WARSZAWA

Bielany. Osesek wiewiórki otrzymał pomoc

Warszawa

Malutka wiewióreczka potrzebowała pomocy.

Na szczęście znalazła ją mieszkanka Bielan i nie przeszła obojętnie.

Do strażniczki i strażnika z Ekopatrolu wykonujących obowiązki służbowe w okolicy warszawskiego ZOO we wtorek, 19 maja, podeszła lekko zdenerwowana starsza pani z pudełkiem w ręku.

Po jego otwarciu funkcjonariusze zobaczyli małą wiewiórkę. Seniorka opowiedziała całą historię. Wychodząc w godzinach popołudniowych z Ośrodka Wsparcia dla Seniorów przy alei Zjednoczenia zauważyła małego oseska leżącego bez ruch w pobliżu trawnika.

Wiedząc, że trwa okres lęgowy przez dłużą chwilę obserwowała okolicę, licząc, że pojawią się rodzice. Niestety, czas mijał, a oseskiem nikt się nie interesował. W związku z tym, delikatnie umieściła małą wiewiórkę w pudełku, nakryła materiałem i ruszyła szukać pomocy.

Wyszkoleni strażnicy z Ekopatrolu straży miejskiej przejęli od starszej pani rude maleństwo podziękowali za okazaną wrażliwość i przetransportowali maluszka do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Lasów Miejskich przy ulicy Korkowej.

Jak postępować, gdy w parku zobaczymy małego ssaka?

Czy zabierać go ze sobą? Jeżeli młode przebywa w terenie leśnym lub zielonym, jest zdrowe, samodzielne lub w pobliżu przebywa matka, to należy pozostawić je w swoim środowisku. Kiedy reagować? Tylko w uzasadnionych przypadkach. Jeżeli zwierzę jest ranne albo znalazło się w niebezpiecznej sytuacji – wtedy nasza interwencja może uratować mu życie.

Blisko 7,5 tysiącom zwierząt, z czego połowa to ptaki, pomaga co roku Ekopatrol Straży Miejskiej m.st. Warszawy. W okresie wiosenno-letnim rośnie liczba zgłoszeń dotyczy młodych zwierząt, które wcale nie potrzebują interwencji człowieka.

„Młode oderwane od rodziców, wychowywane przez człowieka, po powrocie do naturalnego środowiska mają dużo mniejsze szanse na dobre życie. Czasem też w ogóle sobie nie radzą.” – podkreślają zgodnie leśnicy, weterynarze i strażnicy z Ekopatrolu.

Przyszła wiosna – rusza kolejna akcja „ZOOstaw, nie porywaj!”

Trwa okres lęgowy – czas, kiedy ptaki dobierają się w pary, składają jaja, a potem wychowują młode. Napotykając podlota (etap rozwoju ptaka następujący po okresie pisklęcym) kierując się odruchem serca – często nie mamy świadomości, że podejmując go ziemi postępujemy nierozsądnie, bo znajdujący się w trawie malec uczy się życia. Nie ingerujmy w tę naukę – nasze działania przerywają tę cenną lekcję życia. Strażnicy z Ekopatrolu przypominają, że młode ptaki zwykle nie są same i pod czujnym okiem swoich rodziców uczą się samodzielności, przetrwania oraz rozpoznawania zagrożeń. Dlatego lepiej jest nie ingerować.

Natomiast w przypadku pisklaków, które wypadną z gniazda, w pierwszej kolejności sprawdźmy, czy gniazdo znajduje się w pobliżu. Tam umieśćmy malucha i obserwujmy, czy pojawią się jego rodzice. Nie jest prawdą, że po dotknięciu przez człowieka, dorosłe osobniki nie przyjmą pisklaka.

Kiedy powinniśmy zareagować i ratować małe zwierzę? Tylko w uzasadnionych sytuacjach, np. gdy pisklę jest ranne, znajduje się w niebezpiecznym miejscu, np. na drodze, albo gdy jesteśmy pewni, że spadło całe gniazdo.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button