INNEREPREZENTACJA

RPA. Puchar Świata w rugby 7. Polki pokonane przez Amerykanki

Rugby World Cup Sevens 2022

W swoim pierwszym spotkaniu podczas Pucharu Świata w rugby 7 reprezentacja Polski kobiet zdecydowanie uległa USA 7:39.

Oznacza to, że „biało-czerwone” powalczą o miejsca 9-16 światowego czempionatu.

Regulamin turnieju jest skonstruowany tak, że już pierwsze spotkanie decyduje, czy dany zespół będzie walczył o medale, czy też trafi do rozgrywek Challenge Trophy (miejsca 9-16). Dlatego spotkanie z USA było dla Polek kluczowe, a zawodniczki przed turniejem podkreślały, że są niezwykle zmotywowane, by postawić się wyżej notowanym rywalkom. Amerykanki były wskazywane jako faworytki tego starcia, ale podopieczne Janusza Urbanowicza w tym sezonie już kilkukrotnie pokazały, że potrafią na boisku zweryfikować „papierową” przewagę.

Zaczęło się jednak nieudanie, bo Amerykanki dość szybko przyłożyły piłkę w naszym polu punktowym po indywidualnej akcji Jaz Gray. Ta sama zawodniczka wykorzystała też dobre rozrzucenie na skrzydło od Olsen. Po raz drugi zaliczyła pięć punktów, tym razem zwieńczone udanym podwyższeniem i przegrywaliśmy już 0:12. W grze Polek było widać nerwowość, nasze zawodniczki popełniały błędy, które normalnie im się nie zdarzają. Z tego powodu, po kolejnym szerokim rozegraniu, Naya Tapper wpadła na nasze pole punktowe.

W ostatnich minutach pierwszej części gry w końcu w naszej grze zaczęło się dziać coś pozytywnego. Najpierw świetną szarżą popisała się Anna Klichowska, a potem, po szybkim rozegraniu piłki z młyna, Katarzyna Paszczyk wpadła na pole punktowe. Karolina Jaszczyszyn popisała się udanym podwyższeniem. Do przerwy zespół USA prowadził 17:7, a kwestia wygranej pozostawała otwarta.

Niestety po zmianie stron znów Gray przeprowadziła długi, solowy rajd, zakończony na naszym polu punktowym. Na dodatek nasza drużyna miała problem z przejęciem piłki po wznowieniu i Amerykanki cały czas były w ofensywie. Dominowały również nad nami fizycznie i trudno było przerwać ich akcje. To zaowocowało dwoma kolejnymi przyłożeniami i na tablicy wyników pojawił się wynik 34:7.

Na koniec spotkania, już po upływie regulaminowego czasu gry, Kristen Thomas wpadła jeszcze na nasze pole punktowe, ustalając wynik tego meczu na 39:7 dla ekipy Stanów Zjednoczonych.

– Polska to bardzo dobra drużyna, więc skupiłyśmy się na tym, by trzymać się ustalonych założeń na ten mecz. Wynik sugeruje, że to było jednostronne spotkanie, ale zdecydowanie był to twardy i niełatwy mecz – przyznała po meczu Jaz Gray z reprezentacji USA.

Niestety, naszej drużynie nie udało się sprawić niespodzianki, a nawet sensacji, bo za taką należałoby uznać pokonanie USA. Teraz przed nimi mecz z drużyną Chin, która uległa Kanadyjkom. Polki pokonały już zespół z Azji przy okazji turnieju World Sevens Challenger Series w Chile. „Biało-czerwone” wciąż mają o co walczyć w Kapsztadzie. Wywalczenie Trophy byłoby z pewnością dużym osiągnięciem w debiucie na imprezie tej rangi.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button