TENIS

Tenis. Szczecin Open 2021. Zwycięzcy debla. Kamil Majchrzak zagra o tytuł

Meksykanin Santiago Gonzalez i Argentyńczyk Andres Molteni triumfowali w deblu

W sobotni wieczór udało się zakończyć deblową część turnieju Szczecin Open 2021.

Zwycięzcami okazali się Meksykanin Santiago Gonzalez oraz Argentyńczyk Andres Molteni.

Mecz o tytuł od początku zapowiadał się fascynująco, ponieważ w finale spotkały się dwie najwyżej rozstawione pary. Naprzeciw wspomnianych Gonzaleza i Molteniego (nr 1) stanęli Szwed Andre Goransson oraz Amerykanin Nathaniel Lammons (nr 2).

Szczecin Open 2021. Santiago Gonzalez i Andres Molteni oraz Andre Goransson i Nathaniel Lammons (fot. Pekao Szczecin Open)

Pierwsze dwa sety miały niemal bliźniaczy przebieg. W inauguracyjnej partii lepsi o dwa przełamania byli Goransson i Lammons (6:2), w drugiej Gonzalez i Molteni (6:2). Oba duety wszystko co najlepsze pozostawiły jednak na mistrzowski tie-break. W tym sytuacja zmieniała się bardzo dynamicznie, a obie strony miały na zmianę piłki meczowe. Ostatecznie, po długiej walce na przewagi, minimalnie lepsi okazali się Meksykanin i Argentyńczyk, którzy triumfowali 2:6, 6:2, 15:13.

– Wieczorne mecze w Szczecinie mają fantastyczny klimat i przychodzi na nie bardzo dużo kibiców. Uwielbiam ten turniej oraz warunki, jakie tu panują. Śmiało można go porównywać z imprezami rangi ATP. Warto też zwrócić uwagę na to, jak mocna była tegoroczna drabinka. To mój drugi tytuł mistrzowski w tym miejscu, więc zawsze chętnie wracam do Szczecina. Na terenie obiektu dzieje się naprawdę dużo, jest też wiele atrakcji, które przyciągają fanów na korty – mówił podczas pomeczowej konferencji Molteni.

Za zwycięstwo w Szczecin Open debliści otrzymają po 125 punktów rankingowych oraz 9 300 dolarów do podziału.

Turniej należy do cyklu PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski.

Kamil Majchrzak (fot. Pekao Szczecin Open)

Szczecin Open: Kamil Majchrzak zagra o tytuł

Kamil Majchrzak zapewnił sobie miejsce w niedzielnym finale turnieju ATP Challenger Szczecin Open. W sobotnim półfinale Polak rozprawił się z Niemcem Yannickiem Hanfmannem, którego pokonał w stosunku 6:3, 6:3.

Do zwycięstwa w inauguracyjnej partii aktualny mistrz Polski potrzebował jednego przełamania. Majchrzak odebrał rywalowi serwis w czwartym gemie, a następnie skupił się głównie na pilnowaniu własnego podania. To udało mu się znakomicie i pierwszy set zakończył się rezultatem 6:3. Nasz zawodnik był solidniejszy i popełniał mniej błędów, a na dodatek mógł liczyć na głośne wsparcie szczecińskiej widowni.

Druga część meczu zaczęła się w wymarzony sposób. Majchrzak szybko odskoczył na 2:0 i wydawało się, że jest na znakomitej drodze do tego, aby niebawem zameldować się w wielkim finale. Hanfmann nie zamierzał jednak przedwcześnie rezygnować. Niemiec błyskawicznie odrobił stratę breaka i już po chwili sam prowadził 3:2. To było jednak wszystko, na co pozwolił mu tego dnia dobrze dysponowany Polak. Majchrzak wygrał cztery kolejne gemy i w świetnym stylu przypieczętował awans do finału szczecińskiego challengera.

– Turnieje rozgrywane w Polsce są dla mnie wyjątkowe, więc niesamowicie się cieszę, że wystąpię w finale Pekao Szczecin Open. Siedem lat temu dotarłem tu do ćwierćfinału, ale moje pozostałe starty w challengerach w Polsce kończyły się fiaskiem. W końcu udało mi się przełamać pewne bariery i będę jutro uczestnikiem historycznego finału. To wspaniałe uczucie, ale muszę powoli przestać się tym cieszyć i spokojnie zacząć przygotowywać do meczu o tytuł – mówił po zakończeniu półfinałowego spotkania Majchrzak.

Sobotni pojedynek z Hanfmannem był dla Polaka trudniejszy niż mógłby wskazywać na to wynik. – W zasadzie z każdym poprzednim rywalem miałem okazję poprzebijać więcej piłek i mogłem złapać swój rytm. Teraz było inaczej, ponieważ Yannick preferuje odmienny styl gry, bardziej ofensywny. W drugim secie rywal zmienił strategię serwisową i mimo że grałem lepiej, to on przełamał mnie, a to z kolei spowodowało, że zrobiło się trochę nerwowo. Na szczęście przy stanie 3:3 odebrałem mu podanie i poczułem się pewniej. Nie sądziłem, że uda mi się domknąć mecz już w dwóch kolejnych gemach, ale bardzo się cieszę, że właśnie tak się to potoczyło – dodał Polak.

Finałowym rywalem Majchrzaka będzie Zdenek Kolar. Czech przez 73 minuty walczył na korcie z Nicolą Kuhnem, ale meczu dokończyć się nie udało. Przy stanie 5:7, 2:2 Hiszpan poddał spotkanie z powodu urazu pleców, który był na tyle poważny, że nie pozwolił mu na kontynuowanie rywalizacji.

Finał gry pojedynczej zaplanowano na godzinę 12:00 w niedzielę.

Zdenek Kolar (fot. Pekao Szczecin Open)

W finale Szczecin Open 2021 nie zagrają dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści. Co więcej, żaden z finalistów nie jest rozstawiony. Jednak o tytuł zagra polski tenisista i zdarzy się to po raz pierwszy w historii. To dla naszego turnieju oraz polskich kibiców znakomita informacja.

Kamil Majchrzak do Szczecina przyjechał z Austrii, gdzie odpadł w półfinale z Hugo Gastonem. – Zawsze chciałem tu prezentować się jak najlepiej. Do tej pory, poza ćwierćfinałem w Szczecinie 7 lat temu, zwykle moje starty w imprezach międzynarodowych kraju kończyły się fiaskiem – mówił polski tenisista.

W finale jego rywalem będzie Zdenek Kolar. To 24-letni, czeski tenisista, który zajmuje 185. miejsce w rankingu ATP, a najwyżej był nieco ponad miesiąc temu, kiedy zajmował 177. pozycję. W tym sezonie zdobył już dwa tytuły w imprezach ATP Challenger w Iasi oraz Oeiras.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button