Natalia Bukowiecka i Klaudia Kazimierska w finałach Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 26. Polki chcą walczyć o medale!
Natalia Bukowiecka na 400 metrów i Klaudia Kazimierska na 1500 metrów awansowały do biegów finałowych lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Świata, które rozpoczęły się w piątek w Toruniu. Bukowiecka o medal powalczy w sobotni wieczór, a Kazimierska dzień później.
Bukowiecka nie miała żadnych problemów z wywalczeniem awansu. Polka, podobnie jak w porannych eliminacjach, prowadziła w swoim biegu od początku do końca i już na mecie miała zapewniony awans do sobotniego finału. Dwa biegi finałowe, z udziałem łącznie ośmiu zawodniczek, zaplanowane są w sesji wieczornej od godz. 20.40.
Nie zastanawiałam się nad rozstawieniem w finale, tym bardziej, że biegłam w drugim biegu. Razem z trenerem zdecydowaliśmy, że skoro i tak nie wiemy na kogo trafię to po prostu trzeba oszczędzić siły na sobotę i wtedy dać z siebie wszystko. Te dwa biegi były bardzo dobre, natomiast ten sobotni będzie trochę inny. Na pewno będzie szybszy, będzie też inaczej rozgrany. Na pewno jestem teraz jedną z faworytek do medalu, natomiast rywalki, jak widać, są bardzo mocne – mówiła Bukowiecka.
Pewnie do finału biegu na 1500 metrów awansowała Klaudia Kazimierska. Pochodząca z Włocławka na Kujawach i Pomorzu biegaczka uzyskała drugi czas półfinałów, ale, jak sama mówiła, ma jeszcze spore rezerwy.
– Czuję się dobrze. Na pewno ten bieg był chaotyczny, nie do końca taki jak inne w tym roku, ale wiadomo, że najważniejszy jest finał i skupiam się teraz tylko na nim. Chcę wyjechać z Torunia do domu z podniesioną głową. Przed finałem będę robiła wszystko to, co robię na co dzień, gdy startuję, czyli w sobotę zrobię rozruch, pójdę na spacer, spotkam się ze znajomymi i w niedzielę będę walczyć – powiedziała.
Klaudia Kazimierska jest jedną z dziewięciorga reprezentantów Polski na Halowe Mistrzostwa Świata Kujawy Pomorze 26, której sportowa droga rozpoczęła się w realizowanym przez Polski Związek Lekkiej Atletyki programie „Lekkoatletyka dla Każdego!”. – To jest pokazanie takiej drogi, którą powinniśmy podążać. I właśnie postawienie najmocniejszych nacisków na tych młodych zawodników jest największą nadzieją na to, że odbudujemy tę mocną, silną pozycję polskiej lekkiej atletyki. Myślę, że to też taki drogowskaz dla mnie i dla całego zarządu. I wierzę, że konsekwentne działanie w tym kierunku przyniesie efekty jeszcze za czasów mojej pracy w Polskim Związku Lekkiej Atletyki – powiedział prezes PZLA Sebastian Chmara.
Niestety, pozostałym startującym w piątkowy wieczór Polakom nie udało się wywalczyć awansów. Na półfinałach biegu na 60 metrów udział zakończyli Oliwer Wdowik i Dominik Kopeć, a w pierwszej rundzie rywalizacji na 1500 metrów odpadł Kamil Herzyk.
W trakcie rozpoczętych w piątek mistrzostw odbywa się wiele imprez towarzyszących, m.in. biegów z udziałem znakomitego byłego polskiego lekkoatlety Adama Kszczota.
– Odkąd pamiętam to w tym regionie były rozgrywane zawody na otwartym stadionie i w hali, na różnych szczeblach. Od juniorów przez młodzieżowców, aż po imprezy seniorskie, więc nie można nie nazwać Kujaw i Pomorza sercem polskiej lekkiej atletyki. Mityngi w Bydgoszczy i Toruniu rozpoczęły dobrą polską passę międzynarodowych imprez lekkoatletycznych. Dzięki temu wzięliśmy za cel największe mityngi, a dziś możemy cieszyć się Diamentową Ligą w Chorzowie i World Indoor Tourem w Toruniu – powiedział Kszczot.
A jakie ma wspomnienia ze startów na Kujawach i Pomorzu?
– Jestem specjalistą od biegów halowych, więc tych wspomnień musiałbym naprawdę sporo wyciągnąć. Ale moje pierwsze wspomnienie ze startami na Kujawach i Pomorzu związane jest jednak ze stadionem w Bydgoszczy, gdzie w 2008 roku wystartowałem w mistrzostwach świata juniorów. To właśnie na Kujawach i Pomorzu była moja pierwsza duża światowa impreza – dodał.
W sobotę, oprócz finału Bukowieckiej, w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń kibice zobaczą m.in. znakomitego polskiego płotkarza Jakuba Szymańskiego, który rano pobiegnie w eliminacjach po to, by wieczorem móc walczyć w półfinale i finale, a także finałowy bieg sztafet mieszanych 4×400 metrów. Fanów lekkiej atletyki czeka też z pewnością emocjonujący konkurs tyczkarzy z udziałem fenomenalnego Szweda Armanda Duplantisa, który swój pierwszy z wielu rekordów świata ustanowił sześć lat temu właśnie w Toruniu podczas mityngu Copernicus Cup.
Wyniki 2. sesji HMŚ Kujawy Pomorze 26
Kobiety
Pchnięcie kulą, finał
- Chase Jackson (USA) 20.14
- Sarah Mitton (Kanada) 19.78
- Axelina Johansson (Szwecja) 19.75
400 metrów, półfinał
- Henriette Jaeger (Norwegia) 50.95
- Lurdes Gloria Manuel (Czechy) 50.96
- Lieke Klaver (Holandia) 51.23
- Natalia Bukowiecka (Polska) 51.41 Q
1500 metrów, 1. runda
- Birke Haylom (Etiopia) 4:10.66
- Klaudia Kazimierska (Polska) 4:11.33
- Susan Lokayo Ejore-Sanders (Kenia) 4:11.41
Mężczyźni
60 metrów, finał
- Jordan Anthony (USA) 6.41
- Kishane Thompson (Jamajka) 6.45
- Trayvon Bromell (USA) 6.45
60 metrów, półfinał
- Trayvon Bromell (USA) 6.42
- Jordan Anthony (USA) 6.43
- Jeremiah Azu (Wielka Brytania) 6.45
- Oliwer Wdowik (Polska) 6.58
- Dominik Kopeć (Polska) 6.60
Trójskok, finał
- Andy Diaz Hernandez (Włochy) 17.47
- Jordan Scott (Jamajka) 17.33
- Yasser Mohammed Triki (Algieria) 17.30
400 metrów, półfinał
- Christopher Morales Williams (Kanada) 45.35
- Khaleb McRae (USA) 45.39
- Chris Robinson (USA) 45.46
1500 metrów, 1. runda
- Mariano Garcia (Hiszpania) 3:38.19
- Titouan Le Grix (Francja) 3:38.92
- Samuel Chapple (Holandia) 3:39.03
- Kamil Herzyk (Polska) 3:44.31
Siedmiobój (po 4. konkurencjach: 60 metrów, skok w dal, pchnięcie kulą, skok wzwyż)
- Simon Ehammer (Szwajcaria) 3698
- Kyle Garland (USA) 3660
- Heath Baldwin (USA) 3510



