REPREZENTACJATENIS

Puchar Davisa 2022. Polska przegrywa z Portugalią. Czy „wstanie z kolan”?

Tenisowy świat

Reprezentacja Polski przegrywa z Portugalią 0:2 po pierwszym dniu rywalizacji na korcie ziemnym w hali w miejscowości Maia koło Porto.

Walczy o awans do Grupie Światowej I rozgrywek o Puchar Davisa.

Dwudniową rywalizację rozpoczęli w piątek w południe (czasu lokalnego) 190. w rankingu ATP Tour Kacper Żuk i lider drużyny gospodarzy Joao Sousa, 87. na świecie. Było to ich pierwsze spotkanie, a zwycięsko wyszedł z niego Portugalczyk 6:3, 2:6, 6:4.

W początkowej fazie doszło do obustronnych przełamań, ale potem obaj tenisiści pilnowali swoich serwisów, do ósmego gema. W nim zawodnik Centralnego Klubu Tenisowego Grodzisk Mazowiecki po raz drugi w meczu stracił swoje podanie na 3:5. Chwilę później Sousa rozstrzygnął losy pierwszego seta wynikiem 6:3, po blisko 50 minutowej wyrównanej walce.

Druga partia ułożyła po myśli Polaka, który zdobył „breaka” w czwartym gemie i potem podwyższył prowadzenie na 4:1 i 5:2, zanim wygrał ją 6:2 i po 90 minutach wyrównał stan meczu. 

Niebezpiecznie dla Żuka, bo od straty podania, rozpoczął się trzeci set, ale szybko opanował sytuację i objął prowadzenie 2:1. Jednak od tego momentu bardziej doświadczony Portugalczyk, który pięć lat temu był 28. w rankingu ATP Tour, zdobył cztery kolejne gemy.

Tenisista ten zaczął odrabiać straty i wyszedł z 2:5 na 4:5, ale w kolejnym gemie Sousa rozstrzygnął na korzyść gospodarzy losy seta 6:4 i trwającego dwie godziny i 31 minut pojedynku.

– To był dobry mecz z obu stron, tak naprawdę o wszystkim zadecydowały detale. W trzecim secie się trochę zatrzymałem na dwa, trzy gemy, no i to zadecydowało o końcowym wyniku, bo nie udało mi się odrobić tej straty. Ale cały mecz był bardzo wyrównany, parę piłek dosłownie zadecydowało o zwycięstwie Joao. Myślę, że to było dobre otwarcie rywalizacji z Portugalią, niestety przegrałem, ale to, że zostawiłem serducho na korcie, to myślę pokaże chłopakom, że możemy wygrać z nimi, bo po to tu przyjechaliśmy – powiedział po meczu zawodnik CKT Grodzisk Maz.

– Sousa mnie niczym nie zaskoczył. Widziałem go ostatnio na kilku turniejach, on też mnie na pewno widział, jak ja gram. Także przed tym meczem znaliśmy swoje style, mocne i słabe strony. On w tym sezonie gra znowu bardzo dobrze, zresztą nieprzypadkowo wygrał turniej ATP 250 w Pune. Na pewno wychodziłem na kort nie w roli faworyta, ale też nie jako skazany na porażkę. Starałem się maksymalnie mu napsuć dziś krwi i mocno docisnąć do ściany, co mi się udało. No niestety, nie zdołałem zrealizować celu i zdobyć pierwszego punktu, żeby Kamil mógł wyjść na kort przy wyniku 1:0 dla nas, ale wierzę, że zdobędzie punkt na 1:1 – dodał Żuk.

W drugim piątkowym meczu wyszedł na kort lider polskiej drużyny Kamil Majchrzak, sklasyfikowany na 75. miejscu w rankingu ATP Tour (najwyższym w karierze). Zawodnik reprezentujący od tego roku CKT Grodzisk Maz. przegrał nieoczekiwanie 6:3, 4:6, 3:6 z Nuno Borgesem, 165. na świecie. Był to ich pierwszy pojedynek.

