TRÓJMIASTO

Proces zabójcy prezydenta Gdańska trwa. „Platforma Obywatelska zmarnowała mu życie”

Sąd Okręgowy w Gdańsku

22 lipca przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zeznawał 27-letni Mateusz U., który przez tydzień siedział w jednej celi w więzieniu ze Stefanem W.

Ze sprawcą zamachu na życie prezydenta Pawła Adamowicza 13 stycznia 2019 r.

– Powtarzał ciągle, że Platforma Obywatelska zmarnowała mu życie i że nienawidzi Platformy Obywatelskiej – mówił świadek.

Była to 15. rozprawa w procesie mordercy Pawła Adamowicza, rozpoczętym 28 marca.

Jednym ze świadków był Mateusz U., który przez tydzień siedział w 10-osobowej celi ze Stefanem W. w Zakładzie Karnym w Gdańsku-Przeróbce. Było to w lipcu 2018 r.

Jak się zachowywał w celi Stefan W.?

– Dziwnie się zachowywał. Moja mama, która jest lekarzem anestezjologiem i jak się jej radziłem, to powiedziała mi, że były to prawdopodobnie objawy schizofrenii – powiedział 27-latek, który odsiaduje teraz karę więzienia i został doprowadzony przez policjanta na salę rozpraw w kajdankach na rękach i nogach.

Jego zdaniem, Stefan W. był typem samotnika.

– Mówił sam do siebie i chodził w środku nocy. Tak naprawdę lunatykował. Mówił, że siedział za “jakieś pistolety”. Ja nie mogę się pogodzić z tym, że taki właśnie osobnik zabił dobrego prezydenta – oświadczył Mateusz U.

W zeznaniach złożonych podczas śledztwa mężczyzna podał o wiele więcej szczegółów dotyczących Stefana W.

Co oskarżony mówił o politykach Platformy Obywatelskiej?

– Był cichy. Na spacerach do nikogo się nie odzywał. Patrzył się głównie w telewizor, w programy informacyjne. Jak były Fakty i mówiono o politykach Platformy Obywatelskiej, to wyzywał ich od k…w. Najbardziej interesowała go polityka. Powtarzał, że Platforma Obywatelska zmarnowała i zniszczyła mu życie i że nienawidzi Platformy Obywatelskiej – mówił Mateusz U.

Współosadzony zapamiętał również przyszłego zabójcę prezydenta Gdańska jako człowieka uzależnionego od leków. – Chodził często do ambulatorium. Ale pielęgniarka nie chciała mu wydać leków – dodał.

Jakie były lektury zabójcy prezydenta?

– Nie widziałem, żeby czytał książki. Na Przeróbce była biblioteka i ja do niej chodziłem. Czytał natomiast prasę, a w nich artykuły związane z polityką. Miał też wycinki z gazet, które dotyczyły napadów na banki, których dokonał. Twierdził, że miał niesprawiedliwy wyrok (Stefan W. za rabunki dostał wyrok 5,5 roku więzienia – przyp. red.), bo napadał na banki tylko z atrapą broni. Mówił też, że wsypał go wspólnik – opowiadał śledczym Mateusz U.

Twierdził też, że Stefan W. miał podczas pobytu w więzieniu „różne dni”.

– Jednego dnia leżał w łóżku, drugiego dnia chodził po celi i sobie podśpiewywał. Słyszałem od innych w celi, że kłócił się z wychowawcami, ale nie wiem, o co dokładnie chodziło. Jak nie chcieli mu coś dać, to odgrażał się, że „go jeszcze popamiętają”. Dla mnie Stefan W. nie był szkodliwy, nikogo nie bił. Nie mówił nic o swoich planach na przyszłość; o tym, co będzie robić na wolności – powiedział Mateusz U.

Konferansjerka, która podała mikrofon prezydentowi na ostatnie przemówienie

Podczas czwartkowej rozprawy zeznawała też m.in. 38-letnia Małgorzata P., która tragicznego wieczora 13 stycznia 2019 r. współprowadziła jako konferansjerka finałowy koncert WOŚP na Targu Węglowym.

To ona właśnie przekazała Pawłowi Adamowiczowi mikrofon, dzięki któremu wygłosił on ostatnie swoje przemówienie, w którym mówił m.in, że “Gdańsk jest szczodry. Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności”.

– Nagle zauważyłam, że na scenie znajduje się jakiś mężczyzna i zaczyna coś krzyczeć. Próbowałam zrozumieć, co mówi. Zauważyłam, że trzyma coś w ręku, a po jakiejś chwili nie miałam wątpliwości, że to nóż. Paradował i triumfował z tym nożem po scenie. Jeden z organizatorów koncertu podszedł do niego, ale jak zauważył nóż, to się cofnął – mówiła świadek.

W pierwszej chwili Małgorzata P. pomyślała, że prezydent Gdańska jedynie źle się poczuł.

“Że może stało się coś z sercem. Po chwili zauważyłem, że siada na jakimś podeście. Zaczął się osuwać i wtedy już wiedziałam, że stało się coś złego – dodała.

W procesie Stefana W. będzie teraz przerwa związana z okresem urlopowym. Następną rozprawę zaplanowano na 8 września.
(UMG)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button