WARSZAWA

Upały. Włącz myślenie! Nie pozostawiaj dzieci i zwierząt w zamkniętym aucie

Gdy nadchodzą wysokie temperatury...

Gdy nadchodzą wysokie temperatury, co jakiś czas – zdecydowanie za często – dochodzą do nas wszystkich informacje o dzieciach lub zwierzętach pozostawionych w zamkniętych samochodach.

Stołeczna Straż Miejska przypomina: zamknięty samochód, pozostawiony w upalny dzień na parkingu (nawet nie musi to być pełne słońce) zamienia się w piekarnik. To śmiertelna pułapka dla zamkniętych w nim ludzi i zwierząt. Zanim wysiądziesz i zamkniesz auto – pomyśl i upewnij się, że nikogo nie zostawiasz w środku – apelują strażnicy miejscy.

Było blisko tragedii! Strażnicy uratowali dziecko zamknięte w nagrzanym samochodzie

Takie zachowanie wynika z braku odpowiedzialności i wyobraźni. I może skończyć się tragicznie. Za kilka dni lato, zresztą już teraz temperatury są wysokie. Apelujemy, aby nie pozostawiać nikogo w samochodzie – nawet jeśli wydaje nam się, że opuszczamy auto tylko na chwilę. W ciągu kilku minut temperatura w środku może wzrosnąć do kilkudziesięciu stopni. A stąd już bardzo blisko do nieszczęścia.

Musimy o tym pamiętać nie tylko przez zwykłą, ludzką odpowiedzialność, ale również dlatego, że zobowiązuje nas do tego prawo. Jeśli zachowamy się bezmyślnie, egoistycznie i nieodpowiedzialnie, musimy liczyć się z odpowiedzialnością karną, a także ze zniszczonym samochodem – służby mają prawo w takich sytuacjach wybić szybę w aucie, aby uratować życie i zdrowie pozostawionych w nim ludzi i zwierząt.

Dziewczynka w samochodzie (fot. SM)

Przypomnijmy kilka interwencji Ekopatrolu, dotyczących ratowania zwierząt pozostawionych w samochodzie:

• Gorąca, sierpniowa niedziela, samo południe. Termometry w cieniu pokazują 27 stopni. Strażnicy miejscy z Ekopatrolu otrzymują informację, że w jednym z samochodów zaparkowanych przy ul. Bohaterów Warszawy znajduje się pies. Zdaniem zgłaszającego zwierzę jest tam od godziny… 22.00 dnia poprzedniego. Funkcjonariusze natychmiast udają się pod wskazany adres – zgłoszenie potwierdza się. Na tylnym siedzeniu srebrnego volvo leży amstaff. W nagrzanym aucie, w którym jest prawdopodobnie kilkadziesiąt stopni, nie ma miski z wodą. W związku z bezpośrednim zagrożeniem życia psa strażnicy podejmują decyzję, aby poprosić o pomoc w uwolnieniu zwierzęcia ze śmiertelnej pułapki patrol policji, który interweniuje nieopodal. Po chwili pies jest już poza autem. Strażnicy umieszczają go w klimatyzowanej części radiowozu służącego do przewozu zwierząt, dają świeżą wodę. Na szczęście stan zwierzęcia jest na tyle dobry, że może być przetransportowane do schroniska na Paluchu, gdzie otrzymuje niezbędną pomoc weterynaryjną. Pomimo braku tablic rejestracyjnych funkcjonariusze ustalają dane i adres właściciela samochodu, ale nie zastają nikogo w mieszkaniu. Następnie udają się na komendę policji w celu złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem. Sprawę przejmuje policja.

• Samo południe, upalny majowy dzień. Patrol straży miejskiej otrzymuje zgłoszenie o psie przebywającym w zamkniętym samochodzie. Sytuacja ma miejsce na ul. Siennickiej, na terenie Pragi Południe. Według osoby zgłaszającej – zwierzę przebywa w nagrzanym samochodzie „od dłuższego czasu”. Na miejsce jadą strażnicy z Ekopatrolu. Po potwierdzeniu zgłoszenia podejmują działania mające na celu jak najszybsze odnalezienie opiekuna uwięzionego czworonoga. Właściciele – jak ustalają funkcjonariusze – przebywają w tym czasie w pobliskiej kawiarni, spokojnie piją kawę… Czujność mieszkańca oraz natychmiastowa i zdecydowana reakcja strażników spowodowały, że właściciel psa szybko wrócił do swojego czworonoga i cała historia skończyła się szczęśliwie.

• Wycieńczone psy i koty uwięzione w rozgrzanym do blisko 60ºC samochodzie uratowali strażnicy miejscy z Ekopatrolu. Aby uwolnić zwierzęta, funkcjonariusze musieli wybić w pojeździe szybę.

– Nie było czasu na zastanawianie się, liczyła się każda minuta – wygląd zwierząt sugerował, że mogą przebywać w pojeździe od dłuższego czasu. Dlatego wybiłam szybę – to był stan wyższej konieczności – i uwolniliśmy zwierzęta – opowiada mł. str. Agnieszka Strzelak z Referatu ds. Ekologicznych Oddziału Ochrony Środowiska Straży Miejskiej m. st. Warszawy.

W środku znajdowały się dwa umieszczone w transporterach koty – starszy z nich z trudem łapał powietrze. Na siedzeniu kierowcy siedział przestraszony pies rasy leonberger, obok niego na podłodze leżał drugi pies – miks owczarka niemieckiego – wylicza funkcjonariuszka. Zwierzęta zostały przeniesione do klimatyzowanej części przewozowej radiowozu i przewiezione do Schroniska na Paluchu, gdzie zajęli się nimi specjaliści. Według funkcjonariuszy podejmujących interwencję, wewnątrz pojazdu było ok. 60ºC, a każda kolejna spędzona tam godzina mogła zakończyć się dla uwięzionych czworonogów tragicznie.

Strażnicy miejscy przypominają opiekunom dzieci i właścicielom czworonogów:

SAMOCHÓD POZOSTAWIONY W NASŁONECZNIONYM MIEJSCU DLA KAŻDEGO ŻYWEGO STWORZENIA ZAMIENIA SIĘ W ROZGRZANĄ PUŁAPKĘ A TEMPERATURA WEWNĄTRZ MOŻE OSIAGNĄC NAWET 80 STOPNI CELSJUSZA

Zanim zamkniesz auto – upewnij się, że nikogo nie zostawiasz w środku.

Nieodpowiedzialnym kierowcom grozi odpowiedzialność karna.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Back to top button