MOTOSPORT

Rajd Dakar – pętla wokół Al-Ula. Historyczny sukces Kamena Rally Team. Konrad Dąbrowski… zgubił trasę

Arabia Saudyjska - 3. etap

Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk najszybszymi z Polaków na trzecim etapie Rajdu Dakar.

Dzień pełen przygód dla E. Rally Team

  • Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk zajęli dziś 12. miejsce i zanotowali spory awans w klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar
  • Pętla wokół Al-Ula oznaczała rywalizację o długości 421 kilometrów. Wymagająca trasa nie oszczędziła załóg E. Rally Team

Trzeci etap Rajdu Dakar 2026 stanowił pętlę wokół Al-Ula z odcinkiem specjalnym o długości 421 kilometrów. Organizator przygotował dla zawodników mieszankę technicznych sekcji z ostrymi kamieniami oraz szybszych fragmentów po piasku. A wszystko to podlane skomplikowaną nawigacją. Choć załogi E. Rally Team prezentowały znakomite tempo, nie ominęły ich różne przygody.

W klasie samochodów najlepszy na trasie wokół Al-Uli okazał się Amerykanin Mitch Guthrie.

Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk zajęli dziś 12. miejsce i awansowali na 13. lokatę w klasyfikacji generalnej całego rajdu. Ich tempo było dziś imponujące. Jeszcze na 300 kilometrze Eryk i Szymon zajmowali 6. miejsce, tracąc do liderów niecałe 2 minuty! Z walki o odcinkowe podium wykluczyły ich dwie przebite opony. Wobec braku większej liczby kół zapasowych Polacy musieli zdecydowanie odpuścić w finałowej części etapu.

18. miejsce zajęli Michał Goczał i Diego Ortega, zaś na 20. pozycji etap zakończyli Marek Goczał i Maciej Marton. Oni najpierw mieli problemy techniczne z samochodem, a następnie trudów rywalizacji nie wytrzymały aż trzy opony. Szczęście w nieszczęściu, że ostatni z trzech kapci przydarzył się Polakom zaledwie 25 kilometrów przed metą i byli w stanie ukończyć odcinek. Następnie na dojazdówkę sprawne koło pożyczyli im rywale, więc Polacy mogli dojechać na biwak i zakończyć etap.

Dakar 2026. Eryk Goczał (fot. org.)

To było najlepszych 420 kilometrów jakie kiedykolwiek przejechałem tym samochodem. Zapamiętam ten dzień na długo. Mieliśmy dobre tempo. Dogoniliśmy na trasie Michała, a po chwili całą czołówkę rajdu. Wyprzedziliśmy Nassera Al-Attiyaha, Sebastiena Loeba, fabryczne Toyoty – byliśmy jedną z pierwszych załóg na trasie. Niestety, przebiliśmy też dwie opony i wobec braku kolejnych zapasówek musieliśmy odpuścić i finalnie pod koniec straciliśmy trochę czasu. Tak czy inaczej jestem zadowolony z tego dnia. Samochód spisał się świetnie, mieliśmy bardzo mocne tempo, a Szymon wykonał znakomitą pracę. Jutro zaczynamy maraton! – podsumował Eryk Goczał.

Kończymy dzień na dobrym 12. miejscu i awansujemy na 13. pozycję w klasyfikacji całego rajdu. Plan na dzisiaj był prosty – atakować od samego startu. Tempo naprawdę było dobre, ale przebite opony znów utrudniły nam zadanie. Mieliśmy dziś do czynienia z bardzo trudną nawigacją. Wjechaliśmy w najbardziej skomplikowany fragment jako czwarta albo piąta załoga. Droga była tak naprawdę zupełnie niewidoczna. Trzeba było jechać powoli i uważać, żeby się tam nie zgubić. Cieszę się, bo jesteśmy na mecie i wynik jest całkiem niezły – mówił Szymon Gospodarczyk, pilot Eryka.

Dakar nas nie oszczędza – wczoraj mieliśmy kilka przygód i dzisiaj też ich nie brakowało. Na 80 kilometrze zgasł nam samochód. Nie mieliśmy pojęcia co się dzieje. Kiedy już udało nam się rozwiązać problem to próbowaliśmy naciskać, ale w dużym tłoku nie było to łatwe. Przy wyprzedzaniu jednej z załóg przebiliśmy oponę. Po chwili złapaliśmy drugiego kapcia… a 25 kilometrów przed metą trzeciego. Byłem pewny, że to dla nas koniec rajdu, ale jakimś cudem udało nam się dojechać do mety. Serdecznie dziękujemy załodze, która pożyczyła nam zapasowe koło na dojazdówkę do biwaku. Bez tego nie moglibyśmy dokończyć tego etapu – zakończył Marek Goczał.

