POLSKA

Policjant użył gazu łzawiącego wobec demonstrujących. Wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego

Kujawsko-pomorskie

Wniosek do Komendanta Głównego Policji o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza, który użył gazu w Inowrocławiu.

Podczas wizyty prezesa PiS w Inowrocławiu doszło do zdarzenia, podczas którego zamaskowany funkcjonariusz policji użył gazu łzawiącego wobec demonstrujących przeciwko polityce PiS. Całe zajście nagrano za pomocą urządzeń mobilnych i opublikowano w mediach społecznościowych. Na filmikach widać nadmierne użycie siły przez policję wobec manifestantów. Lewica domaga się od Komendanta Głównego Policji oraz od właściwego Wojewódzkiego Komendanta Policji wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec zamaskowanego funkcjonariusza, który użył gazu wobec demonstrantów.

Wizyta Kaczyńskiego w Inowrocławiu

– Nie może być tak, że wobec obywatela występuje władza zamaskowana, władza przemocą, władza okrutna. Musimy stawić czoła prawdzie. W Polsce dzieje się źle. Gospodarka hamuje, bezrobocie wzrasta, drożyzna zabija małych i średnich przedsiębiorców, a przede wszystkim tych najuboższych. A odpowiedzią władzy Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego jest śmiech. Jest użycie gazu, jest użycie policji i co najgorsze zastraszanie tych, którzy chcą o tym mówić. Na to nigdy nie będzie zgody, z tym będziemy walczyć. To nie jest demokratyczne państwo prawa – mówił poseł Andrzej Szejna.

Wniosek do Komendanta Głównego Policji o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza, który użył gazu w Inowrocławiu

Jak przypomniał art. 57 Konstytucji gwarantuje prawo do zgromadzeń, a art. 3 ustawy o zgromadzeniach gwarantuje prawo do zgromadzeń spontanicznych. – Tych zgromadzeń nie można rozpędzać gazem – podkreślił poseł Lewicy.

– Im większa drożyzna, im bardziej zdesperowani ludzie, których nie stać na chleb, masło czy na paliwo, tym większa przemoc, by nie powiedzieć terror na ulicach wywołany przez politykę. Jarosław Kaczyński zamknął się w wieży z kości słoniowej i nie chce się spotykać z ludźmi. Na swoje spotkania nikogo nie wpuszcza, a co gorsza również spycha ludzi z ulic. Ludzi, którzy przyszli tam zdesperowani, którzy chcieliby mu wykrzyczeć, jak bardzo im jest źle, jak bardzo dotknęła ich obecna sytuacja, jak bardzo drożyzna wpływa na ich sytuację – oceniła posłanka Wanda Nowicka.

Jak przypomniała to nie jest pierwszy raz, kiedy policja używa nadmiernej siły wobec protestujących. – Pamiętajmy, że w czasie Strajków Kobiet panie, które wyszły na ulice również były traktowane gazem, były bite, łamano im ręce i traktowane w sposób niegodny – przypomniała. – Na to nie ma przyzwolenia i nie ma też przyzwolenia na to, żeby eskalacja zachowań przemocowych narastała – podkreśliła. – Pamiętajcie państwo, w tej chwili stoimy w przeddzień kampanii wyborczej – dodała.

Policja użyła gazu po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z sympatykami PiS

Zdaniem polityczki Lewicy taki incydent to zły prognostyk na przebieg zbliżającej się agitacji przed wyborami do parlamentu. – Ludzie chcą opowiedzieć o swojej trudnej sytuacji. Chcą powiedzieć politykom, jak wygląda ich codzienne życie. I co? W czasie kampanii ludzie też nie będą mogli zabrać głosu. Nie będą mogli spotkać się z Jarosławem Kaczyńskim, by mu powiedzieć, czego od niego oczekują, czego oczekują od PiS-u – dopytywała.

„Na pewno za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości my policji przeciwko manifestantom

wyprowadzać nie będziemy, tak jak robiła to Platforma,

bo szanujemy dialog, wolność i różnice poglądów”

Beata Szydło, 20 grudnia 2015 r.

