MOTOSPORT

Rajd Dakar 2022 – klasa SSV. Domżała i Marton drudzy na 7. etapie. Marek Goczał zamyka podium

44. edycja Dakaru

Dakar: Domżała i Marton wrócili do czołówki mimo problemów

  • Aron Domżała i Maciej Marton po dniu przerwy wrócili na czoło stawki w klasie SSV mimo kilku problemów na trasie.
  • Duet mierzył się z awarią skrzyni biegów, rozbitą szybą i wyprzedzaniem w kłębach kurzu lecących spod kół innych zawodników.
  • Polska załoga fabrycznego zespołu Can-Am Factory South Racing wygrała etap, ale później straciła pierwsze miejsce z powodu dwuminutowej kary.

Siódmy etap Rajdu Dakar miał być szóstym wygranym przez polską załogę w klasie T4. Długo po przyjeździe na metę na pierwszym miejscu plasowali się Michał Goczał z Szymonem Gospodarczykiem. Potem na czele pojawili się Aron Domżała i Maciej Marton, ale po przyznaniu kar, oesowe zwycięstwo padło łupem Hiszpana Gerarda Farresa Guella.  

Po dniu odpoczynku w Rajdzie Dakar przyszedł czas na długi i bardzo zróżnicowany odcinek specjalny. W rozkładzie dnia na początek było 100 km wydm, a następnie kolejne 300 km bardzo zróżnicowanego i wymagającego terenu. Początkowo na pierwszym miejscu sklasyfikowano Arona Domżałę i Macieja Martona, którzy podczas wieczornego briefingu odebrali medale za etapowe zwycięstwo.  

– Wygraliśmy odcinek, choć szczerze powiem nic tego nie zapowiadało. Na mecie byłem bardzo zdziwiony, że uzyskaliśmy najlepszy czas – przyznał Domżała.

Polska załoga już na dojazdówce miała problemy ze skrzynią biegów, które na szczęście udało się rozwiązać jeszcze przed startem odcinka specjalnego. Odległa pozycja startowa oznaczała jednak, że jazda nie będzie łatwa, bo pełna niebezpiecznych manewrów wyprzedzania.  

– Od pierwszego kilometra jechaliśmy z rozbitą szybą, na którą już przy pierwszym wyprzedzaniu posypały się kamienie. Potem całe 400 km jechaliśmy w kurzu. Nie mieliśmy choćby jednego wyprzedzania z dobrą widocznością trasy. Był to więc bardzo trudny odcinek – również nawigacyjnie i mocno nas zmęczył – przyznał wykończony, ale szczęśliwy Aron Domżała.

Zwycięstwo w oesie było sporą satysfakcją po tym, jak polski duet z Can-Am Factory South Racing stracił szansę na zwycięstwo w Dakarze. Tę satysfakcję odebrały im jednak kary, które nałożyli sędziowie późnym wieczorem. Dwie minuty za zbyt szybką jazdę w strefie ograniczonej prędkości oznaczały spadek na drugie miejsce i zwycięstwo Hiszpana Gerarda Farresa Guella.

Dużo większą stratę ponieśli Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk, którzy otrzymali 15 minut kary. Zachowali trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, ale bez tego dodatkowego kwadransa przesunęli by się na drugie miejsce w zestawieniu… Marek Goczał i Łukasz Łaskawiec domknęli etapowe podium i odrobili kilka, cennych minut do piątej załogi w stawce.

Wyniki VII etapu:

1. Gerard Farres Guell/Diego Ortega Gil (ESP) 4:01.38
2. Aron Domżała/Maciej Marton (POL) +1.18
3. Marek Goczał/Łukasz Łaskawiec (POL) +2.57

8. Michał Goczał/Szymon Gospodarczyk (POL) +14.40

Klasyfikacja T4:

1. Austin Jones/Gustavo Gugelmin (USA/BRA) 29:28.14
2. Gerard Farres Guell/Diego Ortega Gil (ESP) +6.33
3. Michał Goczał/Szymon Gospodarczyk (POL) +20.11

6. Marek Goczał/Łukasz Łaskawiec (POL) +41.27
18. Aron Domżała/Maciej Marton (POL) +6:31.35

1 2Następna strona
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button