MOTOSPORT

Rajd Dakar 2021. Domżała i Marton wiceliderami. Przygoński awansował w „generalce”. Tomiczek z urazem

43. Rajd Dakar - 5. etap

Piąty etap i kolejny dzień równej jazdy w czołówce polskiego duetu.

Aron Domżała i Maciej Marton otwierali trasę w klasie SSV i nie zdołali utrzymać rywali na dystans na długiej i wymagającej trasie.

Biało-czerwoni nadal są wiceliderami Rajdu Dakar i zapowiadają walkę o najwyższą pozycję.

Jakub Przygoński awansował na czwarte miejsce.

Czwartkowy etap, zgodnie z zapowiedziami, był najtrudniejszy spośród dotychczasowych etapów Rajdu Dakar. Aron Domżała i Maciej Marton po raz kolejny zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, docierając do mety z czwartym rezultatem i utrzymując pozycję wicelidera zmagań. Co więcej, polski duet ostrzy sobie pazury na przesunięcie się o jedno „oczko” w górę.

W zgodnej opinii wszystkich uczestników, piąty etap był jak dotąd najbardziej wymagający. Nawet „Mosieur Dakar” – Stephane Peterhansel przyznał, że nie było pięknie i spektakularnie, ale za to piekielnie trudno. A właśnie takich oesów powinno być w super maratonie, jak najwięcej. Specyfika terenu i liczne nawigacyjne wyzwania odpowiadały również Aronowi Domżale i Maciejowi Martonowi.

– To było 467 km bardzo technicznego odcinka. Mnóstwo dużych dziur, kamieni, a także trudne wydmy. Jak dotąd bez wątpienia był to najtrudniejszy oes, ale bardzo mi się podobał. Chciałbym żeby wszystkie były właśnie takie, bo doskonale się na nich czuje, a przy tym, to najlepsza okazja, by urwać kilka cennych minut rywalom – podsumowywał uśmiechnięty Domżała.

Podczas tegorocznej edycji Rajdu Dakar, tylko „Książę Pustyni” – Nasser Al-Attiyah zdołał wygrać odcinek specjalny, otwierając trasę. Poza nim, każdy etapowy zwycięzca, kolejnego dnia tracił cenne minuty. Tego scenariusza nie ustrzegli się również Polacy.

– Popełniliśmy na początku mały błąd w kanionie. Nie trafiliśmy we właściwą drogę i uciekło nam kilka minut. Wtedy właśnie dogonił nas „Chaleco” Lopez. Jakiś czas jechał za nami, a potem wyprzedził na wydmach, gdzie był naprawdę szybki i już nie oddał prowadzenia do końca. Straciliśmy do niego siedem minut i w klasyfikacji ma już 10 minut przewagi. Mamy jednak jeszcze kilka etapów przed sobą i na pewno nad tym popracujemy – zapewnił warszawski kierowca.

W piątek zaplanowano szósty etap rywalizacji – ostatni przed dniem przerwy, który zespoły przeznaczą na regenerację. Żeby jednak zasłużyć na odpoczynek, trzeba będzie pokonać 170 km drogi dojazdowej i 448 km odcinka specjalnego prowadzącego w całości po piaszczystej nawierzchni. Będą to piaszczyste drogi, równiny, ale też wydmy wszelkiej maści. Po ich pokonaniu Dakar będzie na półmetku.

Wyniki V etapu w kategorii T4:

1. Francisco Lopez/Juan Pablo Latrach (CHL) 5:46.32
2. Khalifa Al-Attiyah/Paolo Ceci (QAT/ITA) +2.52
3. Austin Jones/Gustavo Gugelmin (USA/BRA) +5.17
4. Aron Domżała/Maciej Marton (POL) +7.33
5. Michał Goczał/Szymon Gospodarczyk (POL) +9.06

13. Marek Goczał/Rafał Marton (POL) +53.50

Klasyfikacja generalna:

1. Francisco Lopez/Juan Pablo Latrach (CHL) 22:25.29
2. Aron Domżała/Maciej Marton (POL) +10.51
3. Austin Jones/Gustavo Gugelmin (USA/BRA) +13.28
4. Saleh Alsaif/Oriol Vidal (SAU/ESP) +36.39
5. Siergiej Kariakin/Anton Wlasiuk (RUS) +37.06
6. Michał Goczał/Szymon Gospodarczyk (POL) +47.24

11. Marek Goczał/Rafał Marton (POL) +2:40.34

PRZYGOŃSKI I PROKOP W CZOŁÓWCE. DOBRY WYSTĘP POLSKICH KIEROWCÓW NA 5. ETAPIE DAKARU

Czwartkowy etap rozpoczął się w stolicy Arabii Saudyjskiej – Rijadzie. Trasa o długości 662 kilometrów prowadziła na północ kraju, do miejscowości Al Qaisumah, zaś jej odcinek specjalny stanowił aż ⅔ całości.

Ten dzień zdecydowanie należał do Martina Prokopa. Czech, jadący w parze z Viktorem Chytką, zanotował świetne 5. miejsce ze stratą zaledwie 5 minut i 6 sekund do zwycięzcy – Giniela de Villiersa z Republiki Południowej Afryki. Dobry występ dał zawodnikowi awans na 5. w klasyfikacji generalnej.

