MOTOSPORT

Silk Way Rally 2019. 412 km Jedwabnym Szlakiem. Przed polskimi quadowcami i motocyklistami czekają Chiny

Silk Way Rally 2019

Piąty etap z rzędu i czwarty na terenie Mongolii padł łupem Rafała Sonika.

Krakowianin wygrał wszystkie oesy Silk Way Rally w kraju Czyngis-chana i w sobotę wjedzie do Chin jako zdecydowany lider w stawce quadów. Arkadiusz Lindner wrócił do rywalizacji po jednym dniu przymusowej przerwy i zameldował się na mecie z drugim czasem.

W piątek uczestnicy wielkiego ścigania Jedwabnym Szlakiem mieli do pokonania ponad 400 km odcinka specjalnego. Organizator w środku dystansu wprowadził jednak 130-kilometrową neutralizację i czas przejazdu liczony był z dystansu 277 km. Co ciekawe, właśnie ten wyłączony z oesu fragment okazał się najtrudniejszy.

– Jechaliśmy kilkadziesiąt kilometrów w fesz feszu. Dobrze, że nie musieliśmy się tam ścigać na sekundy, bo mogłoby się zrobić naprawdę niebezpiecznie – relacjonował Rafał Sonik.

Lider Silk Way Rally po raz kolejny okazał się najszybszym quadowcem w stawce, wygrywając tym samym czwarty i ostatni etap w Mongolii.

– Od początku plan był taki, żeby starać się wygrać rajd bezbłędną nawigacją, dobrą technicznie jazdą, przygotowaniem quada i równym tempem. Jak na razie taktyka się sprawdza, więc mam zamiar stosować ją aż do mety w Dunhuang. Dziś przejechałem jeden z najszybszych odcinków w życiu. W zasadzie płaski i twardy. Trzeba było bardzo uważać na skały, kamienie oraz nawigację, bo poruszaliśmy się prawdziwą plątaniną dróg i ścieżek – opisywał swoje wrażenia krakowianin.

Drugi czas w klasie quadów uzyskał Arkadiusz Lindner, który z powodu wielogodzinnej kary nie ma już szans na walkę o zwycięstwo, ale liczy na zdobycz punktową w cyklu Pucharu Świata. – Lubię prowadzić i nadawać rytm w rajdzie. Nie lubię startować z szarego końca, więc dziś na starcie nie czułem się komfortowo. Teraz jednak priorytetem nie jest walka o jak najlepszy czas, ale dotarcie do mety, żeby zebrać cenne punkty do klasyfikacji całego sezonu – powiedział zawodnik.

Doskonale na trasie szóstego etapu z Mandalgovi do Dalanzadgad poradzili sobie również polscy motocykliści. Adam Tomiczek zameldował się na mecie z drugim czasem, co dało mu awans do pierwszej „dziesiątki” (9. miejsce). Maciej Giemza awansował na 11. lokatę.

W sobotę zawodników czeka dzień przerwy od ścigania, ale nie oznacza to odpoczynku od jazdy. Kolumna rajdowa pokona ponad 500 km z Dalanzadgad do Bayinbaolig po chińskiej stronie granicy.

– Będziemy dobrze wspominać Mongolię. Przejechaliśmy ją bardzo szybko, bo choć każdego dnia spędzaliśmy kilka długich godzin w trasie, to cały czas przemieszczaliśmy się z dużą prędkością. Myślę, że każdy już czuje trochę w rękach i kolanach tysiące pokonanych kilometrów, a także zmęczenie mentalne spowodowane potrzebą ciągłego skupienia w zdradliwym terenie. Teraz czekają nas na pewno duże zaskoczenia – kolejna, kompletna zmiana otoczenia oraz wyraźny wzrost temperatury. W naszych rajdach najpiękniejsze jest to, że możemy całymi godzinami jechać przez dziki krajobraz i nie spotykać żadnych ludzi, ani osiedli. Co najwyżej pojedyncze jurty z dala od trasy. To fantastyczne uczucie i bardzo głębokie wrażenia, które pozwolą mi na długo zapamiętać stepy Mongolii – podsumował rywalizację w ostatnich dniach „SuperSonik”.

