KONCERTY

Dużo wzruszeń na koncercie dedykowanemu Annie Jantar i Jarosławowi Kukulskiemu. Ale: gdzie jest Natalia? [ZDJĘCIA]

Koncert "Życia mała garść"

W krakowskim ICE odbył się koncert zatytułowany „Życia mała garść” poświęcony pamięci Anny Jantar i jej męża Jarosława Kukulskiego.

Dwie nieodżałowane postaci polskiej sceny muzycznej warte są naszej pamięci, tym bardziej, że w tym roku przypadają 70. rocznica urodzin i 40. śmierci Anny Jantar oraz 10. rocznica śmierci Jarosława Kukulskiego. Opiekę artystyczną nad przedsięwzięciem objęła ich córka – Natalia Kukulska. Na scenie pojawili się znakomici artyści polskiej sceny muzycznej: Ania Rusowicz, Kasia Kowalska, Dorota Miśkiewicz, Kayah, Piotr Cugowski, Kuba Badach i Igor Herbut. Wokalistom towarzyszyła na scenie Orkiestra Akademii Krakowskiej w Krakowie oraz Orkiestra Adama Sztaby pod jego batutą. Na tyłach orkiestr na gitarze grał kolejny krakowski gość, jeden z najlepszych polskich gitarzystów – Jacek Królik.

Pomiędzy poszczególnymi wykonami na ekranie za sceną pojawiali się przyjaciele i współpracownicy bohaterów wieczoru, wspominając ich z uśmiechem i łezką w oku, zapowiadając przy okazji kolejne numery.

Nowe aranżacje utworów niejednokrotnie wprawiały w osłupienie, ale i podziw dla kunsztu zarówno aranżera jak i wykonawcy. Kultowy „Puszek Okruszek” w jazzowej interpretacji Kuby Badacha to całkiem inny utwór niż ten znany z interpretacji małej wówczas Natalii.

No właśnie koncert mijał, a Natalii ani widu ani słychu. Jak to możliwe? Gdzie Natalia? Tajemnica wyjaśniła się dopiero po wydawało się finałowej piosence „Tyle słońca w całym mieście” wykonanej przez wszystkich artystów. Wtedy to na scenę weszła Natalia Kukulska wyznając, że zabieg ten był celowy, gdyż biorąc pod uwagę emocje jakie to wydarzenie w niej wywołuje nie byłaby w stanie unieść tego ciężaru. Na zakończenie całego koncertu zaśpiewała drugi ze swoich dziecięcych hitów „Co powie tata”, który został tak przearanżowany, że gdyby nie słowa, które każdy rozpoznaje od samego początku byłby zupełnie nie do rozpoznania.

Wiele łez, wiele wzruszeń zarówno na scenie, na widowni jak i na ekranie.
(Artur Rakowski)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button