POLSKA

Węgiel 3000 Plus. Lewica: Dodatek grzewczy dla wszystkich gospodarstw domowych

Polska PiS

Projekt będący poprawką do ustawy „3000 Plus” zakłada wprowadzenie zasady, iż dodatek będzie się należał tym gospodarstwom domowym, w których dochód na jednego członka rodziny jest niższy niż średnie wynagrodzenie brutto w roku 2021.

– Dodatek grzewczy powinien dotyczyć wszystkich, którzy ogrzewają swoje mieszkania czy swoje domy, bez względu na to czy węglem, czy prądem, czy gazem, czy też ciepłem z elektrociepłowni – oświadczyli posłowie Lewicy.

Czyli z dodatku grzewczego będą mogły skorzystać gospodarstwa domowe, w których dochód na jednego członka rodziny jest niższy niż 4 tysiące złotych brutto.

Koszty tego projektu są szacowane na poziomie 25-28 mld zł, ostateczny jej koszt będzie zależny od ilości podmiotów, które złożą wniosek. Źródła finansowania: już dzisiaj ustawa węglowa przewiduje kwotę 1,5 miliarda złotych; 15-procentową inflacja generuje dodatkowe wpływy z podatku VAT; trzecim ma być podatek od zysków nadzwyczajnych zapowiadany przez premiera Mateusza Morawieckiego.

Lewica apeluje do rządzących o poparcie rozwiązania, które udzieli realnej pomocy tym, którzy jej potrzebują w tym trudnym czasie kryzysu energetycznego.

Polskich rodzin nie można zostawić bez pomocy

– Rząd przyniósł do parlamentu dodatek węglowy, ale ma on objąć mniejszą część polskich rodzin. Tymczasem świetnie wiemy, że koszty ogrzewania tej zimy dotkną wszystkich. Dotkną także mieszkańców blokowisk i osiedli ogrzewanych centralnym ogrzewaniem. Dotkną też rodzin, które ogrzewają się przy pomocy innych źródeł energii niż węgiel. Tych rodzin nie można zostawić bez pomocy.

Gdyby dziś rządziła w Polsce Lewica, to oczywiście podeszli byśmy do tego inaczej, bardziej systemowo, zabezpieczając to rozwiązanie przed nadużyciami ze strony nieuczciwych handlowców. Ale jeśli rząd chce pójść tą drogą, którą zaproponował w ustawie, no to trzeba rozszerzyć tę pomoc także na pozostałe grupy, bo tej zimy żadna polska rodzina nie może marznąć niezależnie od tego, czy ogrzewa swój dom węglem, czy też źródłem ciepła jest ciepło systemowe, czy jakikolwiek inny sposób.

Nasze rozwiązanie ma zabezpieczyć wszystkie polskie rodziny w sposób rozsądny i odpowiedzialny. Pewnie pojawiają się pytania, w jaki sposób to sfinansować. My mówimy uczciwie w tym momencie te koszty będą spore, ale mamy też, proszę państwa, takie podmioty na rynku, które z inflacji, które z wojny korzystają w sposób wręcz obsceniczny. Mówię tutaj o spółkach paliwowych. Mówię tutaj o sektorze bankowym. Mówię także o tych firmach, które z kryzysu na rynku węgla uczyniły w tym momencie sobie narzędzie złotych zysków. To są podmioty, które tak jak w innych krajach powinny zrzucić się w bardziej solidarnym stopniu, płacąc wyższy nadzwyczajny podatek na pomoc dla ludzi – mówił poseł Adrian Zandberg.

Czy na tym pokładzie tego statku, który nazywa się PiS-u steru jest jeszcze jakiś sternik?

– Prawo i Sprawiedliwość przygotowało po raz kolejny kiepską, dziurawą w szczegółach, niedopracowaną propozycję ustawy, która dzieli Polaków i nie daje szansy na równe traktowanie. Polskie rodziny w jednych domach w zimę być może będą mogły mieć cieplej, ale na pewno jest bardzo duża część takich, która zostaje skazana na zimno. Im Prawo i Sprawiedliwość mówi załóżcie kożuchy. Może to jest rozwiązanie? Albo premier im powie kupcie sobie więcej chrustu, być może musicie ocieplić domek.

My mówimy jest lipiec, do okresu grzewczego zostały trzy miesiące. Czas na rozwiązania systemowe. Takie, które pozwolą, że bez względu czy mieszkasz na wschodzie czy zachodzie, masz dzisiaj ocieplony czy nie ocieplony dom, nie będziesz musiał zbierać chrustu, tylko będziesz miał normalną temperaturę, jaką dotychczas miałeś.

