GOSPODARKAPOLSKA

Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Będą podwyżki cen prądu!

Ceny energii dla odbiorców detalicznych na 2020 rok

17 grudnia Urząd Regulacji Energetyki wydał decyzję w sprawie taryf za energię elektryczną na 2020 rok.

Trzech z czterech sprzedawców prądu nie zmieni 1 stycznia 2020 r. swoich taryf. Są to sprzedawcy z grup PGE, Energi i Enei. Spółki energetyczne chciały podnieść ceny do 40%.

Tylko Tauron podniesie ceny do 9 złotych miesięcznie. To o tyle więcej zapłacą klienci tej firmy.

Tauron z 5,5 mln klientów dostarcza prąd na obszar południowy i południowo-zachodni Polski.

Wicepremier Jacek Sasin, szef resortu aktywów państwowych, zapewniał, że „są różne metody, by podwyżki nie było. Rząd zrobi wszystko, aby indywidualne gospodarstwa domowe nie odczuły podwyżki cen prądu”. Przypominamy, że w zeszłym roku rząd postanowił zamrozić ceny.

– Nie mogłem przychylić się do wniosków przedsiębiorstw, które pomimo kilku rund negocjacji nie zdecydowały się przystać na poziom taryf akceptowalny z punktu widzenia nadrzędnych celów regulacji – wyjaśnia Rafał Gawin, Prezes URE. – Przekazane przez sprzedawców informacje oraz porównanie warunków funkcjonowania rynku energii elektrycznej w roku 2019 z przewidywaniami na rok 2020, nie uzasadniają, w naszej ocenie, oczekiwanego przez przedsiębiorstwa wzrostu przychodu – dodaje regulator.

Oznacza to, że przedsiębiorcy ci nie mogą zmienić cen za energię elektryczną od 1 stycznia 2020 roku w rozliczeniach z odbiorcami w gospodarstwach domowych, w stosunku do których będą stosowali taryfę zatwierdzaną przez Prezesa URE. W konsekwencji – zgodnie z obowiązującym prawem – dla swoich odbiorców w gospodarstwach domowych, rozliczanych na podstawie zatwierdzanej taryfy, muszą stosować stawki, które Prezes URE zatwierdził w ostatnim postępowaniu – tj. w taryfie na rok 2018 (na 2019 nie było zatwierdzanych taryf z uwagi na decyzję rządu o zamrożeniu cen tzw. ustawą prądową). Zmiany w rozliczeniach od 1 stycznia 2020 r. mogą zatem wynikać jedynie ze zmiany taryfy dystrybutora energii elektrycznej.

Jak zmienią się nasze rachunki po 1 stycznia 2020 roku

Na całkowity koszt energii elektrycznej składają się koszty sprzedaży oraz koszty dystrybucji (transportu). Prezes URE akceptuje taryfy zarówno dla sprzedaży (tylko do odbiorców w gospodarstwach domowych korzystających z taryfy tzw. sprzedawcy z urzędu), jak i dystrybucji energii elektrycznej (dla wszystkich grup odbiorców).

W wyniku zmiany taryfy na obrót energią elektryczną odbiorcy energii w tzw. grupach G, dla których sprzedawcą z urzędu jest Tauron Sprzedaż, zapłacą za energię ok. 7 złotych miesięcznie więcej (grupa G11).

Natomiast wzrost stawek dystrybucji dla grup G wyniósł średnio 3,1 proc. Oznacza to, że rachunki gospodarstw domowych (grupa G11) mogą wzrosnąć od 56 gr do 1,82 zł miesięcznie. Natomiast w przypadku odbiorców w grupach taryfowych G12, zużywających średnio znacznie więcej energii elektrycznej niż przeciętny odbiorca, nominalny wzrost opłat za energię elektryczną będzie odpowiednio wyższy.

Oznacza to, że od 1 stycznia 2020 roku łączny średni wzrost na rachunku klientów detalicznych obsługiwanych kompleksowo (sprzedaż i dystrybucja) przez Tauron wyniesie ok. 12 proc. w stosunku do roku 2019, czyli nie więcej niż 9 złotych miesięcznie.

W 2019 roku mieliśmy do czynienia z tzw. ustawowym zamrożeniem cen na poziomie z czerwca 2018 roku. W konsekwencji w powszechnym mniemaniu ceny nie wzrosły. Dotyczy to jednak wyłącznie ich nominalnego poziomu w rozliczeniach z odbiorcami, a nie rynkowych stawek.

Ile kosztuje energia elektryczna – jak kształtowały się ceny i koszty prądu w ostatnich latach

Każdej jesieni w URE prowadzone są postępowania w sprawie ustalenia poziomu taryf za energię elektryczną na kolejny rok – sprzedawcy (spółki obrotu) kalkulują koszty energii kupowanej na rynku hurtowym oraz pozostałe koszty, a następnie przekładają je na ceny dla odbiorców końcowych (gospodarstw domowych). Prezes URE stoi na straży tego procesu dbając, by ceny odzwierciedlały jedynie uzasadnione koszty działalności firm energetycznych i odpowiadały aktualnym warunkom rynkowym.

