MOTOSPORT

Hungarian Baja 2019: Przygoński, Giemza i Tomiczek. Kolejna runda Pucharu Świata

Hungarian Baja 2019

Trzy etapy, niemal 794 kilometry trasy, na które będzie się składać ponad 588 kilometrów odcinków specjalnych – zawodnicy ORLEN Team po dwutygodniowej przerwie wracają do rywalizacji w rajdach Baja.

Kuba Przygoński z pilotem Timo Gottschalkiem, Maciej Giemza oraz Adam Tomiczek w najbliższy weekend (9-11 sierpnia) będą się ścigać na Węgrzech, podczas Hungarian Baja.

Rywalizacja kierowców oraz motocyklistów rozpocznie się od piątkowego prologu na trasie liczącej 10,74 km. Prawdziwe ściganie rozpocznie się w sobotę – zawodnicy przejadą wtedy łącznie 547,5 km, w tym 416,12 km odcinków specjalnych. Zgodnie z planem rywalizacja powinna się zakończyć w niedzielne popołudnie.

Walkę o najwyższe lokaty zapowiada Kuba Przygoński, który w dwóch ostatnich edycjach rajdu zajmował 3. i 2. miejsce.

Załoga ORLEN Team (Mini John Cooper Works Rally) zajmuje obecnie 3. pozycję w Pucharze Świata FIA w rajdach Baja.

– Jedziemy oczywiście z myślą o ataku i zajęciu miejsca na podium. Na pewno będziemy walczyli z Terranovą, Prokopem i Wasiliewem. Zawody są odbywają się na poligonie wojskowym. Jest to fajny teren, ale też niebezpieczny, z uwagi na drogi czołgowe, które są zniszczone i nierówne, z mnóstwem muld i wyskoków. Na pewno jest to przyjemny rajd. Postaramy się z Timo dobrze pojechać, być może dopisze nam trochę szczęścia – powiedział przed startem kierowca ORLEN Team.

Do rywalizacji w Hungarian Baja staną także motocykliści – Adam Tomiczek i Maciej Giemza, którzy podobnie jak Kuba Przygoński i Timo Gottschalk mają za sobą odbywający się przed dwoma tygodniami start w Baja Aragon.

– To będzie ostatnia runda Pucharu Świata w rajdach Baja. Dwa tygodnie temu miałem bardzo dobre tempo, niestety usterka motocykla pokrzyżowała mi plany. Mam nadzieję, że te zawody uda mi się przejechać bez przygód, i że powalczę o jak najlepsze miejsce. Przed nami trzy dni jazdy, mam nadzieję na dobry występ – powiedział przed wyjazdem na Węgry Adam Tomiczek.

Zarówno Tomiczek, jak i Giemza na Węgrzech pojadą na Husqvarnach 450 przystosowanych do tego typu rajdów. Będzie to pierwszy start obu motocyklistów w Hungarian Baja.

– Mieliśmy przed tymi zawodami chwilę na regenerację. Ostatni okres był intensywny pod kątem wyjazdów zagranicznych. Jedziemy drugie zawody z rzędu na tym samym motocyklu, dzięki czemu jesteśmy do niego przyzwyczajeni i fajnie go czujemy. Nie miałem jeszcze okazji startować na tych zawodach, dlatego nie wiem czego się spodziewać. Z tego co widziałem czeka nas sporo kilometrów „oesowych”, lista startowa również prezentuje się ciekawie, jadą tam zawodnicy, którzy biorą udział we wszystkich rundach pucharu Baja, więc na pewno rywalizacja będzie bardzo zacięta.– dodał Maciej Giemza.

Kolejnym startem polskich zawodników w Pucharze Świata w rajdach Baja będzie ORLEN Baja Poland, który zostanie rozegrany na przełomie sierpnia i września na poligonie w Drawsku Pomorskim.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button