MOTOSPORT

F1. Grand Prix Meksyku 2019. Hamilton pierwszy. Kubica osiemnasty [ZDJĘCIA]

Formuła 1. Grand Prix Meksyku 2019

Brytyjczyk Lewis Hamilton wygrał GP Meksyku.

Za nim uplasowali się Sebastian Vettel i Valtteri Bottas.

Prawdopodobnie 34-latek będzie świętować szósty tytuł mistrzowski w Formule 1 już za tydzień podczas wyścigu w USA. Na trzy Grand Prix przed końcem zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej z 74 punktami przewagi nad Valtterim Bottasem.

Robert Kubica zajął osiemnaste miejsce.

Robert Kubica minął linię mety na torze Autódromo Hermanos Rodríguez jako 18. zawodnik w stawce. Nasz kierowca był bliski uzyskania 16. pozycji, w czym przeszkodził mu wcześniej nieplanowany pit stop. W wyścigu zwyciężył Lewis Hamilton, który musi poczekać na zapewnienie sobie tytułu mistrzowskiego co najmniej do Grand Prix USA.
 

Start Kubicy w GP Meksyku dostarczył kibicom sporo emocji. Kierowca ROKiT Williams Racing uniknął zamieszania, w którym brali udział zawodnicy znajdujący się przed nim i zyskał kilka pozycji. W pewnym momencie zajmował 14. miejsce. Z powodu nieco wydłużonego pit stopu w późniejszym etapie wyścigu, Kubica znalazł się za swoim kolegą z zespołu Georgem Russelem. Chwilę później nasz kierowca zaliczył udany manewr wyprzedzania i wyjechał przed Brytyjczyka na 16. pozycję. 8 okążeń przed końcem wyścigu Kubica został ponownie wezwany na pit stop – zasygnalizowano mu przebitą opnę.

Miałem dużo lepsze czucie samochodu, niż dzień wcześniej. Podejmowałem dobre decyzje w pojedynkach, dużo się działo i na starcie zyskałem kilka pozycji. George znalazł się przede mną po długim pit stopie, ale potem udało mi się go wyprzedzić. Szkoda, że musiałem mieć drugi postój z powodu przebicia opony. Dziękuję za wsparcie meksykańskich fanów, dziś była niesamowita atmosfera – podsumował swój występ Robert Kubica.

Początek wyścigu był bardzo dynamiczny dla czołówki stawki. Kierowcy Ferrari, startujący z pierwszej linii, ruszyli bardzo dobrze, skutecznie blokując dostęp samochodom znajdującym się za nimi. Kłopoty miał Max Verstappen. Kierowca Red Bulla najpierw musiał pogodzić się z utratą pole position za zignorowanie żółtych flag w kwalifikacjach, a na początku wyścigu przebił oponę i w początkowej fazie rywalizacji musiał walczyć na końcu stawki. Mimo dobrej pozycji wyjściowej, kierowcom Ferrari ponownie nie udało się osiągnąć zwycięstwa. Najlepszą strategię na Grand Prix Meksyku miał Mercedes, dzięki czemu po kolejny triumf sięgnął lider teamu – Lewis Hamilton. W dwóch poprzednich sezonach to właśnie podczas weekendu na najwyżej położonym torze w kalendarzu, Brytyjczyk zapewniał sobie mistrzostwo. Tym razem kierowca Mercedesa musi poczekać ze świętowaniem co najmniej do Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Miejsca na podium w Meksyku uzupełnili Sebastian Vettel i Valtteri Bottas.

Kolejna odsłona Mistrzostw Świata Formuły 1 odbędzie się już w przyszłym tygodniu. Kibiców znowu czekają wieczorne emocje. Kwalifikacje rozpoczną się w sobotę 2 listopada o g. 22.00, wyścig w niedzielę o g. 20.10.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Back to top button