MOTOSPORT

Rajd Dakar. Eryk Goczał i Oriol Mena ponownie najszybsi

9. etap morderczego wyścigu

Eryk Goczał i Oriol Mena wygrali 9. etap Rajdu Dakar 2023.

  • Załoga ta jest na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej kategorii SSV,
  • Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk kończą próbę na podium.

We wtorek 10 stycznia załogi startujące w Rajdzie Dakar 2023 powróciły do rywalizacji po dniu przerwy. Tym samym zawodnicy opuścili stolicę Arabii Saudyjskiej, czyli Rijad i udali się w drogę do miejscowości Haradh. Na etapie o długości 686 kilometrów zlokalizowano odcinek specjalny o długości 358 kilometrów – ostatni tak długi w tegorocznej edycji imprezy.

Kolejne etapowe zwycięstwo na swoje konto zapisali Eryk Goczał i Oriol Mena. Eryk – najmłodszy z kierowców Energylandia Rally Team – to także najmłodszy etapowy zwycięzca w historii Rajdu Dakar. Kapitalne trzecie miejsce zajęli dzisiaj Michał Goczał z Szymonem Gospodarczykiem, którzy po niedzielnych problemach wrócili do bardzo dobrego tempa. Po kilku przygodach na trasie nieco więcej czasu stracili dzisiaj Marek Goczał i Maciej Marton.

Po ponad 41 godzinach rywalizacji Eryk Goczał i Oriol Mena zajmują doskonałe drugie miejsce w klasyfikacji generalnej kategorii SSV. Ich strata do prowadzącej dwójki – Rokasa Baciuski i Oriola Vidala Montijano zmalała po tym etapie do 5 minut i 2 sekund. Czwartą pozycję zajmują aktualnie Marek Goczał i Maciej Marton, którzy wciąż mają realne szanse na podium w rajdzie. Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk po wymianie skrzyni biegów na niedzielnym etapie odrabiają straty i aktualnie zajmują jedenaste miejsce.

Rajd Dakar. Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk (fot. org.)

Chyba bardzo nam się przydał ten dzień odpoczynku, bo dzisiaj po tym, jak się wyspałem, czułem się jak nowo narodzony. Samochód też był jakby odświeżony po pracy mechaników, więc naprawdę mieliśmy dziś świetne tempo. Pierwsza część tego odcinka była świetna – małe, szybkie wydmy. Wszystko, co dzisiaj zyskaliśmy, to zasługa nawigacji Oriola. Naprawdę wykonał dzisiaj świetną robotę – mogłem cały czas trzymać gaz i nad niczym się nie zastanawiać – mówił na mecie zadowolony zwycięzca, Eryk Goczał.

Dzisiaj naprawdę świetnie nam się jechało. Eryk z Oriolem zajęli dzisiaj pierwsze miejsce, a my z Szymonem byliśmy na trzecim. Testowaliśmy dzisiaj kilka nowych rozwiązań, myślę, że skorzystamy z nich także w przyszłorocznym Dakarze. Wyprzedziliśmy dzisiaj aż 52 załogi, więc tempo było naprawdę dobre. Szymon doskonale, bezbłędnie nawigował. Dzisiaj z wszystkiego możemy być w pełni zadowoleni – zakończył Michał Goczał, który wspólnie z Szymonem Gospodarczykiem skompletował dzisiaj etapowe podium.

Mieliśmy dzisiaj kilka przygód na trasie. Najpierw musieliśmy szukać jednego waypointa, później niestety przebiliśmy koło. To był odcinek z rodzaju tych, na których cały czas trzeba mieć gaz wciśnięty na maksa. Ja ich za bardzo nie lubię. Jesteśmy na mecie i to na pewno jest dobra informacja, ale straciliśmy trochę czasu. Jutro na pewno postaramy się odrobić te straty. Czułem, że brakowało nam mocy – na prostym odcinku wyprzedziły nas trzy Can-Amy i nie mogliśmy utrzymać ich tempa. Mam nadzieję, że znajdziemy dziś rozwiązanie tego problemu na biwaku – podsumował Marek Goczał.

W środę załogi pokonają 624-kilometrowy etap z Haradh do Shaybah. Odcinek specjalny to tym razem zaledwie 114 kilometrów.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button