INNEWODNY

Mistrzostwa Europy w pływaniu w Lublinie. Otylia Jędrzejczak: To historyczna chwila

European Aquatics Masters Championships

Mistrzostwa Europy w pływaniu w Lublinie. To będą największe mistrzostwa od lat!

Ponad sześciuset zawodników ma wystartować w mistrzostwach Europy w pływaniu na pływalni 25-metrowej, które odbędą się na początku grudnia w Lublinie. Wstępne zgłoszenia zawodników z całej Europy wskazują, że może być to największa impreza w historii polskiego pływania.

– Przygotowania trwają pełną parą i zgodnie z planem. Wraz z zespołem robimy wszystko, by zawodnicy, którzy do nas przyjadą, mieli stworzone najlepsze możliwe warunki do rywalizacji. Bardzo się cieszę, że mamy okazję zorganizować te mistrzostwa, bo to na pewno ważny krok w historii polskiego pływania – mówi Otylia Jędrzejczak, prezes Polskiego Związku Pływackiego.

Jędrzejczak przyjechała do Lublina, gdzie spotkała się m.in. z prezydentem miasta Krzysztofem Żukiem.

– Mistrzostwa Europy Seniorów w pływaniu to impreza, która przyciągnie do Lublina najlepszych zawodników naszego kontynentu, a jej transmisję obejrzą miliony kibiców. Organizacja tego wydarzenie w naszym mieście jest wyrazem uznania dla dotychczasowych dokonań i potwierdzeniem, że jesteśmy wiarygodnym i profesjonalnym partnerem dla zawodów na najwyższym poziomie. Dowodem na wyjątkową pozycję Lublina w świecie sportu jest nowoczesny kompleks Aqua Lublin, jeden z najpiękniejszych i najbardziej funkcjonalnych obiektów pływackich w Polsce. Jestem przekonany, że mistrzostwa będą kolejnym dowodem na to, że Lublin to miasto, które kocha sport, potrafi gościć zawodników i tworzyć niezapomniane wspomnienia – dodaje Krzysztof Żuk, prezydent Miasta Lublin.

Areną mistrzostw będzie Aqua Lublin, a rywalizować w niej będzie ponad sześciuset zawodników reprezentujących czterdzieści cztery europejskie kraje. Do rozdania jest 36 kompletów medali w kategoriach indywidualnych oraz sześć kompletów w sztafetach. Każdy kraj w danej konkurencji może reprezentować maksymalnie czterech zawodników, ale tylko dwóch z nich może wejść do finału. W sumie uczestnicy mistrzostw zamieszkają w ośmiu hotelach.

– Organizacja mistrzostw Europy jest sporym wyzwaniem logistycznym, ale zarówno my, jak i miasto Lublin jesteśmy na to przygotowani. Warto dodać, że będą to największe mistrzostwa Europy na krótkiej pływalni spośród kilku ostatnich edycji. Dwa lata temu w rumuńskim Otopeni startowało około czterystu zawodników, a w 2021 roku w Kazaniu jeszcze mniej – dodaje Jędrzejczak.

Obecnie na listach zgłoszeniowych są zawodnicy z czterdziestu czterech krajów – Polski, Andory, Armenii, Austrii, Belgii, Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji, Cypru, Czarnogóry, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Gruzji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Islandii, Izraela, Kosowa, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Malty, Mołdawii, Monako, Niemiec, Norwegii, Portugalii, Rumunii, San Marino, Serbii, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii, Szwecji, Turcji, Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Włoch i Wysp Owczych,

Do tej pory Polska tylko raz była gospodarzem mistrzostw Europy na krótkim basenie – w 2011 roku 609 pływaków rywalizowało o medale w Szczecinie w tamtejszej Floating Arenie, a w gronie reprezentantów Polski była wówczas Otylia Jędrzejczak. Biało-czerwoni sięgnęli wtedy po osiem medali – pięć złotych i trzy brązowe.