VI etap

1. Rafał Sonik (POL) 3:03.53

2. Arkadiusz Lindner (POL) +5.54

3. Aleksander Maksimow (RUS) +12.26

Klasyfikacja generalna

1. Rafał Sonik (POL) 19:34.45

2. Aleksander Maksimow (RUS) +1:59.21

3. Arkadiusz Lindner (POL) +66:07.20

Adam Tomiczek z ORLEN Team drugi na szóstym etapie Silk Way Rally

Kolejny etap rajdu Silk Way Rally okazał się bardzo udany dla motocyklistów ORLEN Team. Adam Tomiczek zakończył go na drugim miejscu, co zagwarantowało mu awans na pozycję wicelidera w kategorii juniorów oraz dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Lokatę poprawił też Maciej Giemza który po szóstym etapie zamyka pierwszą dziesiątkę klasyfikacji generalnej i podium klasyfikacji juniorów.

Piątkowy etap okazał się takim, na którym zawodnicy musieli wyjątkowo często śledzić road book, ponieważ trasa pełna była równoległych ścieżek i ciągłych zmian kierunku. Trasa zapewniała zawodnikom malownicze widoki oraz szybkie i szerokie stepowe drogi gwarantujące równą i spokojną jazdę.

– Zmieniający się z każdym kilometrem krajobraz robił niesamowite wrażenie. Równa, spokojna jazda i pełna koncentracja na mapie zaprocentowała. Zająłem dziś drugie miejsce wśród motocyklistów, osiągając tym samym swój życiowy wynik. Jutro mamy możliwość niewsiadania na motocykl i transportu naszego sprzętu ciężarówkami do Chin, z której w obecnej sytuacji chętnie skorzystam. Pora na odpoczynek, bo przede mną ostatnie trzy etapy rajdu – podsumował etap Adam Tomiczek, motocyklista ORLEN Team.

Zawodnicy pokonali w piątek trasę Mandalgovi – Dalanzadgad, mierzącą niemal 412 km, w tym ponad 408 km odcinka specjalnego.

– Dzisiejszy etap zawierał ok. 130 km neutralizacji. W drugiej części większość zawodników popełniła błąd nawigacyjny, niektórzy z tego co wiem domagali się protestu, związanego z nieprawidłowością w road booku, ale moim zdaniem było to po prostu niedopatrzenie. W tamtym miejscu pojechałem dobrze, ale kilka km dalej pomyliłem trasę, co kosztowało mnie trochę czasu. Zjechałem z dwoma zawodnikami Hondy, Joanem Barredą i Jose Cornejo. Niepotrzebnie zasugerowałem się droga, którą podążali. Jutro mamy dzień przerwy. Trzeba się zregenerować, bo ostatnie dni w Chinach zapowiadają się bardzo ciężko – powiedział po piątkowym etapie Maciej Giemza z ORLEN Team.

Triumfatorem szóstego etapu rajdu Silk Way został Hiszpan Oriol Mena, który awansował na pozycję wicelidera klasyfikacji generalnej. Pierwszą lokatę utrzymuje Sam Sunderland. Liderem klasyfikacji juniorów (do 25 roku życia), w której rywalizują również motocykliści ORLEN Team, niezmiennie pozostaje Luciano Benavides.

W sobotę zespoły przekroczą granice Mongolii i Chin, a zawodnicy będą mogli odpocząć i zregenerować siły przed kolejnym dniem, w którym czeka ich najdłuższy i najtrudniejszy odcinek całego Silk Way Rally, prowadzący od Bayin Baolige do Alashan.

Klasyfikacja motocyklistów po 6. etapie Silk Way Rally 2019:

1

Sam Sunderland

KTM 450 Rally

15:02:50

2

Oriol Mena

Hero 450 Rally

+ 00:21:10

3

Luciano Benavides

KTM 450 Rally

+ 00:23:17

4

Andrew Short

Husqvarna Rally 450

+ 00:26:59

5

Franco Caimi

Yamaha WR450F Rally

+ 00:30:19

6

Adrien van Beveren

Yamaha WR450F Rally

+ 00:32:38

7

Kevin Benavides

Honda CRF450 Rally

+ 00:32:42

8

Laia Sanz

KTM 450 Rally

+ 00:55:25

9

Adam Tomiczek

Husqvarna FR450 Rally

+ 01:05:43

10

Maciej Giemza

Husqvarna FR450 Rally

+ 01:32:58

Klasyfikacja juniorów:

1. Luciano Benavides: 15:26:07
2. Adam Tomiczek: 16:08:33
3. Maciej Giemza: 16:35:48
4 José Cornejo: 19:13:18

Tagi
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

avatar
Close