LEKKOATLETYKA

98. PZLA Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce. Piotr Lisek i Ewa Swoboda najlepsi

Suwałki

Natalia Kaczmarek i Karol Zalewski byli najlepsi w biegach na 400 metrów podczas mistrzostw Polski w Suwałkach.

Dogrywka była potrzebna do wyłonienia złotego medalisty w konkursie tyczkarzy.

Liderka polskich tabel i obrończyni tytułu, czyli Natalia Kaczmarek pozostaje niepokonana. W Suwałkach pokonała jedno okrążenie w 51.25 i nie dała się wyprzedzić atakującej Annie Kiełbasińskiej (51.58). Trzecie miejsce zajęła Justyna Święty-Ersetic (51.70).

– Do dzisiejszych biegów podeszłam zadaniowo, a szczyt formy ma przyjść dwa razy tzn. w Eugene i Monachium. Moja forma jest stabilna, ale nie zawsze warunki są sprzyjające. – powiedziała Kaczmarek.

Mocno na 400 metrów pobiegł w Suwałkach Karol Zalewski. Zawodnik z Olsztyna wygrał z czasem 46.44 i po roku przerwy ponownie mógł cieszyć się ze złotego medalu mistrzostw Polski. W uzyskaniu lepszego czasu przeszkodziły mocne podmuchy wiatru. Drugi finiszował obrońca tytułu, czyli Kajetan Duszyński (46.57). Na trzecim miejscu zmagania zakończył Mateusz Rzeźniczak – 46.77.

Izabela Smolińska potwierdziła dobrą dyspozycję i wygrała bieg na 400 metrów przez płotki poprawiając rekord życiowy czasem 57.16. Druga finiszowała Julia Korzuch (58.23), a trzecia Aleksandra Wołczak (58.70).

W biegu panów na 400 metrów przez płotki Maciej Hołub uzyskał czas 50.43 i na mecie wyprzedził Sebastiana Urbaniaka (50.54) i Jakuba Olejniczaka (50.86).

Wolne tempo miał bieg na 1500 metrów pań, przeniesiony podobnie jak kilka innych konkurencji, z piątkowego wieczoru. Wygrała, po imponującym finiszu, Sofia Ennaoui – 4:30.22.

– To był typowo taktyczny bieg. Mistrzostwa rządzą się innymi prawami niż mityngi, gdzie biega się na życiówki – powiedziała złota medalistka.

Drugie miejsce zajęła obrończyni tytułu Eliza Megger (4:30.98). Brązowy medal po pełnych walki ostatnich metrach wydarła na kratach Aleksandra Płocińska (4:31.25), która na finiszu wyprzedziła Beatę Topkę.

Podobnie jak bieg pań także rywalizacja panów długo nie zachwycała tempem. Dopiero na finiszowej prostej sprinterskie umiejętności pokazał Michał Rozmys, który triumfował z bezpieczną przewagą nad rywalami. Mistrz kraju uzyskał czas 3:57.97. Drugi był Andrzej Kowalczyk (3:59.06), a trzeci po ataku na ostatniej prostej Patryk Kozłowski (3:59.09).

Ton rywalizacji pań na dystansie 3000 metrów z przeszkodami nadawały cztery zawodniczki. Później pasjonującą walkę toczyły trzy. Najlepsza okazała się Kinga Królik. Najlepiej poradziła sobie na ostatniej przeszkodzie i finiszowała pierwsza z czasem 9:47.84. Druga była Patrycja Kapała (9:48.49), a trzecia Alicja Konieczek (9:49.10).

W biegu mężczyzn na 3000 metrów z przeszkodami wygrał obrońca tytułu, czyli Mikołaj Czeronek (8:47.71). Wicemistrzem Polski został Mateusz Kaczmarek (8:48.07), a trzeci przybiegł Adam Kołodziej (8:53.20). Czwarty na mecie Mateusz Megier czasem 8:55.26 wypełnił minimum PZLA na sierpniowe mistrzostwa świata w Cali.

Konkurs skoku w dal znakomitą próbą na 8.03 otworzył Piotr Tarkowski. Niezagrożony przez rywali zrezygnował z kolejnych skoków i bez problemu zapewnił sobie zwycięstwo i solidny zastrzyk punktowy do rankingu, ważnym w kontekście startu w mistrzostwach Europy w Monachium (minimum ustalono na poziomie 8.10). Drugie miejsce zajął Mateusz Jopek (7.77), a trzecie Andrzej Kuch, obrońca tytułu (7.52).

