RÓŻNOŚCI

Schronisko w Sobolewie sygnałem alarmowym. Bez pilnych zmian systemowych zwierzęta cierpią!

Fundacja Viva!

Wydarzenia ostatniego weekendu w schronisku „Happy Dog” w Sobolewie to brutalny dowód na brak systemowej ochrony zwierząt w Polsce.

Fundacja Viva! alarmuje: bez natychmiastowych zmian ustawowych, obowiązkowej kastracji i czipowania, kolejne „patoschroniska” będą likwidowane na koszt podatników i cierpienia zwierząt. Państwo nie może dłużej przerzucać odpowiedzialności na organizacje społeczne. 

Tragedia w Sobolewie obnażyła bezradność organów państwowych. Obecnie odpowiedzialność za bezdomne zwierzęta opiera się na pracy organizacji pozarządowych, zamiast na systemowym zapobieganiu przyczynom problemu. Podczas gdy gminy wydają miliony złotych z publicznych środków na utrzymanie schronisk, obywatele po raz drugi finansują ratowanie tych samych zwierząt poprzez darowizny na rzecz organizacji pozarządowych, które zabierają je z miejsc takich jak schronisko w Sobolewie czy Radysach. 

System, który „produkuje” bezdomność 

Fundacja Viva! od lat wskazuje, że samo zamykanie patologicznych placówek to jedynie usuwanie skutków. Prawdziwym rozwiązaniem są narzędzia systemowe, które ograniczą populację zwierząt bezdomnych u źródła: 

  • Obowiązkowa kastracja i sterylizacja zwierząt nieprzeznaczonych do hodowli. 
  • Obowiązkowe czipowanie zwierząt domowych, pozwalające na szybkie odnalezienie właściciela i pociągnięcie go do odpowiedzialności. 
  • Utworzenie Systemu Informacji o Schroniskach oraz wzmocnienie kontroli nad podmiotami zajmującymi się opieką. 

Sobolew pokazał, że doszliśmy do ściany. Organizacje społeczne nie mają nieskończonych zasobów, by cały czas wyręczać państwo i służby. Nie możemy przyjmować ciągle zwierząt z interwencji, z zamykanych schronisk bez żadnego wsparcia ze strony władz – podkreśla Katarzyna Rostalska, wiceprezeska Fundacji Viva!. 

Jeśli przez ponad 29 lat obowiązywania ustawy o ochronie zwierząt gminy nie wdrożyły skutecznych rozwiązań ograniczających bezdomność zwierząt, a zamiast tego odkładały problem lub wręcz go pogłębiały, umożliwiając czerpanie zysków przez nieuczciwych przedsiębiorców, to konieczne jest wymuszenie systemowych zmian na samorządach – dodaje. 

Gotowe rozwiązania czekają w Sejmie 

Potrzeba systemowych zmian oraz realnej, skutecznej kontroli schronisk jest potrzebna teraz. W obywatelskim projekcie zmian w ustawie o ochronie zwierząt „Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt” (druk sejmowy nr 700), który fundacja Viva! współtworzyła, znalazł się cały obszar poświęcony funkcjonowaniu schronisk. Projekt zakłada m.in. utworzenie państwowego Systemu Informacji o Schroniskach, zmianę zasad finansowania, które uniemożliwią generowanie zysków kosztem zwierząt, nałożenie dodatkowych obowiązków sprawozdawczych i kadrowych na schroniska oraz doprecyzowanie obowiązków gmin w zakresie kontroli i opieki nad zwierzętami bezdomnymi. 

Korabiewice jako wzór zmian 

Fundacja Viva! udowadnia, że wysokie standardy są możliwe. Prowadzone przez nią od 2012 roku Schronisko w Korabiewicach przeszło całkowitą metamorfozę. Dzięki transparentności, otwarciu na wolontariat i inwestycjom w infrastrukturę (ogrzewana geriatria, szpitalik) stało się miejscem godnej opieki psów i kotów. Takie warunki powinny być normą wynikającą z przepisów regulujących sytuację zwierząt bezdomnych, a nie wyjątkiem zależnym od możliwości organizacji. 

Czy potrzeba celebrytów, by władza usłyszała głos zwierząt?

Historia Sobolewa nie może zakończyć się jedynie na zamknięciu kolejnego schroniska. To ultimatum dla rządu i parlamentu. Chaos, improwizacja i wszechobecne zbiórki na ratowanie zwierząt w sytuacjach kryzysowych muszą zostać zastąpione przez sprawnie działające prawo. 

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button