MOTOSPORT

3. runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. 48. edycja Rajdu Świdnickiego

Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski 2020

Rozgrywane w tym roku w niecałe trzy miesiące Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski (RSMP) osiągnęły już półmetek.

A czteroodcinkowy serial jeszcze bardziej przyspieszy i dwie ostatnie rundy cyklu zostaną przeprowadzone w czternaście dni. Pierwsze starcie kierowców i zespołów walczących o mistrzowskie trofea już w pierwszy weekend października podczas 48. edycji Rajdu Świdnickiego, a finałowa runda na Słowacji, w Koszycach dwa tygodnie później.

Do startu w świdnickim klasyku zgłosiły się 64 załogi, w tym aż 14 w najmocniejszych samochodach R5. Listę otwierają Jari Huttunen i Mikko Lukka (Hyundai i20 R5). Dwójkę na swoją Skodę Fabię R5 nakleją Grzegorz Grzyb i Michał Poradzisz, a z numerem „3” wystartują Łukasz Kotarba z Tomaszem Kotarbą w Citroenie C3 R5. W VW Polo GTI R5 zobaczymy Tomasza Kasperczyka i Damiana Sytego (numer 4). Kacper Wróblewski i Jakub Wróbel (5), a także Sylwester Płachytka i Jacek Nowaczewski (6) wystartują w Skodach Fabia R5.

Hyundai i20 R5 to samochód, który wybrali Łukasz Byśkiniewicz ze Zbigniewem Cieślarem (7), a także Marcin Słobodzian i Robert Hundla (8). Marek Nowak i Grzegorz Dachowski będą rywalizowali z numerem 9 (Ford Fiesta R5). Podobny samochód, ale w najnowszej specyfikacji awizują Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot (10).

Daniel Chwist i Kamil Heller (11) wystartują w VW Polo GTi R5, a Adrian Chwietczuk i Jarosław Baran (12) pojadą Skodą Fabią R5. Numer 14 na Forda Fiestę R5 nakleją Adam Stec i Dariusz Zdanowicz, a w Skodzie Fabii R5 z „piętnastką” zobaczymy debiutującego w „er piątce” Łukasz Kabacińskiego i Michała Kuśnierza.

Liderem krajowego czempionatu jest Jari Huttunen pilotowany przez Mikko Lukkę. Finowie wygrali dwie pierwsze rundy na Podkarpaciu i Śląsku zapisując na swoim koncie 69, z możliwych do zdobycia 70 punktów. Jeżeli na mecie w Świdnicy ich przewaga nad drugim zawodnikiem w klasyfikacji wzrośnie do 35 „oczek”, to reprezentanci Hyundai Poland Racing będą już mogli odbierać gratulacje.

Grzegorz Grzyb i Michał Poradzisz, wiceliderzy klasyfikacji narodowego czempionatu zajmowali drugie pozycje w Rzeszowie i Chorzowie i nie zamierzają bynajmniej zrezygnować z mistrzowskich trofeów. Polska załoga notowała w obu rajdach zaledwie kilkusekundowe straty do fińskiego duetu i na wymagających dziewięciu odcinkach specjalnych na Dolnym Śląsku może przerwać zwycięską passę 26-latka z Kiuruvesi w środkowej Finlandii. Bardzo doświadczony wrocławianin zwyciężał w Świdnicy trzykrotnie i ma już w swoim sportowym CV dwie mistrzowskie korony w Polsce i aż cztery na Słowacji. W tym roku stoi przed szansą wzbogacenia kolekcji pucharów i mistrzowskich szarf.

Plany Huttunena i Grzyba może pokrzyżować kilku kierowców z krajowej czołówki. W dwóch rajdach do zdobycia jest jeszcze 70 punktów i różne scenariusze są możliwe. O czołowe lokaty będą z pewnością walczyli Tomasz Kasperczyk, Marcin Słobodzian, Łukasz Byśkiniewicz, Łukasz Kotarba i Kacper Wróblewski.

Kasperczyk, dwukrotny wicemistrz Polski po pechowej pierwszej rundzie nie zaprezentował najwyższej formy na Śląsku i nie nawiązał walki z Huttunenem i Grzybem. Do pierwszego z nich traci już 42 punkty i musi liczyć na niepowodzenie Fina.

Łukasz Byśkiniewicz imponuje równą jazdą, która przyniosła efekt w postaci trzeciego miejsca na półmetku. Warszawianin wygrał już swój pierwszy oes w mistrzostwach Polski i nie jest wykluczone, że utrzyma miejsce na podium na koniec sezonu. Marcin Słobodzian pokazał kilkakrotnie, że może nawiązać walkę z Huttunenem i Grzybem, ale brak mu jeszcze stabilizacji formy na wysokim poziomie.

Kacper Wróblewski liczy na przełamanie pechowej serii. Reprezentant ten pokazał swoje możliwości w poprzednich rundach, ale w obu rajdach prześladował go pech. Może tym razem mieszkaniec Żywca włączy się do walki o czołowe lokaty i „duże” punkty?

Rywalizacja w RSMP toczy się nie tylko w klasyfikacji generalnej, ale również wśród kierowców samochodów napędzanych na jedną oś oraz w poszczególnych klasach. W „ośce” pierwszą trójkę dzielą niewielkie różnice punktowe, a lideruje Maciej Lubiak, przed Radosławem Typą, którego pilotuje mistrz Polski Szymon Gospodarczyk, a na trzecim miejscu jest Szymon Cieślak (wszyscy w Peugeotach 208 R2).

