WARSZAWA

Warszawa. Ścieki płyną już naprawionym kolektorem do oczyszczalni „Czajka”

Nieczystości z lewobrzeżnej części Warszawy ponownie popłynęły rurociągami pod dnem Wisły

Zgodnie z deklarowanym terminem, od 16 listopada, nieczystości z lewobrzeżnej części Warszawy ponownie popłynęły rurociągami pod dnem Wisły.

Operacja przełączenia kolektora awaryjnego na układ docelowy została przeprowadzona w nocy z piątku na sobotę.

– Zbliżamy się do szczęśliwego końca prac przy naprawie uszkodzonych kolektorów. Ostatnim elementem tego procesu będzie przełączenie strumienia nieczystości do naprawionych rurociągów. Działania te będą prowadzone w nocy z najbliższego piątku na sobotę. Nad przedsięwzięciem tym czuwać będzie specjalna grupa robocza, która zadba o to by przeprowadzić tę operację sprawnie i maksymalnie bezpiecznie – powiedział Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Sukcesem zakończono procedurę przekierowania ścieków prowadzonych awaryjnym bypassem do kolektora ściekowego, naprawionego przez MPWiK w Warszawie. Ścieki płyną już naprawionym kolektorem do oczyszczalni „Czajka”. Zakończyło to ponad 2-miesięczne działania chroniące wody Wisły i Bałtyku.

W operacji przekierowania ścieków wzięło udział 50 osób. Z komory rozprężnej usunięto 40 metrów stalowej rury o wadze 16000 kg, 4 kołnierze DN 1000 o wadze 2800 kg i 6 kolan o wadze 2400 kg. Łączna waga elementów instalacji awaryjnego bypassa znajdującego się w zrzutni wynosiła ponad 21 ton.

Części były rozspawane, rozkręcone i wyciągane w elementach z komory rozprężnej. Prace prowadzono etapami, z uwagi na konieczność wywietrzenia instalacji z metanu i siarkowodoru – gazów, które powstają przy tłoczeniu ścieków. Pomocne przy tym były wentylatory, o silnej mocy, udostępnione przez warszawski MPWiK.

W przyszłym tygodniu będą usuwane urządzenia mechaniczne przez operatorów pomp, nastąpi stopniowy demontaż rurociągu. Odcinek rurociągu prowadzony przez Wisłę ma długość 2200 metrów. Tworzą go dwie nitki DN 1000 o długości 1100 m każda, które na etapie demontażu zostaną pocięte na części o długości 6-7 metrów. Rury zostaną umyte i pozbawione złowonności, co umożliwi ich przetransportowanie na plac składowania. Demontaż rur na moście pontonowym będzie prowadzony w sposób umożliwiający rozbiórkę mostu pontonowego przez Wojska Inżynieryjne. Ostatnim etapem demontażu instalacji będzie rozbiórka dwóch kilometrów rurociągu naziemnego, czerpni, oświetlenia obiektu i urządzeń towarzyszących.

Łącznie w całej akcji budowy i utrzymania awaryjnego rurociągu zaangażowanych było ponad 500 osób, w tym 200 żołnierzy. Funkcjonowanie unikalnej na skalę światową instalacji pozwoliło w ciągu 69 dni przepompować 14 mln m3 nieoczyszczonych ścieków, co uchroniło Wisłę oraz Bałtyk przed zanieczyszczeniem.

W ostatnich tygodniach specjaliści z Inżynierii Rzeszów, dniem i nocą pracowali, by dotrzymać terminu naprawy kolektorów pod dnem Wisły. W sumie wymienili oni stalowe rury na dwóch odcinkach rurociągów – po 106 metrów każdy. Roboty zakończyły się komisyjnym odbiorem prac, a także próbami szczelności i ciśnieniową. Naprawiony rurociąg był gotowy 10 listopada. Aby zminimalizować skutki środowiskowe przełączenia proces ten zostanie przeprowadzony w nocy z piątku na sobotę. Wówczas to obciążenie sieci kanalizacyjnej jest niższe.

Po zakończeniu procesu przełączenia państwowe przedsiębiorstwo Wody Polskie przystąpi do rozbiórki tymczasowego rurociągu na moście pontonowym. Sama wojskowa przeprawa ma zostać zdemontowana do 24 listopada.
(UMW)

Tagi
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

avatar
Back to top button
Close