Wiktoria Miąso konkurs skoku wzwyż przeszła bezbłędnie zaliczając w pierwszych próbach 1.73. 1.76, 1.79, 1.82 oraz 1.86. Dopiero próby na 1.90 nie były udane, ale zawodniczka Resovii mogła cieszyć się ze złotego medalu. Drugie miejsce zajęła Aneta Rydz (1.79), trzecie Paulina Wal (1.76).

Dużo emocji przyniósł konkurs tyczkarzy. Piotr Lisek i Robert Sobera po zaliczeniu w pierwszych próbach 5.40 i w drugich 5.60 mieli trzy nieudane skoki na 5.70. To oznaczało dogrywkę. W niej panowie solidarnie nie skoczyli 5.70, 5.65 i później pokonali 5.60. Dopiero zaliczenie 5.65 dało ostatecznie złoto Liskowi, w sytuacji gdy Sobera tej wysokości nie zaliczył. Brąz zdobył Karol Pawlik (5.40). Świetnie w Suwałkach spisał się urodzony w 2005 roku Michał Gawenda. Najpierw pokonując 5.20 nie tylko poprawił rekord życiowy, ale także wypełnił minimum PZLA na sierpniowe mistrzostwa świata U20 w Cali. Później – w trzeciej próbie – zaliczył jeszcze 5.40 i poprawił rekord Polski U18, który na stadionie wynosił dotychczas 5.30 i od 1981 roku należał do Ryszarda Kolasy.

Daria Zabawska miała tylko dwie mierzone próby w konkursie dyskobolek i złoto mistrzostw Polski zapewniła sobie rzutem na 58.14. Wicemistrzynią kraju została Karolina Urban (56.34), a brąz zdobyła Karolina Sygutowska (51.73).

Dopiero w szóstej próbie Malwina Kopron zapewniła sobie obronę tytułu mistrzyni Polski. Zawodniczka Wisły Puławy na zakończenie konkursu rzuciła 69.60 i z pozycji liderki zepchnęła świetnie spisującą się w tym sezonie Ewę Różańską (69.24).

– To nie był mój dzień. Forma jest, o to jestem spokojna – mówiła po konkursie mistrzyni kraju.

Brąz wywalczyła mistrzyni z 2020 roku, czyli Katarzyna Furmanek (68.69). Na starcie zabrakło Anity Włodarczyk, która nabawiła się wczoraj lekkiego urazu goniąc złodzieja… jej samochodu.

W biegach rozstawnych triumfowali Stal LA Ostrów Wielkopolski wśród panów (40.56) oraz sprinterki bydgoskie Zawiszy w gronie pań (45.10).

98. PZLA MP: Swoboda 10.99

W Suwałkach Ewa Swoboda (AZS AWF Katowice) wygrała bieg na 100 metrów osiągając czas 10.99 (z wiatrem +2,4 m/s). W rzucie młotem Wojciech Nowicki (Podlasie Białystok) jako jedyny przekroczył 80 metrów osiągając w najlepszej próbie 80.90. Sprint na 100 metrów panów wygrał Dominik Kopeć (10.20), a w rzucie dyskiem triumfował Oskar Stachnik (64.06).

Pewne zwycięstwo w biegu na 100 metrów odniosła Ewa Swoboda. Gdy sprinterka wbiegła na metę zegar pokazał czas 11.00, ale został on skorygowany na 10.99! Niestety szybkobiegaczkom sprzyjał zbyt silny wiatr w plecy, który podczas biegu wiał z mocą 2,4 m/s.

– Trochę zepsułam start. Ten start da mi „kopa”. Po sezonie halowym i czwartym miejscu na mistrzostwach świata jest we mnie ogromna motywacja do letnich występów – zapewniła w Suwałkach Swoboda.

Wicemistrzynią kraju została Magdalena Stefanowicz (11.21), która na mecie wyprzedziła wracającą do dobrej dyspozycji Martynę Kotwiłę (11.28). Czwarta była Marika Popowicz-Drapała – 11.29.

