Mamy polski triumf w wielkoszlemowym Roland Garros 2025!
Alan Ważny razem z Finem Oskarim Paldaniusem (nr 2.) wygrali w finale debla juniorów z Noahem Johnstonem i Benjaminem Willwerthem (USA, 7.) 6:2, 6:3. Sobotni mecz o tytuł trwał 61 minut.
W ostatnich trzech dekadach polskie tenisistki i tenisiści nie raz dobrze spisywali się w juniorskiej rywalizacji w Wielkim Szlemie. W grze podwójnej Ważny jest czwartym reprezentantem kraju, który w jednym z czterech najważniejszych turniejów do lat 18 w sezonie sięgnął po tytuł. Jako drugi dokonał tego z zagranicznym partnerem, podobnie jak Kamilu Majchrzak w US Open 2013.
Tylko raz w rywalizacji juniorów triumfował polski debel. W 2006 roku w Melbourne najlepsza w stawce okazali się Błażej Koniusz i Grzegorz Panfil. Również w Australian Open, ale w 2017 roku, o krok od zwycięstwa były tam Maja Chwalińska i Iga Świątek, ale przegrały w finale. Za to Iga sięgnęła po tytuł rok później, z amerykańską zawodniczką, na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa.
Przed nią triumfowały w juniorskim szlemie w deblu także: Aleksandra Olsza w Wimbledonie (1995) i trzykrotnie Urszula Radwańska, która w 2007 roku omal nie zdobyła Wielkiego Szlema zwyciężając w Roland Garros, Wimbledonie i US Open, a w Australian Open była w finale. W tym samym sezonie krakowianka wygrała w singlu na wimbledońskiej trawie i osiągnęła w nim finał w Nowym Jorku.
Za to dwoma singlowymi tytułami pochwalić się może jej starsza siostra Agnieszka, która była najlepsza w Wimbledonie w 2005 roku i Roland Garros w 2006. W Londynie zwyciężyły też Olsza w 1995 r. i Świątek w 2018, a w Melbourne Magda Grzybowska w 1996.
Natomiast sztuka ta się jeszcze nie udała żadnemu z polskich juniorów, choć czterokrotnie występowali w finałach: Jerzy Janowicz w US Open (2007) i Roland Garros (2008), Marcin Gawron w Wimbledonie (2006) oraz przed rokiem Tomasz Berkieta w Paryżu.
Być może ten stan rzeczy odczaruje Alana Ważny, który w piątek obchodził 18. urodziny. To oznacza, że będzie mógł jeszcze próbować swoich sił w juniorskim Wielkim Szlemie za miesiąc w Wimbledonie, we wrześniu w US Open i w styczniu w Australian Open.