Inauguracja rajdu w sobotę, 3 października o godzinie 15:30 na stadionie w Świdnicy. Podczas dwudniowej rywalizacji na zawodników czeka 9 odcinków specjalnych o długości blisko 120 kilometrów. Zwycięzcę poznamy w niedzielę w godzinach popołudniowych.

W Świdnicy Huttunen staje przed szansą powiększenia swojego dorobku. Fin jest także liderem klasyfikacji RMF Maxxx Trophy. Reprezentant Hyundai’a ma również duże szanse, aby zostać trzecim mistrzem Polski z zagranicy po Lelio Lattarim z Włoch (1974) i Bryanie Bouffier z Francji (2007, 2008, 2009). Czy polska czołówka pokrzyżuje jego plany?

Klasyfikacja RSMP:

1. Huttunen/Lukka 69 pkt

2. Grzyb/Poradzisz 55 pkt

3. Byśkiniewicz/Cieślar 38 pkt

4. Kotarba/Kotarba 34 pkt

5. Słobodzian/Hundla 27 pkt

Kasperczyk/Syty 27 pkt

7. Szeja/Szeja 24 pkt

8. Jurecki/Trela 15 pkt

9. Pryczek/Pryczek 13 pkt

Kołtun/Pleskot 13 pkt

Klasyfikacja RMF Maxxx Trophy (Power Stage):

1. Huttunen/Lukka 9 pkt

2. Grzyb/Poradzisz 7 pkt

3. Kasperczyk/Syty 6 pkt

4. Wróblewski/Wróbel 5 pkt

5. Słobodzian/Hundla 3 pkt

Zwycięzcy odcinków specjalnych (2 rundy):

1. Huttunen 8

2. Grzyb 4

3. Kasperczyk 2

4. Byśkiniewicz 1

5. Słobodzian 1

Załoga Kacper Wróblewski i Jakub Wróbel (fot. org.)

Do Świdnicy po punkty. Załoga Kacper Wróblewski i Jakub Wróbel przed trzecią rundą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski

Kacper Wróblewski i Jakub Wróbel wjeżdżają w drugą połowę sezonu mistrzostw Polski. Przed załogą szansa na walkę o punkty podczas Rajdu Świdnickiego – przedostatniej odsłony tegorocznej rywalizacji w RSMP.

W ostatnich latach kibice rajdowi przyzwyczaili się, że to właśnie impreza z bazą w Świdnicy otwiera sezon w krajowym czempionacie. Tak miało być także w 2020 roku. Pierwotnie 48. edycję Rajdu Świdnickiego zaplanowano na 17-19 kwietnia, jednak z powodu ograniczeń spowodowanych pandemią koronawirusa, zawody przeniesiono na pierwszy weekend października – już jako trzecią rundę.

Dla Kacpra Wróblewskiego będzie to trzeci start w zawodach organizowanych na odcinkach specjalnych w Górach Sowich i pierwszy za kierownicą samochodu klasy R5. Załoga ta pojedzie Skodą Fabią R5 w najnowszej specyfikacji. Oprócz pary Wróblewski – Wróbel najszybszymi i najbardziej zaawansowanymi rajdówkami klasy R5 dysponuje jeszcze trzynaście załóg. Łącznie organizatorzy przyjęli sześćdziesiąt cztery zgłoszenia.

– Rajd Świdnicki to największy klasyk w obecnym kalendarzu Mistrzostw Polski. Nie ma chyba kibica w Polsce, który nie zna patelni walimskich, czyli zakrętów, po których jeździły niemalże wszystkie legendy polskich rajdów jak Marian Bublewicz czy Janusz Kulig. Mam nadzieję, że na tych kultowych trasach moja sportowa ambicja będzie zaspokojona. Jesteśmy po treningowym rajdzie, w którym wypracowaliśmy dobre ustawienie auta na suchą nawierzchnię, więc nasza pewność w rajdówce jest większa. Obawiam się tylko deszczowej pogody. Uwielbiam jeździć po śliskiej i mokrej nawierzchni, ale nigdy nie rywalizowałem Fabią R5 w takich warunkach. Myślę, że wspólnie z zespołem poradzimy sobie także z taką sytuacją – mówi Kacper Wróblewski.

Wróblewski debiutował w Rajdzie Świdnickim w sezonie 2013, jadąc w ramach Rajdowego Pucharu Polski. Z kolei w 2018 roku za kierownicą przednionapędowego Peugeota 208 R2 wbił się do pierwszej dziesiątki i wygrał klasyfikację 2WD oraz klasę 4. Zawodnik wraca więc na dobrze znane trasy.

– Rajd Świdnicki miał rozpocząć tegoroczny sezon RSMP. W tym roku odbywa się w dość nietypowym terminie. „Jesienna” pogoda w górach bywa nieprzewidywalna, co bez wątpienia będzie dodatkowym wyzwaniem. Odliczamy godziny do startu pierwszego oesu i wierzymy, że tym razem wiatr będzie nam wiał w plecy – dodał pilot Jakub Wróbel.

Rajd Świdnicki to dziewięć odcinków specjalnych o łącznej długości blisko 120 km. Zawody rozpoczną się w sobotę, 3 października o 17:00 od oesu na ulicach Świdnicy. Na pierwszy dzień rajdu zaplanowano jeszcze dwie próby – Walim-Michałkowa Dolna (14,5 km) oraz ponowne starcie na ulicach miasta (5,3 km). Harmonogram niedzielnego etapu tworzą trzy oesy, każdy pokonywany dwukrotnie. Rywalizację zakończy odcinek Przełęcz Walimska – Michałkowa Górna (12,75 km) rozgrywany jako dodatkowo punktowany Power Stage.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Back to top button