POLSKAŚWIAT

Człowiek to bestia! Okrucieństwo wobec kurczaków. Ich hodowla to ogromne cierpienie!

Polska i świat

Hodowla kurczaków wiąże się z ogromnym cierpieniem!

Ból, smród, strach i cierpienie to synonimy życia Frankenkurczaków, a fermy przemysłowe to wypaczenie natury.

W Polsce zabija się ok. 37 milionów piskląt rocznie płci męskiej.

Brojlery (fot. Stowarzyszenie Otwarte Klatki)

Małe koguciki są zabijane po kilku dniach życia. Są one nieprzydatne dla przemysłu mięsnego i jajecznego.

Samce rozdrabnia się (mieli się) żywcem, gazuje się je lub zamyka się w plastikowych kontenerach na śmieci i czeka się na ich śmierć.

Sekserzy we Francji i Niemczech będą sprawdzać płeć kurczaków przed ich wykluciem. Jest tam zakaz zabijania piskląt.

Mielenie kurczaków żywcem, ciasne klatki i łamiące się kości – oto realia hodowli kur i kurczaków na fermach przemysłowych.

Czy w Polsce zostanie zakazany chów klatkowy?

80 proc. sprzedawanych w Polsce jaj pochodzą z chowu klatkowego. Komisja Europejska chce go zakazać za 5 lat.

– Ja będę na pewno przeciwko takiej decyzji. Proszę spytać kury co ona o tym sądzi (o cierpieniu – red.)….. Bo skoro nie widziała słońca to nie wie co straciła – powiedział minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

Selekcja do cierpienia

Kurczaki hodowlane na mięso to sztucznie stworzone przez człowieka rasy ptaków. W wyniku modyfikacji zwierzęta te nienaturalnie szybko tyją.

Gdyby ludzie rośli w tym tempie to 5-letnie dziecko ważyłoby aż 150 kilogramów!

Brutalne zabijanie

Kury w naturalnych warunkach żyją średnio 6 lat. Życie kurczaków hodowlanych na mięso kończy się już po 6 tygodniach.
W ubojni kurczaki zawieszane są za nogi na taśmociągach, a ich gardła są podcinane. Śmierć następuje poprzez ich wykrwawienie.

Petycja do Ministra Rolnictwa o poprawę warunków życia kurczaków

„Do: Ministra Rolnictwa, Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, Głównego Inspektoratu Weterynarii

Szanowni Państwo,

krótkie życie kurczaków hodowanych na mięso jest pełne zbędnego bólu i cierpienia. W ciągu 6 tygodni przybierają na wadze tak szybko, że ich kości nie wytrzymują ciężaru własnych mięśni. Wiele z tych zwierząt nie jest w stanie się poruszać i aż 10% z nich nie przeżywa tego okrucieństwa.

Te które zachowały się przy życiu, transportowane do ubojni są skrajnie wyczerpane.

Polacy są wrażliwi na los zwierząt, dlatego oczekują poprawy ich sytuacji. Dotyczy to również tzw. kur brojlerów, które hodowane są na mięso. Oczekuję podjęcia przez Państwa stanowczych działań, które poprawią warunki hodowli tych zwierząt:

  • zmniejszenia zagęszczenia na fermach,
  • rezygnacji ze sztucznie wyselekcjonowanych ras szybko rosnących,
  • zapewnienie kurom większego dostępu do naturalnego światła i grzęd,
  • odejście od metod uboju zwierząt, sprawiających zbędny ból.

Liczba kurczaków hodowanych w ciągu roku na mięso w Polsce przekracza już miliard! Aż tyle zwierząt cierpi z powodu warunków, w których obecnie są hodowane.

Domagam się podjęcia kroków, które poprawią los tych zwierząt.”

Stowarzyszenie Otwarte Klatki powstało w 2012 roku po to, by zapobiegać cierpieniu zwierząt poprzez wprowadzanie systemowych zmian społecznych, dokumentowanie warunków chowu przemysłowego oraz edukację promującą pozytywne postawy wobec zwierząt.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button