Jeszcze wyżej po zmaganiach plasują się Jakub Przygoński i Timo Gottschalk, którzy z niewielką stratą do trzeciego Carlosa Sainza, awansują na 4. miejsce w stawce.

Duet Martin Prokop i Viktor Chytka zanotował spektakularny awans.

– To był zdecydowanie jeden z najtrudniejszych etapów. Dokładnie tak, jak zapowiadali organizatorzy. Wielu zawodników miało problemy z nawigacją. Od początku musieliśmy być maksymalnie skoncentrowani. Viktor wykonał świetną robotę. Nie jechaliśmy może tak szybko jak niektóre zespoły, ale byliśmy konsekwentni od początku do końca odcinka – dodaje Czech, który od 2016 roku w każdej kolejnej edycji Dakaru poprawiał swoją końcową lokatę.

Rajd Dakar 2021. Kuba Przygoński (fot. pras.)

To był kolejny bardzo dobry występ w wykonaniu Jakuba Przygońskiego i Timo Gottschalka. Para jadąca w tym roku fabryczną Toyotą Hillux zameldowała się na mecie na 10. pozycji i tym samym awansowała na 4. lokatę w klasyfikacji generalnej.

– Dzisiejszy etap był ekstremalnie trudny nawigacyjnie, pełny małych dróżek. Prawie nikt na trasie nie wiedział, w którą stronę jechać. Na początku odbiliśmy w złą odnogę kanionu, musieliśmy przez to bardzo szybko zawracać. Inni zawodnicy też mieli swoje problemy. Widać to doskonale po różnicach czasu na mecie. W pewnym momencie jechaliśmy razem z Sebastienem Loebem, a potem okazało się, że nagle stracił on 40 minut. Dopiero po 200 kilometrach złapaliśmy dobry rytm. Cieszę się, że ten trudny etap już za mną. Czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej to naprawdę dobre zakończenie tego dnia – mówi Przygoński.

Na podium sytuacja wciąż wygląda tak samo – prowadzi Francuz Stephane Peterhansel przed Katarczykiem Nasserem Al-Attiyahem i Hiszpanem Carlosem Sainzem.

Rajd Dakar 2021. Maciej Giemza (fot. pras.)

Etap z Rijadu do Al Qaisumah do udanych na pewno zaliczy Maciej Giemza. Pochodzący z Kielc motocyklista zajął 14. miejsce i awansował na 18. pozycję w klasyfikacji generalnej.

Rajd Dakar 2021. Maciej Giemza (fot. pras.)

– To był niesamowicie ciężki i wyczerpujący etap. Wielu zawodników miało problemy nawigacyjne. Mi natomiast dopisywało szczęście, nie popełniłem błędów na trasie. Przez cały etap starałem się utrzymać równe, dobre tempo, żeby maksymalnie wykorzystać ten dzień. Na ostatnich 50 kilometrach czułem już mocno zmęczenie w rękach i przez to trochę zwolniłem. Jak na tak długi odcinek strata 15 minut do lidera to jednak świetny wynik. Jutro kolejny ciężki dzień. Teraz musimy się bardzo dobrze zregenerować – mówi Giemza.

Rajd Dakar 2021. Adam Tomiczek (fot. pras.)

Na linii mety jako 31. pojawił się dziś drugi motocyklista z polskiego zespołu Adam Tomiczek. Zawodnik ten miał pecha. Doznał urazu kompresyjnego na jednej z wydm, co skutkowało bardzo dotkliwym bólem pleców i miednicy. Tuż po ukończeniu etapu od razu trafił do lekarza. Po wykonaniu prześwietlenia i badania USG Polak został przetransportowany do pobliskiego szpitala w celu przeprowadzenia bardziej szczegółowych badań.

Piąty etap wśród motocyklistów wygrał Argentyńczyk Kevin Benavides, który prowadzi w klasyfikacji generalnej z przewagą 2 minut i 31 sekund nad Francuzem Xavierem de Soultraitem oraz 3 minut i 42 sekund nad Chilijczykiem Jose Ignacio Cornejo Florimo.

Rajd Dakar 2021. Kamil Wiśniewski (fot. pras.)

Metę jako 7. minął quadowiec – Kamil Wiśniewski, który awansował o jedną pozycję, plasując się na 8. miejscu w klasyfikacji generalnej. Etapowe zwycięstwo zanotował Nicolas Cavigliasso. Argentyńczyk umocnił się na prowadzeniu w całym rajdzie z bezpieczną przewagą nad swoim rodakiem Manulem Andujarem (23 minuty i 48 sekund) i Francuzem Alexandrem Giroudem (47 minut i 23 sekundy).

Dakar to najtrudniejszy i najbardziej wymagający rajd na świecie. Drugi rok z rzędu jest rozgrywany na pustynnych i tajemniczych terenach Arabii Saudyjskiej. Już po raz 22. odbywa się z udziałem przedstawicieli z Polski, reprezentowanych przez kierowców samochodów – Jakuba Przygońskiego i Martina Prokopa, quadowca Kamila Wiśniewskiego oraz motocyklistów – Macieja Giemzę i Adama Tomiczka. Ze względu na zagrożenie związane z pandemią tegoroczny rajd odbywa się przy zachowaniu specjalnego reżimu sanitarnego. W piątek zawodnicy skierują się do miasta Ha’il, gdzie w sobotę przewidziano jedyny na Dakarze dzień odpoczynku.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Back to top button