Polak świetnie rozpoczął mecz i szybko odskoczył na 5:1, ale wtedy nieoczekiwanie przegrał swój serwis, po czym reprezentant gospodarzy doprowadził do stanu 5:3. W tym momencie Kamil zdołał opanować sytuację i zakończył seta wynikiem 6:3, po 26 minutach gry.

W drugim secie Majchrzak zdobył „breaka” na 3:2, ale rywal odrobił stratę nieoczekiwanie odskoczył na 5:3. W tym momencie Polak zdołał go przełamać, ale za chwilę oddał mu swoje podanie i całą partię 4:6, po godzinie i 24 minutach.

W drugiej części decydującej partii obaj tenisiści mieli problemy z utrzymywaniem swoich podań, ale w tej nerwowej końcówce lepiej odnalazł się Borges. Przy stanie 5:3 i 40-0 wykorzystał pierwszego z trzech meczboli, po równych dwóch godzinach gry.

– Bardzo dobrze rozpocząłem mecz, wygrałem seta, ale Nuno z punktu na punkt, z gema na gem, grał coraz lepiej. Totalnie przeorganizował swój tenis, totalnie zmienił cały obraz gry, za co należą mu się ogromne brawa. Został bardzo mądrze ustawiony taktycznie, jak ma zacząć grać na nowo od drugiego seta. Ja cały czas próbowałem się temu przeciwstawić, ale w pewnym momencie on był lepszą osobą na korcie. Bardzo żałuje, że tak się ułożyło. Kilka innych decyzji, innych rozegrań i równie dobrze mógłbym wygrać ten mecz. Niestety Nuno odwrócił losy tego meczu i zdołał go wygrać – powiedział Majchrzak.

– Wiedziałem, że nie będzie to łatwy mecz, bo Nuno jest zawodnikiem na fali wznoszącej, ostatnio gra coraz lepiej. Jest po nauce w amerykańskim collage’u, więc dobrze czuje drużynowe rozgrywki, rozumie na czym polegają i jak się gra w zespole. Także widać było, że te doświadczenia przeniósł dzisiaj na kort. Tenisowo jest też w takim momencie, że cały czas idzie do przodu w rankingu. Także chociaż jest sklasyfikowany dopiero w połowie drugiej setki, to jego umiejętności i siła gry są na wyższym poziomie, niż aktualny ranking – dodał.

Rywalizacja zostanie wznowiona w sobotę o godzinie 11.30 (czasu polskiego), meczem deblowym, do którego kapitan Mariusz Fyrstenberg desygnował duet – Szymon Walków (Stow. REDECO Wrocław SiR Wrocław) i Jan Zieliński (CKT Grodzisk Maz.). Ich rywalami będą Nuno Borges i Francisco Cabral. Potem na kort wyjdą „pierwsze rakiety” zespołów, czyli Majchrzak i Sousa, a jeśli będzie konieczne, to w piątym meczu Żuk zmierzy się z Borgesem.

W składzie polskiej reprezentacji, powołanej na ten mecz, znalazł się też trzeci singlista – Daniel Michalski (Warszawski Klub Tenisowy Mera).

Zwycięzcy tego spotkania awansują do Grupy Światowej I i jednocześnie zapewnią sobie prawo gry we wrześniu o udział w przyszłorocznych kwalifikacjach do turnieju finałowego o Puchar Davisa.

Wyniki:

Portugalia – Polska 2:0

piątek, 4 marca

gra pojedyncza

Joao Sousa – Kacper Żuk 6:3, 2:6, 6:4

Nuno Borges – Kamil Majchrzak 3:6, 6:4, 6:3

sobota, 5 marca (godz. 11.30)

gra podwójna

Nuno Borges, Francisco Cabral – Szymon Walków, Jan Zieliński

gra pojedyncza

Joao Sousa – Kamil Majchrzak

Nuno Borges – Kacper Żuk

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sprawdź również
Close
Back to top button