wniosek do prezydenta RP, Andrzeja Dudy o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w temacie kryzysu uchodźczego oraz problemów z pomocą humanitarną. Andrzej Duda, jako głowa państwa, powinien wziąć odpowiedzialność za to, żebyśmy mieli jasne stanowisko, jak Polska i polski rząd będzie zachowywała się w sprawie uchodźców i kryzysu humanitarnego.

Wiesław Szczepański:

We wtorek prezydium sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz podkomisja stała do spraw obywatelskich, cudzoziemców i migracji uda się na wizytację do Białegostoku, gdzie spotka się z przedstawicielami podlaskiej Straży Granicznej i będzie chciała wizytować posterunki graniczne, w tym miejsca, gdzie znajdują się uchodźcy.

7 września zbierze się również Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych. Być może to posiedzenie będzie miało charakter tajny, dlatego, że będziemy chcieli poznać jaki jest system kontroli granicy, jak jesteśmy przygotowani na poczet ewentualnej liczby uchodźców tak, abyśmy poznali całość zamierzeń w stosunku do uchodźców, do budowania ewentualnie nowych ośrodków czy ewentualnej współpracy z Unią Europejską w zakresie przyjęcia tych uchodźców, którzy trafią do Polski.

Katarzyna Ueberhan:

Na granicy polsko-białoruskiej przebywa poseł Lewicy Maciej Konieczny. Dzięki jego interwencji osoby, które koczują na granicy polsko-białoruskiej otrzymały wreszcie pomoc w postaci śpiworów od fundacji Ocalenie.

„Apelujemy do prezydenta Dudy o pilnie zwołanie Rady Bezpieczeństwa ws. sytuacji w Afganistanie”

Polską racją stanu zawsze była współpraca ponad podziałami w polityce zagranicznej. Mogliśmy się różnić, mogliśmy mieć jakieś drobne, różne drobne sprzeczności co do poglądów, ale generalnie polska polityka zagraniczna skupiała się wokół pewnych priorytetów, pewnych kwestii, które były bezdyskusyjne. Rządy Prawa i Sprawiedliwości niestety to zaburzyły, zaburzyły to w sposób tak drastyczny sposób, że dzisiaj Polska jest osamotniona.

Robert Biedroń:

Polska stała się nie tylko samotna wśród krajów, takich jak Izrael, Afganistan, ale także wśród naszych bliskich współpracowników w ramach NATO i w ramach Unii Europejskiej. Zaprzepaszczono ten wielki dorobek polskiej dyplomacji, który budowany był od 1989 roku jako państwa, które razem z partnerami z NATO i Unii Europejskiej chce wzmacniać wartości demokratyczne, budować swoje sojusze w Europie, tej która broni tych demokratycznych zasad i dba o ład i porządek demokratyczny na świecie.

Chcielibyśmy przede wszystkim zaapelować do prezydenta Andrzeja Dudy, żeby stał się w końcu strażnikiem dobrej polityki zagranicznej, żeby obudził się ze swojego snu letniego i zabrał się do pracy. Jak widzimy sytuacja w skali globalnej staje się coraz bardziej poważna. Kryzys, z którym mamy do czynienia dzisiaj w Afganistanie wcześniej czy później zawita do naszych granic, zawita do granic Unii Europejskiej. Kryzys nie tylko migracyjny, ale także związany z destabilizacją jeśli chodzi o wartości demokratyczne, bo przecież nie ma się co łudzić, talibowie będą próbowali podważać demokratyczny ład i porządek.

Jako Lewica apelujemy do prezydenta Andrzeja Dudy, żeby w trybie pilnym zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Radę Bezpieczeństwa Narodowego, która jest najważniejszym instrumentem w prowadzeniu polityki wewnętrznej i zagranicznej. Jeśli chodzi o współpracę ponad podziałami Rada Bezpieczeństwa Narodowego zawsze służyła w polskiej polityce do tego, żeby budować dobre scenariusze ponad podziałami partyjnymi i politycznymi. Dzisiaj takiego scenariusza dla Afganistanu, dla naszego własnego bezpieczeństwa potrzebujemy.

Grzegorz Pietruczuk:

