Prezydent Andrzej Duda oraz prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nausėda złożyli wizytę w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz.
To tam obserwowali przebieg międzynarodowych ćwiczeń DZIELNY DZIK-25 z udziałem sił z Polski, Litwy, USA, Czech, Rumunii i Szwecji.
Celem ćwiczenia było sprawdzenie przygotowania mobilizacyjnie rozwiniętych obsad Stanowisk Dowodzenia, jednostek wojskowych oraz pododdziałów do realizacji zadań zgodnie z przeznaczeniem w warunkach zagrożenia oraz wystąpienia zdarzeń CBRN (zagrożenia wywołane bronią chemiczną, biologiczną, radiologiczną i nuklearną) oraz zgranie wybranych systemów walki w formie planistycznej i praktycznej.
Andrzej Duda przypomniał, że to już trzecie spotkanie z Gitanasem Nausedą na Przesmyku Suwalskim. Poprzednie miały miejsce w 2022 i 2024 roku.
Prezydent podkreślał, że w tych ćwiczeniach wzięli udział nie tylko żołnierze z Polski i Litwy, ale także Stanów Zjednoczonych, Rumunii, Szwecji i Czech.
– Mówiliśmy z Gitanasem Nausedą o tym, że sojusz, odpowiedzialność sojusznicza nie sprowadza się tylko do traktatów, ale właśnie do tego, żeby razem pracować – powiedział Andrzej Duda.
– Patrzyłem na te dzisiejsze wspólne ćwiczenia naszych żołnierzy z pewnym wzruszeniem. To jest osiem lat, odkąd obecność sojusznicza na wschodniej flance NATO blisko Przesmyku Suwalskiego jest zmaterializowana – dodał.
Prezydent przypomniał, że „wszystko rozpoczęło się w 2017 roku, na podstawie ustaleń szczytu NATO w Warszawie, który miał miejsce rok wcześniej”.
– To wtedy przybyły tu wojska NATO wraz z ramową obecnością żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych. To właśnie ta wysunięta obecność wojsk sojuszniczych stanowi jedną z fundamentalnych gwarancji naszego bezpieczeństwa w połączeniu postanowieniami traktatowymi, w szczególności z artykułem 4 Traktatu Północnoatlantyckiego – akcentował.

Oprócz ćwiczeń wojskowych, W Orzyszu odbyły się rozmowy delegacji polskiej i litewskiej.
– Rozmawialiśmy o najważniejszych sprawach związanych z bezpieczeństwem i o tym, co przed nami – powiedział Andrzej Duda.
Jak poinformował, za dwa tygodnie wybiera się do Wilna na spotkanie Bukaresztańskiej Dziewiątki, którego gospodarzem będzie Gitanas Nauseda. – Będziemy omawiali kwestie związane ze zbliżającym się szczytem NATO w Hadze. Musimy się do tego przygotować i przedstawić sojusznikom sytuację, jaką mamy na wschodniej flance w związku z agresywnym działaniem i zachowaniem Rosji. Na pewno będziemy rozmawiali o dalszym wsparciu walczącej z Rosją Ukrainy. Nie mam wątpliwości, że Ukrainę trzeba wspierać przynajmniej do czasu, kiedy agresja Rosji przeciwko Ukrainie zostanie przerwana i będzie można przystąpić do wspólnej odbudowy tego kraju – dodał.
Rozmowy w Wilnie mają dotyczyć również podniesienia wydatków na obronność do 3% w krajach Sojuszu Północnoatlantyckiego.
– Polska i Litwa są tu w awangardzie, Polska wydaje prawie 5% na obronność, ale jak państwo wiecie, złożyłem na ręce Marka Ruttego propozycję, żeby szczyt NATO podjął decyzję o podniesieniu przez wszystkie kraje Sojuszu wydatków na obronność do przynajmniej 3%. Sekretarz Generalny powiedział wstępnie, że powinno być to nawet 3,5%. Mam nadzieję, że takie rozwiązanie zostanie przyjęte – podkreślał prezydent.
W kontekście odbywających się w Polsce wyborów prezydenckich Andrzej Duda wyraził nadzieję, że Jego następca „będzie rozwijał i umacniał przyjacielskie relacje polsko–litewskie”.



