Świetne otwarcie PŚ w wykonaniu Michała Pasiuta! Doskonały powrót slalomisty do kadry K-1.
Michał Pasiut po przerwie wywalczył sobie miejsce w slalomowej reprezentacji Polski i pojechał na pierwsze zawody Pucharu Świata w sezonie. W Tacen potwierdził, że jest w znakomitej dyspozycji i… wywalczył srebrny medal w kategorii K-1! To doskonałe otwarcie sezonu w wykonaniu Polaka!
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Pasiut dostał się jedynie do kadry w kayak crossie, a w klasycznym slalomie musiał oddać miejsce innym kolegom. Ciężko jednak pracował na to, by wrócić do elity w królewskiej konkurencji i po kwalifikacyjnych zawodach w Bratysławie i Krakowie ostatecznie zdobył miejsce w reprezentacji.
– Jestem bardzo szczęśliwy i dumny z tego, że udało mi się wywalczyć tę kwalifikację. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że tak naprawdę tylko jedna lub dwie osoby wiedzą, ile pracy, wyrzeczeń i poświęcenia kosztowało mnie dojście do tego miejsca. Oczywiście marzyłem o tym i wierzyłem, że tak właśnie będzie. Teraz jednak przede wszystkim chcę cieszyć się tym momentem. Po wszystkim, przez co przeszedłem w ostatnim czasie, największą satysfakcję daje mi to, że ciężka, mozolna praca przyniosła efekt i że mogę dalej robić to co kocham – mówił zaraz po wywalczeniu kwalifikacji Pasiut.
Teraz Pasiut potwierdził, że jego powołanie do reprezentacji Polski nie jest przypadkowe. 35-latek pojechał z kadrą do Ljubljany na pierwsze w tym sezonie zawody Pucharu Świata. W piątek w Słowenii odbyła się właśnie rywalizacja w K-1, a w kwalifikacjach nasz zawodnik zajął 10. miejsce (zanotował dwa punkty karne) i awansował do wyścigu medalowego. W finale pokazał jednak prawdziwą klasę. Zanotował świetny przejazd bez punktów karnych i wyszedł na prowadzenie! Okazało się, że jego czas był na tyle dobry, że wyprzedził go jedynie Włoch Xabier Ferrazzi. A to oznaczało, że Polak wywalczył srebrny medal! To jego drugie takie osiągnięcie, bowiem drugi na mecie Pucharu Świata był też siedem lat temu w Bratysławie!
Oprócz Pasiuta w finale popłynął też Dariusz Popiela, który ostatecznie był szósty. Najbardziej doświadczony polski slalomista był ostatnim z Polaków startujących w wyścigu o medale. Ostatni z naszych męskich kajakarzy, czyli Mateusz Polaczyk, ostatecznie zajął 14. miejsce (2 punkty karne). Jeśli chodzi o panie, to 18. lokatę zajęła Dominika Brzeska (4 punkty karne), Hanna Danek była 32. (również cztery punkty karne), a Klaudia Zwolińska uplasowała się dopiero na 38. pozycji.
Wynik Pasiuta na pewno dał duże nadzieje przed kolejnymi dwoma dniami zawodów. W sobotę odbędzie się bowiem rywalizacja kanadyjkarzy, w której wystartują Zwolińska, Danek, a także Kacper Sztuba, Michał Wiercioch i Szymon Nowobilski. Cały Puchar Świata w Tacen zakończy się w niedzielę rywalizacją w kayak crossie (Zwolińska, Brzeska, Polaczyk i Pasiut).



