W sobotni wieczór Pałac Prezydencki pogrążył się w ciemności nie na jedną, lecz na dwie godziny.
Tegoroczna „Godzina dla Ziemi” została świadomie rozszerzona – solidaryzując się z obywatelami, których dotyka drożyzna energii elektrycznej.
Pierwsza godzina była udziałem w globalnej akcji na rzecz ochrony środowiska. Druga – stanowiła symboliczny sprzeciw wobec rosnących cen energii, które coraz dotkliwiej dotykają Polaków.
Dodatkowa godzina wygaszenia iluminacji miała oddać codzienne doświadczenie wielu gospodarstw domowych, które – zmuszone wysokimi rachunkami – ograniczają zużycie energii.
Polska należy obecnie do krajów o najwyższym obciążeniu kosztami energii w Unii Europejskiej – wydatki na energię elektryczną i ogrzewanie stanowią średnio 7,7% budżetów gospodarstw domowych, czyli o 67% więcej niż średnia unijna.
Prezydent Karol Nawrocki od miesięcy wskazuje konkretne rozwiązanie problemu. To projekt ustawy „Tani prąd –33%”, który przewiduje obniżenie rachunków za energię nawet o jedną trzecią.
Projekt ten wciąż nie został rozpatrzony przez parlament – jest blokowany w „sejmowej zamrażarce”.

Droga energia to szerszy problem systemowy
Wysokie rachunki za prąd są częścią szerszego zjawiska. Analiza sezonu zimowego 2025/2026 pokazuje, że presja kosztowa dotyczy całego systemu energetycznego.
Znacząca część rachunku za energię elektryczną wynika z kosztów systemowych – opłat, dystrybucji i podatków – które odpowiadają za ponad połowę końcowej ceny energii .
Równocześnie:
- ceny ciepła sieciowego wzrosły nawet do 230 zł/GJ co oznacza dodatkowe koszty rzędu 1 500 zł rocznie dla mieszkań o powierzchni 50 m2 ,
- hurtowe ceny gazu w Polsce są najwyższe w Unii Europejskiej co podnosi koszty ogrzewania o prawie 600 zł rocznie
- ceny pelletu wzrosły do nawet 2 500 zł/t, generując dodatkowe obciążenie kilku tysięcy złotych za mijający sezon grzewczy.
Dwie godziny, jeden przekaz
Wydłużona akcja w Pałacu Prezydenckim była wyraźnym sygnałem: problem drożyzny energii nie może być dłużej ignorowany.
Miniona zima pokazała, że wysokie ceny energii są już trwałym obciążeniem dla gospodarstw domowych. Bez odpowiednich decyzji problem ten może się pogłębiać.
Prezydent pokazał, że państwo może i powinno reagować – nie tylko symbolicznie, ale także poprzez konkretne propozycje legislacyjne. Teraz odpowiedzialność spoczywa po stronie rządu.
Sobotni wieczór był czymś więcej niż udziałem w globalnej inicjatywie. Stał się mocnym głosem w sprawie cen energii – głosem, który wybrzmiał w ciemności, ale z jasnym przekazem dla opinii publicznej.



