LEKKOATLETYKA

HME Toruń 2021 – najsilniejszy sezon w historii lekkiej atletyki. Ewa Swoboda z koronawirusem. Konrad Bukowiecki złamał palec

Halowe mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce w Toruniu

Halowe mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce w Toruniu rozpoczną się już w czwartek.

Dwoje biało-czerwonych nie wystartuje w tych zawodach.

Polski Związek Lekkiej Atletyki poinformował, że „Ewa Swoboda nie wystartuje w Halowych Mistrzostwach Europy Toruń 2021. Przeprowadzony test na COVID-19 dał wynik pozytywny.
Zawodniczka będzie przechodziła jeszcze jeden test (zatem jest jeszcze szansa – red.)”.

Swoboda miała bronić złota! Polska biegaczka mogła zarazić się sars-cov-2 od jednej z zawodniczek, która przebywała na zgrupowaniu w Spale.

Konrad Bukowiecki (fot. Paweł Skraba)

Konrad Bukowiecki złamał palec u stopy. Był faworytem do zdobycia medalu w pchnięciu kulą.

To będą najsilniejsze halowe mistrzostwa Europy w historii

– Poziom na świecie i w Europie w tym roku jest niesamowity. Słyszałem, że to najsilniejszy sezon halowy w historii lekkiej atletyki. Z pewnością przyjedzie wielu utytułowanych zawodników z zagranicy, ale my też mamy bardzo mocnych zawodników – mówi jeden z liderów polskiej kadry na Halowe Mistrzostwa Europy Toruń 2021 Marcin Lewandowski. Początek zmagań w najmocniej obsadzonych halowych mistrzostwach Europy w historii już w czwartek wieczorem.

Armand Duplantis (fot. Paweł Skraba)

Do Torunia przyjedzie wiele międzynarodowych gwiazd, z zakochanym w Arenie Toruń rekordzistą świata w skoku o tyczce Armandem Duplantisem na czele. Przed rokiem w Toruniu Szwed pobił rekord świata, przelatując nad poprzeczką na wysokości 6,17 m.

– Obojętnie co się będzie działo w mojej karierze, ten skok pozostanie na zawsze najważniejszym – mówił Duplantis. I na łamach szwedzkich gazet już zapowiedział, że jeśli będzie miał zapewnione zwycięstwo w zawodach to poprosi o ustawienie poprzeczki na wysokości 6,19 m, by jeszcze raz spróbować pobić w Toruniu rekord świata.

Z Duplantisem próbować walczyć będą inni świetni skoczkowie, z Polakiem Piotrem Liskiem i Francuzem Renaudem Lavillenie, mistrzem olimpijskim z Londynu i wicemistrzem z Rio de Janeiro, na czele.

Piotr Lisek (fot. Paweł Skraba)

– To będzie na pewno kosmiczna walka na bardzo solidnych wysokościach. Je teraz skupiam się na tym, by złapać świeżość i czuć się lekki jak piórko, chociaż wszyscy wiemy, że tam nie będzie, bo ważę 95 kilogramów – żartuje Piotr Lisek.

Lista zgłoszeń na toruńskie mistrzostwa obejmuje siedemnastu aktualnych halowych mistrzów Europy, w tym serbską skoczkinię w dal Ivanę Spanovic i polskiego specjalistę w biegu na 1500 metrów Marcin Lewandowski, którzy będą chcieli sięgnąć po swoje czwarte z rzędu mistrzostwa Europy w hali. Lewandowski, który już zapowiedział, że będzie rywalizował także na dystansie 3000 metrów chce powalczyć o wielki prestiż. Jeśli wygra bieg na trzy kilometry będzie pierwszym sportowcem w historii halowych mistrzostw Europy, który zdobył złote medale na dystansach 800, 1500 i 3000 metrów.

Przeglądając listy zgłoszeniowe łatwo zauważyć, że w Toruniu wystartuje dziesięciu zawodników, którzy prowadzą na tegorocznych światowych listach najlepszych rezultatów – Nadine Visser (60 metrów przez płotki), Jarosława Mahuczich (skok wzwyż), Larissa Iapichino (skok w dal), Paraskevi Papahristou (trójskok), Auriol Dongmo (pchnięcie kulą), Noor Vidts (pięciobój), Jakob Ingebrigtsen (1500 m), Gianmarco Tamberi (skok wzwyż) i Armand Duplantis (skok o tyczce).

Z tymi wszystkimi gwiazdami walczyć będą biało-czerwoni, choćby Lisek z Duplantisem, czy Lewandowski z Ingebrigtsenem. W sumie reprezentacja Polski na HME Toruń 2021 liczy czterdziestu pięciu zawodników. Co ciekawe, Ingebrigtsen, wraz z bratem Filipem, początkowo rozważał rezygnację z przyjazdu do Torunia, ale szefowie norweskiej federacji po zapoznaniu się ze wszystkimi procedurami bezpieczeństwa wprowadzonymi przez organizatorów uznali, że start w Toruniu jest całkowicie bezpieczny.

Fantastycznie zapowiada się rywalizacja polsko-holenderska w biegach na 400 metrów kobiet, zarówno indywidualnych, jak i sztafetowych. Dwa tygodnie temu Femke Bol wygrywając z Justyną Święty-Ersetic i swoją rodaczką Lieke Klaver była jedną z największych gwiazd mityngu Copernicus Cup i dała jasny przekaz, że w mistrzostwach interesuje ją tylko złoto.

– Holendrzy zrobili ogromny krok w przód. Mocno przepracowali okres pandemii i to widać po listach startowych. Mają bardzo mocną i męską, i damską sztafetę – mówi dyrektor mistrzostw Krzysztof Wolsztyński.

Medal halowych mistrzostwach Europy Toruń 2021 (fot. org.)

Halowe Mistrzostwa Europy Toruń 2021 rozpoczną się w czwartek o godz. 18.30 uroczystą ceremonią otwarcia. Pierwszego dnia zawodów odbędą się eliminacje w skoku wzwyż i skoku w dal mężczyzn, pchnięciu kulą kobiet oraz biegach na 3000 metrów kobiet i 1500 metrów mężczyzn. Pierwsze finały, w wymienionych wyżej konkurencjach oraz pięcioboju, odbędą się w piątek wieczorem.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button