HISTORYCZNY SUKCES KAMENA RALLY TEAM W DAKAR CLASSIC 2026

Pierwsza ciężarówka w historii rajdu wygrywa etap w klasyfikacji generalnej!

Zespół Kamena Rally Team zapisał się na kartach historii Rajdu Dakar Classic. Podczas trzeciego etapu Dakar Classic 2026 załoga startująca historycznym DAF-em 3300 osiągnęła bezprecedensowy sukces, zostając pierwszą ciężarówką w historii rajdu, która wygrała etap w klasyfikacji generalnej. Jednocześnie zespół triumfował w klasyfikacji ciężarówek i utrzymał 11. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu.

Stage 3 liczył 573 kilometry, z czego 266 kilometrów stanowiły odcinki rywalizacji sportowej. Na zawodników czekały trzy próby jazdy na regularność, w których Kamena Rally Team uzyskał w klasyfikacji generalnej wyniki 2., 2. oraz 8. miejsca. Równa, precyzyjna jazda i konsekwentna realizacja strategii pozwoliły zespołowi sięgnąć po zwycięstwo, które ma historyczny wymiar dla całej kategorii ciężarówek.

Etap przebiegł bez większych problemów technicznych, co przy tak długim dniu miało kluczowe znaczenie. Trasa zachwycała różnorodnością i klasycznym pustynnym charakterem Dakaru – od rozległych wydm po monumentalne formacje skalne.

„Jedzie się nam coraz lepiej i cały czas szukamy miejsc, w których możemy jeszcze poprawić wynik. Głównie chodzi o obsługę i pracę z urządzeniami nawigacyjnymi, tak aby jak najdokładniej trzymać zadane tempo. Dzisiejsze odcinki bardzo dobrze to pokazały. Ogromnie cieszy mnie kolejne zwycięstwo etapowe w grupie ciężarówek, a sama trasa była przepiękna – wielkie formacje skalne zasypane piaskiem i otwarte przestrzenie robiły ogromne wrażenie” – powiedział Dariusz.

„Stage 3 to była bardzo dobra, precyzyjna jazda, bez większych problemów technicznych. Krajobraz często się zmieniał i były nawet momenty, żeby się na chwilę rozejrzeć dookoła. Odcinek przejechaliśmy bez większych błędów i myślę, że fazę nauki jazdy na regularność możemy już uznać za zakończoną. Przed nami jeszcze sporo pracy w pozostałych konkurencjach, tam czeka nas nauka i pokora” – dodał Tomasz.

„Przy tak długim etapie kluczowe były koncentracja i współpraca całego zespołu od startu do mety. Sprzęt spisał się bez zarzutu, a utrzymanie równego tempa pozwoliło nam spokojnie realizować założenia sportowe. Taki wynik to efekt konsekwentnej pracy całej ekipy” – podkreślił Adam.

Rajd Dakar 2026. Kamena Rally Team (fot. org.)

Historyczne zwycięstwo w klasyfikacji generalnej etapu to nie tylko sukces sportowy Kamena Rally Team, ale również symbol siły, wytrzymałości i perfekcyjnego przygotowania zespołu oraz legendarnego DAF-a 3300. To moment, który na stałe zapisuje się w historii Dakar Classic i potwierdza, że w tej rywalizacji niemożliwe nie istnieje.

Przed zespołem teraz jedno z największych wyzwań rajdu – dwudniowy etap maratoński (7–8 stycznia). Załoga nocować będzie na pustyni w namiotach, korzystając wyłącznie z rac żywnościowych zapewnionych przez organizatora. W trakcie etapu maratońskiego nie jest dozwolone wsparcie serwisowe – wszystkie ewentualne naprawy muszą zostać wykonane samodzielnie. Wyniki etapu zostaną podsumowane dopiero po zakończeniu drugiego dnia rywalizacji.

Dla zespołu i historycznego DAF-a 3300 będzie to kolejny kluczowy test niezawodności, koncentracji i rajdowej konsekwencji w jednym z najbardziej wymagających momentów całego Dakar Classic.

Konrad Dąbrowski z przygodami

Motocyklista Konrad Dąbrowski (KTM) zgubił drogę i musiał wracać do punktu kontrolnego.

Potem pomógł rywalowi z Rumunii, czekakąc na helikopter medyczny. Etap ukończył na 27. miejscu.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button