Prawo i Sprawiedliwość oszukało Polaków. Oszukało Polaków mówiąc, że węgla nie zabraknie. Nie kupujcie! Będzie taniej. Prawo i Sprawiedliwość oszukało mówiąc, że nie będzie podwyżek za prąd i za gaz. Prawo i Sprawiedliwość oszukało, że ma politykę energetyczną.

Dzisiaj widać jak na dłoni, że w PiS-ie nie ma nikogo, kto umiałby opowiedzieć o bezpiecznej energetyce w sposób odpowiedzialny. Zwalniają ludzi na potęgę. Tych, którzy mieli być najlepszymi specjalistami, odwołują po nocy, jak wczoraj ministra Naimskiego. Czy na tym pokładzie tego statku, który nazywa się PiS-u steru jest jeszcze jakiś sternik? My w sprawie bezpieczeństwa energetycznego nie mamy wątpliwości. Nic nie umiecie i nic nie potraficie – oświadczył poseł Krzysztof Gawkowski.

Dodatek grzewczy dotyczy wszystkich polskich rodzin

– Kryzys energetyczny to w dużej mierze efekt błędnej polityki gospodarczej rządu Zjednoczonej Prawicy, prowadzonej przez ostatnie siedem lat. Przypomnijmy ta ustawa o dodatku węglowym ma dotyczyć tych, którzy opalają swoje domy węglem, ale rządzący zapominają, że ta polityka doprowadziła do tego, że w przyszłym roku zgodnie z zapowiedziami prezesa Urzędu Regulacji Energetyki ceny prądu mogą wzrosnąć o 180 procent., a ceny gazu mogą wzrosnąć o 120 procent. Ceny innych środków, którymi się opala domy ekogroszekiem już wzrosły o 100 procent.

My w przeciągu ostatnich 24 godzin otrzymaliśmy dziesiątki telefonów od mieszkańców ciepłowni, prezesów firm, którzy pytali: o co w ogóle chodzi w tej ustawie? Dlaczego ta ustawa jest tak niesprawiedliwa i dlaczego w taki sposób dzieli się Polaków? Nie byliśmy w stanie tego wytłumaczyć i jedyne co możemy zrobić, to w trakcie drugiego czytania złożyć poprawkę. Poprawka będzie dotyczyła po pierwsze zmiany nazwy ustawy. To nie będzie dodatek węglowy. Chcemy, żeby ta ustawa miała nazwę: dodatek grzewczy, żeby dotyczyła wszystkich polskich rodzin.

Wszystkich, którzy ogrzewają swoje mieszkania czy swoje domy, bez względu na to czy węglem, czy prądem, czy gazem, czy też ciepłem z elektrociepłowni.

Ceny węgla spowodują, że również ceny tego ciepła systemowego z elektrociepłowni będą wzrastały o około 100 proc., w związku z czym dzisiaj w tej poprawce oprócz poszerzenia podmiotów, którym będzie przysługiwał ten dodatek grzewczy, wprowadzamy również zasadę dotyczącą tego, komu to się będzie należało.

Nasza propozycja wprowadza zasadę, że dodatek będzie się należał gospodarstwom domowym, w którym dochód na jednego członka rodziny będzie niższy niż średnie wynagrodzenie brutto w roku 2021. Więc przekładając to na liczby, będzie to dotyczyło gospodarstw domowych, w których dochód na jednego członka rodziny był niższy niż 4 tysiące złotych.

Chcielibyśmy, żeby ta poprawka dzisiaj została wprowadzona, przegłosowana, bo ona rzeczywiście będzie uczciwa w stosunku do wszystkich odbiorców.

Oczywiście będzie pytanie o koszty. Szacujemy te koszty na około 25-28 mld zł, bo to będzie też zależało od. tych przeliczników i od tych, którzy się będą zgłaszali o ten dodatek. Już dzisiaj kwota 1,5 miliarda złotych jest wpisana w tej ustawie węglowej, natomiast dzisiaj przez 15-procentową inflację mamy już zwiększone wpływy z podatku VAT. To są również środki, które płacimy. Dalej jest kwestia tego co zapowiadał sam premier, czyli opodatkowania koncernów energetycznych od tych nadzwyczajnych zysków, które w tej chwili te koncerny mają. I to powinno zabezpieczyć środki finansowe na realizację tej ustawy. Liczymy, że w imię sprawiedliwości społecznej rządząca większość tę poprawkę poprze – mówił poseł Dariusz Wieczorek.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button