Zatrzymano czterech policjantów i doprowadzono ich siłą na przesłuchanie w Warszawie.
Zbulwersowany Komendant Główny Policji Marek Boroń zareagował w tej sprawie.
16 lipca 2025 r. prokurator nakazał zatrzymanie tych funkcjonariuszy.
W 2019 roku funkcjonariusze interweniowali na plebanii parafii pw. św. Augustyna w Warszawie.
Jan B. zaatakował Marka T., ojca jednego z księży, który zmarł w szpitalu z powodu obrażeń.
Jan B. podczas interwencji stracił przytomność przez nagłą niewydolność krążeniowo-oddechową. Wtedy Jan B. usłyszał zarzut zabójstwa, a potem śledztwo umorzono. Uznano go za niepoczytalnego.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie policjantom przedstawiła zarzuty przekroczenia uprawnień.
Trzem czynnym policjantom i jednemu byłemu policjantowi założono kajdanki, zostali wyprowadzeni z budynków i przewieziono do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
W trakcie obezwładniania przez funkcjonariuszy doszło do kilkunastominutowego zatrzymania funkcji życiowych tej osoby przez co ma nieodwracalne dolegliwości zdrowotne. Jak widać policjanci to niedouczone osoby, takich przykładów widzimy mnóstwo codziennie!
Policjanci to „święte krowy”? Zamiast pomagać obywatelom to są też leniwi, to obrzydliwe nieroby i nic im się nie chce! Jedynie potrafią wlepiać mandaty i pałować oraz psikać gazem w ludzi. Niestety, w Polsce są pod wpływem polityków!
Szef MSWiA Marcin Kierwiński: „Rząd przywiązuje wielką wagę do niezależności prokuratury, jednak nie mogę zrozumieć decyzji jednego z prokuratorów o zatrzymaniu policjantów, którzy ujęli sprawcę przestępstwa, Rozmawiałem o tym min. W.Żurkiem. Jesteśmy umówieni na spotkanie. Ta sprawa będzie wyjaśniona.”
Rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński: „Policjanci w Sosnowcu widząc atakującego ich mężczyznę mieli niespełna 5 sekund na podjęcie decyzji o użyciu broni. W swoim policyjnym życiu przeprowadziłem wiele interwencji. Kilka razy musiałem sięgać po broń, na szczęście nie byłem zmuszony jej użyć. Mimo to pamiętam towarzyszące temu emocje, stres, a przede wszystkim ogromne poczucie odpowiedzialności. Te sekundy na podjęcie odpowiedniej decyzji mogą drastycznie zaważyć o dalszym życiu policjanta. Wiem jak po takich zdarzeniach ważne jest zrozumienie i wsparcie. Policjanci, którzy feralnej nocy podjęli interwencję w Sosnowcu moje wsparcie mają.
Nie pozostaję obojętny również wobec czterech warszawskich policjantów, których prokurator z niezrozumiałych mi powodów zamiast wezwać ich do siebie i wysłuchać motywów jakimi kierowali się podczas przeprowadzania interwencji, nakazał ich zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. Nie pojmuję dlaczego tych, którzy od lat łapią różnego kalibru bandytów i rzezimieszków prokurator w taki sposób potraktował.
Funkcjonariusze policji narażając własne zdrowie i życie w obronie Polaków podejmują kilkanaście tysięcy interwencji dziennie. Należy im się nasze wsparcie, zrozumienie i szacunek. Moje wsparcie mają.”
Co za brednie! Policjanci nie są od zabijania, torturowania, czy okaleczania ludzi!
Komendant Główny Policji
Komendant Główny Policji gen.insp. Marek Boroń polecił Komendantowi Biura Spraw Wewnętrznych Policji przygotować informację o liczbie przypadków zatrzymania policjantów na polecenie prokuratury i doprowadzenia na czynności procesowe w sytuacji, gdy taka decyzja nie była spowodowana rzeczywistą koniecznością zadbania o prawidłowy tok postępowania (np. znaczny upływ czasu od zdarzenia, czy zatrzymanie do niealimentacji).
Polecenie ma związek z wydarzeniem sprzed kilku dni, gdy funkcjonariusze Policji zostali decyzją prokuratora zatrzymani i doprowadzeni na czynności, choć od zdarzenia, którego dotyczy śledztwo, minęło sześć lat. Prokurator nadzorujący postępowanie nie zgodził się na wezwanie policjantów.
„Nie ma zgody Komendanta Głównego Policji, ale i całej naszej formacji na to, by wykonywany przez nas zawód był okolicznością obciążającą w postępowaniu karnym. Policjanci każdego dnia z narażeniem życia służą innym i mają prawo być traktowani tak samo, jak reszta obywateli.
Informacja przygotowana przez BSWP zostanie wykorzystana przez Komendanta Głównego Policji do wypracowania z prokuraturą właściwego trybu postępowania.”
„W związku z prowadzonym przez prokuraturę postępowaniem Komendant Główny Policji na wniosek trzech policjantów będących w służbie przyznał im na podstawie art. 66a pkt 3 ustawy o Policji pomoc finansową na ponoszone przez nich koszty pomocy prawnej” – przekazała Komenda Głowna Policji.
Komentarze internautów (pisownia oryginalna):
- Ale trochę oszukujecie. Bo o kajdankach i wyprowadzeniu ich zakutych na oczach kolegów, to nie było polecenie prokuratura, a policjantów z BSW, którzy podlegają komendantowi głównemu.
Nie próbujecie teraz odwracać kota ogonem i nie zwalajcie całej winy na prokuratura. Bo nawet mając polecenie doprowadzenia, można było zrobić to dyskretnie i z głową. - Za brak alimentacji powinni być wydaleni ze służby w trybie natychmiastowym
- A co z tymi, którzy w 2020 pałowali kobiety a uniknęli kary? Też nie wolno? W jaki sposób oni wtedy narażali swoje życie?
- Jakoś policjanici w czasach pis nie mieli problemów, by o 6 rano wyciągać z łóżka i zatrzymywać ludzi do spraw sprzed 8 lat.
Tak pod rozwagę, bo dopiero jak to ich dotyczy, to macie refleksję.
A prokuratorzy się przyzwyczaili, dotąd było dobrze. - Takiej PATOLOGII jaka teraz jest w Policji to dawno nie było. Nawet krawężnik interpretuje prawo jak mu się podoba. Policjanci nie służą obywatelom tylko politykom!! Trzeba was ostro do pionu postawić bo wam się w głowach po*ebało!
- Jest wiele środków przymusu bezpośredniego, które można używać stosownie do stopnia zagrożenia. Można użyć siły fizycznej, gazu, pałki, tasera, a z broni służbowej strzelać w ostateczności, w nogi napastnika, by unieruchomić napastnika, a nie strzelać, by zabić. Prawda?




czy boroń swoją postawą złamał prawo? jeśli tak to wsadzić go do więzienia, nawet może być dożywocie