Otylia Jędrzejczak: To historyczna chwila, chcemy pokazać światu naszych pływaków i dobrą organizację

2 grudnia w Lublinie rozpoczną się mistrzostwa Europy w pływaniu na pływalni dwudziestopięciometrowej. To pierwsza tej rangi impreza pływacka w Polsce od czternastu lat. Do 16 listopada polscy pływacy mogą walczyć o kwalifikację do reprezentacji na mistrzostwa Europy.

Swoich reprezentantów przyśle ponad czterdzieści europejskich państw, a na pływalni Aqua Lublin zobaczyć będzie można około sześćset zawodniczek i zawodników. Wśród nich będzie około trzydziestu pływaczek i pływaków reprezentujących Polskę, z największymi gwiazdami polskiego pływania na czele – Katarzyną Wasick, Krzysztofem Chmielewskim, Kacprem Stokowskim czy Ksawerym Masiukiem.

– Wierzę w to, że zawodnicy, którzy będą w naszej kadrze, ten element startu we własnym kraju będą odbierali jako dodatkowy motywator, jako dodatkową siłę i będziemy mogli cieszyć się z dobrych rezultatów na tych zawodach. Nasza kadra dzisiaj już jest obszerna, ale w dalszym ciągu kwalifikacje są uzyskiwane. Do 16 listopada nasi zawodnicy walczą o to, żeby móc znaleźć się w kadrze na mistrzostwa Europy i jestem przekonana, że dadzą z siebie wszystko przy polskiej publiczności, w pięknej Polsce i pokażą nasz kraj z jak najlepszej strony – mówi Otylia Jędrzejczak, prezes Polskiego Związku Pływackiego.

Gdy w 2011 roku zawodników rywalizujących o medale mistrzostw Europy na krótkiej pływalni gościł Szczecin, Jędrzejczak, jedyna polska mistrzyni olimpijska w pływaniu, była jeszcze reprezentantką Polski. – Przyznam szczerze, że gdy czternaście lat temu w Szczecinie startowałam w mistrzostwach Europy, to było to dla mnie duże wyzwanie, bo nie byłam w takiej formie, jakiej bym oczekiwała na tej imprezie. Marzyłam, żeby zdobyć medal w Polsce i mi się nie udało. Natomiast przede wszystkim byłam w kadrze narodowej ponownie i startowałam po różnych perypetiach zdrowotnych. To było coś niesamowitego móc w Polsce wystartować na zawodach i poczuć polskich kibiców, którzy kibicują kadrze narodowej – dodaje.

Prezes Polskiego Związku Pływackiego jest szczęśliwa, że wielka europejska impreza wróciła do Polski. – Cieszę się, że w tym roku będziemy mogli kibicować naszej kadrze narodowej startującej w mistrzostwach Europy w Lublinie. A do tego w mistrzostwach Europy masters będą mogli także wystąpić biało-czerwoni, czyli ta grupa osób, która z przyjemnością amatorsko wskakuje do wody. Szczecin 14 lat temu się sprawdził i miejmy nadzieję, że Polski Związek i Lublin w 2025 roku także się sprawdzi – podkreśla Jędrzejczak.

Prace związane z organizacją dużej imprezy na pływalni w Lublinie trwają już od kilku miesięcy. – Dla Polskiego Związku Pływackiego jest to duże wyzwanie organizacyjne. Szczecin sprostał temu wyzwaniu jako organizator w 2014 roku. Dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki, naszych partnerów i sponsorów Polski Związek Pływacki może to wydarzenie realizować i jestem przekonana, że będziemy mogli cieszyć się z dobrej realizacji. Natomiast jest to duże wyzwanie dla związku, ale, jak ja to mówię, nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie, do których się słabo przykładamy. Dlatego jako Polski Związek Pływacki chcieliśmy podjąć to wyzwanie, żeby promować polskie pływanie i pokazywać jak bardzo ważną dyscypliną sportu w Polsce jest pływanie – mówi najwybitniejsza zawodniczka w historii polskiego pływania.

