POLSKA

Nowe samochody dla SOP. Warte miliony limuzyny znów będą… rozbijane?!

Służba Ochrony Państwa kupuje nowe limuzyny

Służba Ochrony Państwa (dawny Biuro Ochrony Rządu) za czasów rządów obecnej władzy (PiS) ciągle rozbija samochody.

Prawdopodobnie już nadszedł czas na zakup nowych pojazdów. Czyżby brakuje sprawnych aut do wożenia VIP-ów?

Do 5 grudnia SOP chce nabyć limuzyny, którymi będą wożeni najważniejsze osoby w państwie oraz tym, którym tego typu transport przysługuje.

Oferty pochodzą od niemieckich firm, które produkują limuzyny, tj. Audi, BMW lub Mercedesa. Szansę ma też samochód brytyjskiej rodziny królewskiej (Range Rover).

SOP kupi w 2019 roku:

za ponad 1 mln zł

– 9 sztuk modelu Skoda Superb

za 1,04 mln zł

– 4 Mercedesy Klasy V 250d

za 3,6 mln zł

– kilkanaście sztuk modeli typu: SUV-y X5 oraz limuzyny serii 5 i 7 (BMW).

Oprócz tego SOP kupi 6 samochodów z silnikiem powyżej 150 KM – oferty pochodzą od Skody z modelem Superb, Kia z modelem Optima oraz Volkswageny z modelem Passat.

Brakuje im też autokaru dla 41 osób z silnikiem do 354 KM (ekrany LCD, klimatyzacja oddzielna dla kierowcy i pasażerów).

Na sam koniec zostawiliśmy informacje o najdroższych limuzynach. Będzie ich aż 8 o długości minimum 5,2 m i rozstaw osi nie mniejszy niż 3,1 m, posiadających silnik o mocy co najmniej 340 KM i momencie obrotowym 450 Nm, z nawigacją w języku polskim obsługiwaną przy pomocy dotykowego ekranu, z systemem kamer 360 stopni, czujnikami parkowania z przodu i z tyłu oraz awaryjnym systemem hamowania. W szrankach konkurują: Audi A8 (wersja Long), BMW serii 7 (wersja Li), Mercedes klasy S (wersja L) oraz Lexus LS.

Może akurat przy tych ostatnich samochodam uda się funkcjonariuszom SOP-u miec na swoim koncie mniejszą liczbę stłuczek? Wkrótce okaże się…czy limuzyny same będą hamować dzięki systemowi automatycznego hamowania.

SOP vs rozbijane samochody

Służba w SOP miała kojarzyć się z prestiżem, a teraz jest obiektem żartów. Kierowcy bez doświadczenia i przeszkolenia eskortują najważniejsze osoby w państwie.

– W SOP najważniejsza jest długość stażu za kierownicą bez względu gdzie i jak jeździsz. Mogłeś wozić paczki, a teraz opancerzoną limuzyną eskortujesz najważniejsze osoby w państwie – stwierdził Jerzy Dziewulski, były szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Po zmianach w 2017 roku odeszły doświadczone i decyzyjne osoby z byłej jednostki BOR.

W 2017 roku szefem SOP został Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie Tomasz Miłkowski. Człowiek, o którym nikt i nic nie wiedział. Nie miał doświadczenia z ochroną VIP-ów, a miał być odpowiedzialny za bezpieczeństwo prezydenta, premiera, marszałka Sejmu i ministrów.

Oczywiście wcześniej zdarzały się wypadki w BOR. Obecnie jest to katastrofa. Wielu już uważa tę służbę jako nieprofesjonalną.

Kompromitacją SOP była ochrona szczytu bliskowschodniego

WP dowiedziała się, że agenci Służby Ochrony Państwa badali na warszawskim lotnisku trzeźwość agentów Secret Service alkomatem. Na dodatek jeszcze sprawdzili, czy Amerykanie mają międzynarodowe prawo jazdy!

Secret Service był bardzo niezadowolony ze współpracy z SOP i z poziomu zabezpieczenia szczytu. Po tym wydarzeniu Tomasz Miłkowski podał się do dymisji.

Tagi
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

avatar
Back to top button
Close