– Warto jeszcze przy tej okazji przypomnieć, co mówiła premier Szydło w trakcie kampanii wyborczej. Mówiła, że Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie wyprowadzi policji na ulice. I co? Tak naprawdę policja cały czas jest na ulicy. Tylko i tylko wszelkimi metodami. Przemoc owymi tak naprawdę traktuje społeczeństwo. Ale na to naszej zgody nie ma – mówiła. – Lewica nigdy nie zgodzi się na to, żeby nie wolno było ludziom wyrażać swego niezadowolenia, żeby nie mogli okazywać, jak bardzo czują się potraktowani źle, jak bardzo są lekceważeni – oświadczyła.

Oświadczenie Ryszarda Brejzy prezydenta Inowrocławia

„W dniu wczorajszym (błąd językowy – red.) grupa osób, w części zamaskowanych, z napisami na ubraniach „Policja” zawłaszczyła parking, część pasa drogowego przy ul. Kilińskiego w Inowrocławiu. Miejsce to zostało otoczone przez funkcjonariuszy i odizolowane, uniemożliwiając zarówno skorzystanie przez kierowców z parkingu, jak i przejście przez niego. Wobec przynajmniej jednej z osób w tym obszarze, użyto miotacza gazu paraliżującego. Używanie wulgaryzmów nie jest godne pochwały, ale tylko w państwach „putinopodobnych” może stać się okazją do użycia wobec demonstrantów gazu paraliżującego, skucia kajdankami, uderzeń, wykręcania rąk i kierowania gróźb. Takie zachowanie zamaskowanego funkcjonariusza Policji, może nosić znamiona złamania prawa poprzez przekroczenie posiadanych uprawnień.

Informuję, że nikt do mnie, jako odpowiedzialnego za teren parkingu i ulicy nie występował o zgodę na zajęcie. Zarówno właściciel, jak i zarządca tego miejsca, nie zostali wcześniej poinformowani o jakichkolwiek podobnych działaniach. Inowrocław był już miastem odwiedzanym przez prezydentów, premierów i ministrów, ale nigdy nie mieliśmy do czynienia z tym, aby poseł w licznym otoczeniu osób, w tym policjantów z pozainowrocławskich oddziałów prewencji, zajmował część miasta, uniemożliwiając jego mieszkańcom dostęp do miejsca publicznego.

Nie zgadzam się na tego typu działania, które w moim przekonaniu, mogą spełniać wymogi naruszania prawa i przekroczenia uprawnień. W związku z powyższym w dniu dzisiejszym (błąd językowy – red.) złożyłem w tej sprawie stosowny wniosek do Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu.”

Oświadczenie policji w sprawie działania policjantów na terenie Inowrocławia

„Materiał ten nie pozostawia wątpliwości co do działań policjantów. Osoby, wobec których podejmowano interwencje używały w stosunku do policjantów słów wulgarnych, nie stosowały się do wydawanych poleceń i pomimo kilkukrotnego ostrzeżenia o użyciu gazu, nadal nie odsunęły się od funkcjonariuszy. Poniżej krótki wycinek oryginalnego nagrania z kamery policjanta.

Podczas zabezpieczenia w Inowrocławiu policjanci wydawali polecenia i ostrzeżenia o użyciu siły fizycznej oraz miotacza gazu. Użycie tych środków umożliwia Ustawa z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego.

Pomimo wielokrotnie powtarzanych, jasnych i zrozumiałych poleceń wydawanych wobec osób, które podchodziły do kordonu funkcjonariuszy, aby te odsunęły się na bezpieczną odległość, osoby te nie reagowały, stawiając bierny opór, podchodząc coraz bliżej. Policjant, oceniając na miejscu sytuację, zastosował gradację używanych środków przymusu od siły fizycznej, która nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, do użycia ręcznego miotacza gazu.

Na polecenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy służby kontroli prowadzą w tej sprawie postępowanie, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Zabezpieczono także nagranie z kamery funkcjonariusza.


Materiał ten nie pozostawia wątpliwości co do działań policjantów. Osoby, wobec których podejmowano interwencje używały w stosunku do policjantów słów wulgarnych, nie stosowały się do wydawanych poleceń i pomimo kilkukrotnego ostrzeżenia o użyciu gazu, nadal nie odsunęły się od funkcjonariuszy. Zachowania te zostały zarejestrowane przez kamerę umieszczoną na mundurze funkcjonariusza.

Poniżej krótki wycinek oryginalnego nagrania z kamery policjanta.”

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button