Mistrzostwa Europy w Lublinie odbędą się w dniach 2-7 grudnia. Z kolei 10 grudnia rozpoczną się mistrzostwa Europy masters, które potrwają do 14 grudnia.

IO Paryż 2024. Katarzyna Wasick (fot. Rafał Oleksiewicz/PZP)

19 listopada. Ostatnie szlify przed ME w Lublinie. Pływacka reprezentacja Polski trenowała w Poznaniu

Na sportowych basenach Term Maltańskich reprezentacja Polski przygotowuje się do zbliżających się mistrzostw Europy na krótkim basenie w Lublinie. W Poznaniu swoją formę na razie szlifuje 11 z 26 reprezentantów Polski, którzy uzyskali minima kwalifikacyjne na czempionat Starego Kontynentu. – Mamy tutaj idealne warunki, by poczynić ostatnie przygotowania do zawodów w Lublinie – mówi Bartosz Kizierowski, trener główny naszej kadry.

W tym roku naszych zawodników czeka wyjątkowa impreza. Mistrzostwa Europy na krótkim basenie odbędą się bowiem w Polsce, a dokładniej w Aqua Lublin. To jeden z ulubionych basenów reprezentantów Polski. Sama znajomość pływalni jednak nie wystarczy, dlatego część kadry biało-czerwonych przygotowuje się do zawodów na basenach Term Maltańskich w Poznaniu.

– Władzom pływalni oraz hotelu w Poznaniu, gdzie mieszkamy, należy się naprawdę duży ukłon. Mamy tutaj zawsze bardzo dobre warunki zarówno do treningu, jak i bytowe. Miejsca na basenie nam nie brakuje, mieszkamy pięć minut pieszo od obiektu, jedzenie jest dobre. Na ostatni moment szlifowania formy wszystko jest tak, jak powinno – opowiada Bartosz Kizierowski, trener główny naszej reprezentacji.

Obóz reprezentacji Polski rozpoczął się zaraz po zawodach Grand Prix Puchar Polski w Gorzowie Wielkopolskim, który był ostatnią szansą na wywalczenie minimum na ME do Lublina. Co prawda tam żadnemu z naszych pływaków ta sztuka się nie udała, ale ostatecznie nasza kadra na zawody liczy 26 zawodników. – Może nie jest tak liczna, jak podczas poprzednich ME na krótkim basenie w Polsce, bo wtedy mieliśmy aż 44 reprezentantów, ale liczę, że jest mocna. Chciałbym, żeby jak najwięcej z naszych zawodników, wśród których nie brakuje zarówno weteranów, jak i juniorów, zakwalifikowało się do półfinałów i finałów. Wiadomo, że marzy nam się worek medali, ale nie chcę na nikogo nakładać presji – dodaje Kizierowski.

Adela Piskorska, która na co dzień trenuje w pływalni w Lublinie, cieszy się, że na czas przygotowań organizatorów mistrzostw Europy może budować formę do tej imprezy w Poznaniu. – Ten obóz spadł mi więc z nieba, bo dalej mogę trenować, a warunki basenowe hotele czy jedzenie są naprawdę na wysokim poziomie. Mamy dostęp do wszystkiego, co potrzebujemy. Teraz wielkiej formy już nie zbudujemy, ale możemy ją wyszlifować – podkreśla zawodniczka.

Sukcesywnie do kadry na zgrupowanie w Poznaniu będą dołączali kolejni zawodnicy, którzy na co dzień trenują poza Polską. – Będziemy tutaj trenować do 28 listopada, po czym przeniesiemy się już do Lublina. Wiadomo, że nasi zawodnicy doskonale znają tamtejszy basen, ale pozostawiamy jeszcze sobie trzy dni, żeby zaaklimatyzować się do tej pływalni w odsłonie mistrzostw Europy. Potem pozostanie tylko dać nam z siebie wszystko – kończy Kizierowski.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button