Biało-czerwoni znowu zapewnili mnóstwo emocji kibicom.
Polacy dzięki trafieniu Jordana Loyda pokonali na wyjeździe Łotwę 84:82.
Biało-czerwoni świetnie weszli w to spotkanie i po trafieniu Dominika Olejniczaka prowadzili 0:6. Gospodarze szybko odpowiadali rzutami z dystansu – dzięki trójce Rihardsa Lomazsa zdobywali już przewagę. Podobnymi akcjami sytuację zmieniał Jordan Loyd. Łotysze później mogli liczyć chociażby na Artursa Strautinsa. Dzięki niemu po 10 minutach było 23:21.
Na początku drugiej kwarty Polaków w grze utrzymywał Mateusz Ponitka. Jednak po kontrze wykończonej przez Kristersa Zoriksa rywale uciekali na osiem punktów. Swój debiut w kadrze zanotował Jakub Urbaniak, który pokazał walkę na deskach i świetny blok. Jednak po trójkach Strautinsa różnica wzrosła do 10 punktów. Straty zmniejszył jeszcze Loyd – pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 48:42.
Zaraz po przerwie zespół trenera Igora Milicicia walczył o lepszy wynik. Bardzo dobrze radził sobie Jarosław Zyskowski, a po trafieniu Michała Sokołowskiego był już remis. Po chwili na prowadzenie wyprowadzał biało-czerwonych Jordan Loyd! Spotkanie ciągle było bardzo wyrównane, chociaż Loyd nadal okazywał się nie do zatrzymania. Po 30 minutach było 62:66.
W czwartej kwarcie po rzucie Mateusza Ponitki Polacy uciekali nawet na siedem punktów. Znacznie poprawili grę w defensywie, dzięki czemu mogli też kontrolować tempo i wynik. Łotysze się nie poddawali i wykorzystali chwilową niemoc naszej drużyny. Na około minutę przed końcem po rzutach wolnych Strautinsa był już remis. To oznaczało emocje do samego końca.
Na mniej niż cztery sekund przed końcem Strautins akcją 2+1 wyprowadzał swój zespół na prowadzenie. W ostatniej akcji piłkę w swoje ręce wziął jednak Loyd, trafił z dystansu i wygrał ten mecz 84:82.
Łotwa – Polska 82:84 (23:21, 25:21, 14:24, 20:18)
Łotwa: Strautins 27, Lomazs 19, Steinbergs 16, Zoriks 8, Skuja 6, Mejeris 3, Silins 3, Blumbergs 0, Cavars 0, Kilps 0, Kurucs 0
Polska: Loyd 37, Ponitka 27, Zyskowski 6, Olejniczak 6, Pluta 2, Sokołowski 2, Urbaniak 2, Witliński 2, Gielo 0, Łączyński 0, Żołnierewicz 0, Garbacz 0
El. MŚ 2027 koszykarzy. Tabela grupy polskiej
- Polska – 3 mecze, 3–0, 259:243, 6 pkt
- Holandia – 3 mecze, 2–1, 250:234, 5 pkt
- Łotwa – 3 mecze, 1–2, 246:238, 4 pkt
- Austria – 3 mecze, 0–3, 217:257, 3 pkt
Jordan Loyd, zawodnik reprezentacji Polski
Jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem, to błogosławieństwo. W pewnym momencie zagraliśmy niedbale, są więc rzeczy, które musimy poprawić przed niedzielnym meczem. Wszyscy zagrali jednak niesamowicie. W drugiej połowie nie pozwoliliśmy rywalom na rzuty z dystansu, co jest dużym osiągnięciem. Nie patrzmy tylko w statystyki – każdy dał z siebie 1000 procent. Cieszę się ze zwycięstwa.
Prawdę mówiąc nie pamiętam, czy kiedyś rzuciłem zwycięską trójką z kończącym się czasem. Robię się jednak stary, więc może nie pamiętam dokładnie (śmiech). Jako dzieciak trafiłem coś takiego z połowy, ale to wszystko. To było ekscytujące przeżycie, trafić taki rzut.
Igor Milicić, trener reprezentacji Polski
Ten mecz mógł się zakończyć szczęśliwie dla obu drużyn. Przez 40 minut mocno pracowaliśmy po to, aby być w sytuacji, która umożliwi nam zwycięstwo. W pierwszej połowie daliśmy Łotyszom za dużo rzutów z dystansu. W drugiej połowie trochę to poprawiliśmy. Więc z 10 trójek w pierwszej połowie, w drugiej rywale rzucili już tylko dwie. Kontrolowaliśmy ten mecz także dzięki zbiórkom. Przywozimy do Polski duże zwycięstwo, jesteśmy szczęśliwi. Wiemy jednak, że praca nie została jeszcze zakończona.
Mateusz Ponitka:
To był ciężki mecz, wiedzieliśmy, że taki będzie. Łotysze u siebie są bardzo niebezpiecznym zespołem, bez względu na to, w jakim składzie grają. Chcieliśmy zabezpieczyć naszą tablicę, jeśli chodzi o zbiórki w obronie. Mieliśmy też uważać na rzuty trzypunktowe i rzeczywiście – w pierwszej połowie Łotysze bardzo dużo rzucali za trzy i trafiali.
Liczyliśmy na to, że jeśli będziemy grać solidnie w obronie i według naszych założeń, to w drugiej połowie dojdziemy do punktu, w którym będziemy mieli szansę na przełamanie. Na koniec wszystkim brakowało sił, bo mecz miał wysokie tempo. Cieszymy się z wygranej.
Super było oglądać Jordana w reprezentacji Polski. Myślę, że jeszcze przez kilka lat będziemy mogli go oglądać i zagra kilka takich epickich meczów. W ogóle te okienka są ciekawe, bo w każdym jest jakiś dobry mecz z naszej strony. To pokazuje, że warto nas wspierać.
Eliminacje MŚ 2027 w koszykówce mężczyzn
Polska – Austria 90:78
Holandia – Polska 83:85
Łotwa – Polska 82:84
1 marca 2026: Polska – Łotwa (godz. 20:30)
3 lipca 2026: Austria – Polska
6 lipca 2026: Polska – Holandia