To co się dzieje teraz w Afganistanie jest ogromną tragedią. Polski Kontyngent Wojskowy był obecny blisko 20 lat w Afganistanie. Nasi wojskowi współpracowali z tłumaczami, z personelem technicznym, cywilnym. Ci ludzie teraz są w ogromnym zagrożeniu, a tak naprawdę i oni i ich rodziny w chwili obecnej będą walczyli o życie po przejęciu władzy przez talibów. Dlatego też nasza decyzja, moja jako burmistrza i współpracowników z zarządu, że jesteśmy gotowi przekazać pięć mieszkań za zgodą pana prezydenta Trzaskowskiego, bo do niego z taką propozycją wystąpiłem na rzecz potrzebujących i personelu, który wspierał nasz kontyngent wojskowy. Jesteśmy w stanie tym ludziom zapewnić bezpieczeństwo nie tylko mieszkaniowe, jesteśmy w stanie objąć ich opieką psychologiczną, materialną, zaopiekować się nimi tak, aby czuli się bezpiecznie i żeby Polska stała się ich drugim domem. Dlatego ta propozycja, z którą wyszliśmy. Czekamy na odpowiedź ratusza i czekamy na to czy tych ludzi w ogóle w chwili obecnej uda się z tego piekła, który jest w Kabulu wydostać. Jako dzielnica mamy bardzo duże doświadczenie w pomocy uchodźcom od wielu lat. Liczna grupa kilkuset osób uchodźców czeczeńskich mieszkała na terenie Bielan, dzieci chodziły do szkół, do przedszkoli, ludzie rozpoczynali nowe życie. Pomagaliśmy im, zajmowaliśmy się nimi, w tym przypadku chcemy tak samo pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują. Uważamy że to jest nasz moralny obowiązek.

Andrzej Szejna:

Stoimy przed budynkiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych gdzie urzęduje niewidzialny minister spraw zagranicznych oraz jego niekompetentni zastępcy. Polityka zagraniczna obecnego rządu, która jest w ruinie doprowadziła do takiej sytuacji, w której właściwie jesteśmy w konflikcie zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak również z Unią Europejską, z Rosją i z Izraelem. Mam głębokie przekonanie, że gdyby odkryto jakiekolwiek oznaki życia na jakiejkolwiek planecie we wszechświecie natychmiast Jarosław Kaczyński doprowadził do jakiegoś konfliktu dyplomatycznego. Bo taka jest polityka tego rządu.

Wczoraj upłynął termin odpowiedzi rządu na ultimatum Komisji Europejskiej w sprawie likwidacji Izby Dyscyplinarny, która została uznana za nielegalną i wiemy dobrze, że Izba nie składa się z sędziów i udaje, że orzeka. Ta odpowiedź została udzielona, ale przypominam Komisja Europejska po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie prosiła o odpowiedź co rząd zamierza zrobić tylko co rząd zrobił. Komisja oczekiwała, że do 16 sierpnia Izba Dyscyplinarna przestanie działać. Tak się nie stało. Izba Dyscyplinarna działa. Sędziowie orzekają, a sędziowie zawieszeni jak pan sędzia Tuleya czy Juszczyszyn nadal są odsunięci od orzekania co jest jawnym bezprawiem. Również w tej sprawie pani prezes Janowska mataczy i ociera się o podejrzenie popełnienia przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości.

Maciej Gdula:

Chcielibyśmy być dumni z polskiego państwa. Chcielibyśmy być dumni z polskiej dyplomacji, ale najczęściej teraz niestety ze wstydem musimy spuścić oczy. Jestem dumny z Grzegorza Pietruczuka, który zaoferował pomoc Afgańczykom. Nie jestem dumny z premiera, który obiecuje 45 wizji i wysyła samolot kiedy Afganistan jest pogrążony w chaosie. To jest za późno i zdecydowanie za mało. Prawo i Sprawiedliwość uprawia politykę zagraniczną tak jak uprawia politykę krajową. Uważa, że zawsze się uda coś przepchnąć, zrobić jakąś grandę, oszustwo i w ten sposób przeforsować swoje zdanie. Otóż widać, że to się nie udaje. Świetnie świadczą o tym wydarzenia z Turowa. Rząd zapewniał nas, że dyskutuje z Czechami i prowadzi rozmowy, a okazało się że nic takiego nie miało miejsca i te rozmowy nie przyniosły żadnych ważnych rezultatów, nie doszło do porozumienia.

Jeżeli ten rząd nie radzi sobie z polityką zagraniczną, że nie potrafi prowadzić Polski na świecie i w Europie to naprawdę nie ma obowiązku rządzenia Polską. Można rozwiązać parlament. Można zrobić wybory i oddać władzę tym, którzy szanują partnerów, potrafią prowadzić dialog i mają jakiś pomysł na Polskę w świecie. Dzisiaj naprawdę panowie i panie z PiS u nie ma obowiązku rządzenia z Polską.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

  1. ’Premier Morawiecki wysłał wojsko do „obrony granic” przed grupą uchodźców, w większości kobiet z dziećmi.’
    'PiS boi się 50 uchodźców, w tym kobiet i dzieci?!’
    'Obecnie 32 osoby z Afganistanu chcą złożyć w Polsce wnioski o ochronę. W grupie uchodźców przetrzymywanych na granicy jeszcze kilka dni temu było kilkanaście kobiet z dziećmi. Były to osoby z Iraku. Białorusini pozwolili osobom z małymi dziećmi na cofnięcie się.’
    50-32=18
    18 to większość z 50 według lewicy.
    Gdy rozum śpi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź również
Close
Back to top button