TENIS

Australian Open 2024. Jan Zieliński i Su-Wei Hsieh w finale. Porażka w ćwierćfinale debla

Melbourne

Tenisista PZT Team Jan Zieliński i Su-Wei Hsieh z Tajwanu powalczą o wielkoszlemowy tytuł w Australian Open 2024.

Para numer trzy w drabince pokonała w środowym półfinale startujących z „dziką kartą” Australijczyków Jaimee Fourlis i Andrew Harrisa 7:6 (10-8), 6:2.

W decydującym meczu w Melbourne Zieliński i Hsieh spotkają się z Amerykanką Desirae Krawczyk i Brytyjczykiem Nealem Skupskim (nr 2.).

Para numer trzy w drabince Zieliński-Hsieh pokonała w środowym półfinale startujących z „dziką kartą” Australijczyków Jaimee Fourlis i Andrew Harrisa 7:6 (10-8), 6:2. Kluczowa była końcówka pierwszego seta, w której miejscowi zawodnicy zdobyli nieoczekiwanie „breaka” na 6:5. Ale tajwańsko-polska para natychmiast odrobiła stratę i doprowadziła do tie-breaka, najbardziej zaciętego i emocjonującego fragmentu spotkania.

Bliżej zwycięstwa byli Fourlis i Harris, ale nie wykorzystali trzech piłek setowych, broniąc tylko jedną z dwóch dla przeciwników. Ostatecznie Janek i Su-Wei wygrali dodatkową rozgrywkę 10-8.

To wyraźnie wytrąciło z rytmu australijską parę, która w drugiej partii straciła serwisy na 1:2 i 1:4, a potem nie miała nawet jednej szansy na odrobienie straty. Zieliński i Hsieh wykorzystali trzecią piłkę meczową przypieczętowując awans do finału Australian Open.

Wcześniej zawodnik PZT Team zakończył występ w deblu, w parze z Hugo Nysem z Monako (nr 7.), w ćwierćfinale ulegając Niemcom Yannickowi Hanfmannowi i Dominikowi Koepferowi 4:6, 6:7 (3-7).

Niemiecki duet wykorzystał słabość serwisową rywali już w trzecim gemie i przewagę „breaka”, a sami nie dali im ani jednej szansy na odrobienie straty. Wygrali go 6:4 po upływie 34 minut. Drugi trwał dwukrotnie dłużej i był bardziej zacięty, na dodatek Janek i Hugo mieli w nim do dyspozycji aż cztery „break pointy”, w tym dwóch setboli przy stanie 5:4. Doszło do tie-breaka, a w nim Hanfmann i Koepfer, szybko odskaczyli na 4-2 i potem 6-3, zanim zamknęłi mecz wynikiem 7-3 po godzinie i 38 minutach.

Zieliński i Nys nie obronili w Melbourne kompletu punktów za ubiegłoroczny finał ich pierwszy w Wielkim Szlemie.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button