Sprint panów zakończył się zwycięstwem Dominka Kopcia, który uzyskał 10.20 i poprawiając na oczach będącego na trybunach suwalskiego stadionu Mariana Woronina życiówkę przesunął się na piąte miejsce w polskich tabelach historycznych. Drugi i trzeci zawodnik uzyskali czas 10.34. Zaledwie o pięć tysięcznych części sekundy szybszy okazał się Przemysław Słowikowski, a z brązu mógł cieszy się Patryk Wykrota

Mistrzynią Polski na 5000 metrów chodem sportowym została Katarzyna Zdziebło (21:29.23). Dla zawodniczki Grzegorza Tomali to trzecie złoto w tym sezonie – wcześniej triumfowała w mistrzostwach Polski na dystansach ulicznych, czyli 20 i 35 kilometrach. Druga na mecie była Olga Niedziałek (22:21.92), trzecia siostra zwyciężczyni – Anna Zdziebło (25:16.02).

Ton rywalizacji od początku nadawało dwu zawodników. Coraz większą przewagę nad rywalami budowali Artur Brzozowski i Jakub Jelonek. Ostatecznie triumfował ten pierwszy – na mecie uzyskał 43:08.10 i wyprzedził chodziarza z Częstochowy o ponad pół minuty (43:44.89). Trzecie miejsce zajął Rafał Sikora, który stracił do najlepszych większy dystans – finiszował z czasem 46:13.69.

Obrończyni tytułu – Adrianna Szóstak – do piątej kolejki plasowała się na trzecim miejscu. W przedostatniej serii popisała się jednak próbą na 13.80, a na zakończenie poprawiła się jeszcze osiągając 13.84. Drugie miejsce zajęła Agnieszka Bednarek (13.64), która zaledwie o 3 centymetry pokonała Karolinę Młodawską. Szóste miejsce w konkursie trójskoczkini zajęła Olga Szlachta – urodzona w 2006 roku zawodniczka ustanowiła rekord Polski juniorów młodszych 12.95*, który jest równy wskaźnikowi PZLA na mistrzostwa świata U20 w Cali.

Mistrzynią Polski w skoku o tyczce została Agnieszka Kaszuba, która pokonała poprzeczkę zawieszoną na 4.10. Srebrna i brązowa medalistka – Maja Chamot oraz Emilia Kusy – zaliczyły 4.00.

Po dwóch czwartych miejscach zajmowanych w poprzednich sezonach pierwszy w karierze tytuł mistrza Polski zdobył Oskar Stachnik. Zawodnik AZS UMCS Lublin, wychowanek Uczniaka Szprotawa, poprawił w Suwałkach rekord życiowy. W pierwszej serii konkursu, przeniesionego z czwartkowego popołudnia, popisał się rzutem na 64.06.

– Jestem zadowolony. Życiówka, pierwszy medal mistrzostw Polski i od razy złoty. Szkoda, że nie w erze Piotrka Małachowskiego, bo wtedy byłby potrójny sukces. Trzeba jeszcze szukać techniki, poprawiać się i pracować dalej – przyznał po starcie Stachnik.

Jedyny mierzony rzut – z pierwszej kolejki na 61.13 – dał srebrny medal doświadczonemu Robertowi Urbankowi. Trzeci był Jakub Lewoszewski, który w ostatniej serii ustanowił rekord życiowy – 59.63.

W drugiej kolejce rzutów Wojciech Nowicki uzyskał 80.90 i jako jedyny zawodnik przekroczył w suwalskim konkursie 80 metrów. To dało mu oczywiście złoty medal i tytuł mistrza Polski.

– Jestem zadowolony z tego startu. Ostatnio ciężko trenuję, ale na szczęście technika jest ustabilizowana. Już jestem w cyklu przygotowawczym do mistrzostw świata. Dobrze udanie wystąpić przed swoją publicznością, ale nie ukrywam, że marzę aby jeszcze kiedyś mistrzostwa Polski zorganizował mój rodzinny Białystok – powiedział Nowicki.

Drugie miejsce zajął Paweł Fajdek. W trzeciej próbie osiągnął 77.13, a później miał już tylko nieudane rzuty. Po dwóch nieudanych próbach dopiero w trzeciej serii udział w wąskim finale zapewnił sobie Marcin Wrotyński. Później rzucił 73.77 i zdobył brąz.
(PZLA)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button