POLSKA

SOP. Merkel wysadzona z opancerzonego auta. Kierowca wpadł w panikę

Kanclerz Niemiec Angela Merkel w Polsce

Kanclerz Niemiec Angela Merkel przyleciała do Polski na uroczystości w Oświęcimiu.

6 grudnia opancerzony samochód Służby Ochrony Państwa przewiózł ją z lotniska Katowice-Przyrzowice na uroczystości w Auschwitz-Birkenau (oddalonego o ok. 60 kilometrów od lotniska).

W trakcie tej podróży funkcjonariusze SOP kazali Merkel przejść do drugiej limuzyny. Powodem był spanikowany kierowca, bo auto „straciło moc”.

Były szef Biura Ochrony Rządu gen. Marian Janicki powiedział, że nie jest to wina kierowcy, bo przełożeni kazali go tam posadzić. Wcześniej takiej sytuacji nigdy nie było i nie może mieć miejsca! To jest łapanka!

Samochód prowadził Piotr K., funkcjonariusz z dużym stażem w SOP i Biurze Ochrony Rządu. Kierowcą jest od roku, a wcześniej był pirotechnikiem.

Powodem problemów z limuzyną był prawdopodobnie ustawiony limit prędkości, o którym nie wiedział pracownik SOP-u. W tym przypadku wystarczyło wyłączyć i włączyć silnik, by wszystko działało. Jest to podstawowa wiedza, ale niektórzy kierowcy SOP nie znają nawet instrukcji samochodów.

Angela Merkel i Mateusz Morawiecki oddali hołd ofiarom obozu Auschwitz-Birkenau

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button