CIEKAWOSTKIRÓŻNOŚCI

Wings For Life World Run 2019: Adam Małysz, Łukasz Czepiela i Joanna Jóźwik. WYNIKI: Poznań i świat

Wings For Life World Run 2019

Prawie 8 tysięcy biegaczy stanęło w niedzielę na starcie biegu Wings for Life w Poznaniu.

To jedyna taka impreza, podczas której meta – samochód pościgowy – goni zawodników. W tej edycji najdłużej na świecie biegli Ivan Motorin i Nina Zarina, a w Polsce – Tomasz Osmulski i Agnieszka Kowalczyk. Po raz kolejny na świecie triumfowali Polacy – w szwajcarskim Zug pierwszy był Wojciech Baran, Dominika Stelmach zwyciężyła w Rio de Janeiro, a na Florydzie ubiegłoroczni triumfatorzy z Poznania: Wioletta Paduszyńska oraz Dariusz Nożyński.

Wings for Life World Run to bieg, który nie ma klasycznej linii mety. Jej funkcję spełnia samochód pościgowy, który wyrusza 30 minut po starcie biegu. Uczestnicy, których wyprzedzi – kończą bieg.

Wings for Life World Run w Poznaniu 2019 (fot. Marcin Kin/Wings for Life World Run)

Jednym z ważniejszych było przekroczenie linii startu o własnych siłach przez Davida Mzee, który był sparaliżowany na skutek wypadku, a dzięki wzięciu udziału w jednym z wielu przełomowych projektów badawczych dotowanych przez Wings for Life, już dziś mógł przejść niewielki dystans podczas Światowego Biegu w Zug w Szwajcarii.

W sumie, w 2019 roku bieg odbył się w 323 oficjalnych lokalizacjach (odbyło się 311 Zorganizowanych App Runów i 12 biegów ulicznych z Samochodami Pościgowymi). W 72 krajach wystartowało około 120 tys. biegaczy reprezentujących 186 narodowości. Razem zebrali 3,5 mln euro!

W tym roku Globalnym Zwycięzcą został Rosjanin Ivan Motorin, który w Izmirze pokonał 64,37 km. Globalną Zwyciężczynią została jego rodaczka Nina Zarina startująca w Zug, gdzie przebiegła 53,72 km.

Impreza odbywa się równocześnie w 12 miejscach na świecie, Poznań po raz kolejny znalazł się w prestiżowym gronie gospodarzy. W stolicy Wielkopolski zawodnicy wystartowali z terenu Międzynarodowych Targów Poznańskich. Na starcie stanęło niemal 8 tysięcy biegaczy z całej Polski.

Pobiegli m.in. lekkoatleci Joanna Jóźwik, Monika Pyrek, himalaista Andrzej Bargiel, pływak Paweł Korzeniowski, kierowca rajdowy Jakub Przygoński, Tomasz Smokowski, Maja Kuczyńska, Kamila Żuk, Tomek Pilch, Łukasz Stasiak i Alan Andersz.

Za kierownicą samochodu, który gonił biegaczy, ponownie usiadł Adam Małysz.

Adam Małysz podczas Wings for Life w Poznaniu (fot. Łukasz Nazdraczew/Wings for Life World Run)

Bieg jest charytatywny – 100 proc. opłat startowych i wszystkich datków ze zbiórek pieniędzy zostaje przekazane bezpośrednio na przełomowe projekty badawcze i testy kliniczne dotyczące badań nad urazami rdzenia kręgowego. Dlatego tradycyjnie już wśród tysięcy zawodników znalazły się osoby z niepełnosprawnościami – również w Poznaniu.

Jak zwykle – w każdej z lokalizacji na całym świecie bieg rozpoczął się dokładnie o tej samej godzinie. Dzięki temu spośród wszystkich biegaczy można wyłonić światowych zwycięzców, którym udało się najdłużej uciekać przed goniącą ich metą. Wśród pań w Poznaniu triumfowała Agnieszka Kowalczyk, z wynikiem 43,11 km. Najlepszy w Polsce był Tomasz Osmulski, który pokonał 55,59 km. 20 metrów za nim swój udział zakończył najszybszy zawodnik poruszający się na wózku inwalidzkim – Witold Misztela.

Zwycięzcy z Polski z ubiegłego roku w nagrodę mogli wybrać start w dowolnej z oficjalnych lokalizacji biegu. Zarówno Dariusz Nożyński, jak i Wioletta Paduszyńska postawili na Sunrise na Florydzie, gdzie powtórzyli swój wyczyn ze stolicy Wielkopolski, pokonali kolejno 51,1 km i 40,49 km. Wielki sukces, wygrywając po raz piąty, odniosła Dominika Stelmach, która zwyciężyła w Rio de Janeiro, pokonując 53,56 km i zajmując drugą lokatę na świecie wśród kobiet. Polka zwyciężyła tym samym Wings for Life World Run na 5 kontynentach.

Łukasz Czepiela przebiegł 18 km w Wings for Life World Run

5 maja ponad 120 tysięcy osób na całym świecie wzięło udział w charytatywnym biegu Wings for Life World Run. W Polsce bieg ponownie odbył się w Poznaniu. Jednym z uczestników wydarzenia, w którym to meta goniła biegaczy, był pilot wyścigowy Łukasz Czepiela. Adam Małysz, który prowadził samochód pościgowy, dogonił polskiego mistrza świata Red Bull Air Race w klasie Challenger dopiero za 18-stym km trasy.

– Dla mnie to jest „happy bieg”, tak na niego mówię. Wszyscy uśmiechnięci – biegacze, kibice, wspaniała atmosfera, charytatywny cel. Wszystko to sprawia, że uśmiech sam ciśnie się na usta. A gdy auto nas dogania, każdy stara się jeszcze wycisnąć jakieś ekstra metry. W tym roku przebiegłem 18,3 km, co jest moim najlepszym wynikiem, w poprzednich edycjach miałem słabsze wyniki. Myślę, że spora w tym też zasługa Asi Jóźwik, która cały czas biegła razem ze mną i pokrzykiwała „Nie obijaj się!”. Asia to super motywatorka – powiedział Łukasz po biegu.
(UMP,org.)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button