Po przeprowadzeniu szczegółowej weryfikacji wniosków złożonych przez przedsiębiorców, regulator zatwierdza określony poziom taryf. W latach 2016-2018 kształtowały się one na poziomie od ok. 250 zł/MWh w 2016 roku do ok. 242 zł/MWh w 2018 roku. Przypomnijmy, że przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce zużywa rocznie ok. 2 MWh energii.

Zupełnie inaczej sytuacja przedstawiała się w 2019 roku, kiedy mieliśmy do czynienia z tzw. ustawowym zamrożeniem cen na poziomie z czerwca 2018 roku. W konsekwencji w powszechnym mniemaniu ceny nie wzrosły. Dotyczy to jednak wyłącznie ich nominalnego poziomu w rozliczeniach z odbiorcami, a nie rynkowych stawek.

– To, że odbiorcy końcowi na swoich rachunkach za energię elektryczną nie widzieli większych kosztów energii to zasługa „zamrożenia cen”, które zostało wprowadzone przez ustawodawcę jako rozwiązanie wyjątkowe – tłumaczy Rafał Gawin, Prezes URE.

– Jednak nie oznacza to, że koszty realnie ponoszone przez przedsiębiorstwa energetyczne pozostały na niezmienionym poziomie w 2019 roku. Wprost przeciwnie, ustawowe wprowadzenie systemu rekompensat było spowodowane tym, że ceny energii rosły, a rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych (sprzedawców) miały pokryć różnicę pomiędzy rzeczywistymi wyższymi kosztami a niezmienionymi cenami dla odbiorców końcowych – dodaje.

Jak liczono wysokość rekompensat w 2019 roku

Ustalona zgodnie z rozporządzeniem wykonawczym1 do ustawy prądowej2 cena energii dla odbiorców końcowych w gospodarstwach domowych powinna w 2019 roku wynosić średnio od ok. 299 zł/MWh do ok. 313 zł/MWh3. W ten sposób w rozporządzeniu ustalono niejako „quasi taryfę” dla gospodarstw domowych. Można zatem powiedzieć, że gdyby nie tegoroczne dopłaty dla przedsiębiorstw energetycznych, to sprzedawcy, zgodnie z rozporządzeniem, na rachunkach dla odbiorców umieszczaliby ceny na takim właśnie poziomie.

Do wyliczenia rekompensat, tj. różnicy między rzeczywistą, rynkową ceną energii, a ceną „zamrożoną” pobieraną od odbiorców końcowych, służą wyliczane co miesiąc przez Prezesa URE na podstawie ww. rozporządzenia wskaźniki4. Kalkulowane w ten sposób ceny dla odbiorców w gospodarstwach domowych, które mogłyby być pobierane gdyby nie „zamrożenie cen”, kształtowały się na poziomie nawet 330 zł za MWh. Oznacza to, że w roku 2019 wyjątkowo czym innym są koszty przedsiębiorstw energetycznych i odpowiadające im „rekompensaty”, a czym innym ceny energii widoczne na rachunkach odbiorców końcowych.

Podczas dzisiejszego posiedzenia Rada Ministrów przyjęła m.in.

projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra zdrowia.

Wszystkie kobiety w ciąży będą mogły korzystać z bezpłatnych leków.

Dostęp do tego udogodnienia będzie należał się od momentu stwierdzenia ciąży (niezależnie od ścieżki poczęcia) przez:

lekarza posiadającego tytuł specjalisty w dziedzinie położnictwa i ginekologii lub lekarza w trakcie odbywania tej specjalizacji,

położną podstawowej opieki zdrowotnej,

położną w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (poradni położniczo-ginekologicznej),

– do momentu porodu.

Lista bezpłatnych leków będzie zawierać lekarstwa na receptę, których stosowanie przez kobiety ciężarne jest konieczne do zaspokojenia potrzeb zdrowotnych wynikających z ciąży.

Uprawnienia do wystawiania recept na leki objęte programem uzyskają lekarze ginekolodzy lub położne, którzy stwierdzili ciążę oraz inni lekarze lub położne – na podstawie zaświadczenia wystawionego przez osobę stwierdzającą ciążę.

Wykaz bezpłatnych leków będzie dostępny w obwieszczeniu refundacyjnym, które wyda minister zdrowia.

Dostęp do darmowym leków będzie miało ok. 400 tys. kobiet w ciąży rocznie.

Na darmowe leki budżet państwa wyda ok. 14,5 mln zł w pierwszym roku obowiązywania ustawy.

Ustawa zacznie obowiązywać od 1 lipca 2020 r. Wykaz darmowych leków zostanie opublikowany w pierwszej liście leków refundowanych, po wejściu w życie ustawy.
(własne, URE)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Back to top button