Sejm przyjął rządową ustawę, która umożliwi Polsce skorzystanie z unijnego programu SAFE, przeznaczonego na rozwój bezpieczeństwa i obronności.
„Program SAFE to gigantyczny sukces polskiej prezydencji. To pierwszy tak masywny projekt, dzięki któremu Europa skupi się na wzmocnieniu swojego bezpieczeństwa. Wzmocni się także potencjał polskiego przemysłu obronnego” – podkreślił rzecznik rządu Adam Szłapka.
Ponad 80 proc. z prawie 200 mld zł w ramach SAFE trafi do polskiej zbrojeniówki.
Premier Donald Tusk stwierdził:
„Maski opadły. PiS i Konfederacja zagłosowały przeciwko programowi SAFE, czyli przeciw bezpieczeństwu Polski, przeciw nowoczesnej armii, przeciw polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. To już nie jest opozycja, to są wrogowie polskiej niepodległości.”
Politycy Koalicji Obywatelskiej napisali:
- Tymczasem PiS głosuje przeciw wielkim pieniądzom na obronność…
Powiedzmy wprost: to zdrada i działanie wbrew interesom Polski. - Czyje interesy reprezentują członkowie PiS? Czyżby Rosji?
- PiS przeciwko programowi SAFE! To jest atak na Wojsko Polskie, atak na polskie bezpieczeństwo, atak na naszą suwerenność. Targowica przy nich, to dzieci w piaskownicy.
- PiS zagłosował przeciwko finansowaniu najbardziej ambitnego planu rozwoju polskiej armii. Polityka ważniejsza niż bezpieczeństwo Polek i Polaków.
- Ruscy lubią kierunek populistów z PiS.
- PiS przeciwko SAFE, przeciwko Polsce, przeciwko europejskiemu bezpieczeństwu. Już od dawna nie reprezentują interesów polskich. Wasale i #ZdrajcyPiS.
- Zagłosowali, przeciw bezpieczeństwu, rozwojowi, inwestycjom w przemysł zbrojeniowy, przeciw szansom, które dają olbrzymie pieniądze dla wyposażenia naszej armii. Zagłosowali przeciw Polsce!
- PiS i Konfederacja pokazały dziś prawdziwą, antypolską twarz. Głosowanie przeciwko programowi SAFE to cios wymierzony w narodowe bezpieczeństwo. To gra na skrzypcach Putina.
Europejskie pieniądze dla polskiego bezpieczeństwa
Środki z unijnego programu SAFE znacząco wzmocnią możliwości obronne naszego kraju.
– Dziś jest bardzo ważny dzień dla polskiego bezpieczeństwa, ponieważ Sejm przyjął ustawę o SAFE. Zawalczymy o największą część z tego programu. Już wiemy, że do Polski trafi prawie 44 mld euro – zaznaczyła pełnomocnik rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Środki z SAFE zostaną przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
– Program SAFE to także inwestycja w polską gospodarkę – ponad 80 proc. środków zostanie wydanych w naszym przemyśle zbrojeniowym – zapewniła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Rząd chce, żeby polskie przedsiębiorstwa zyskały podwójnie na realizacji programu SAFE.
– Chodzi o to, żebyśmy nie tylko zamawiali w polskim przemyśle zbrojeniowym, ale zachęcamy też naszych partnerów z UE, żeby swoją część z SAFE również wydawali w naszej zbrojeniówce – wyjaśniła pełnomocnik rządu.
Pierwsze środki z SAFE powinny pojawić się w Polsce prawdopodobnie już w połowie marca.
Polskie wojsko głównym beneficjentem programu SAFE
W obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej nasz kraj musi wzmacniać armię i być gotowy na każdy scenariusz. Konieczne jest konsekwentne zwiększanie liczebności sił zbrojnych, modernizacja sprzętu oraz rozwój nowoczesnych zdolności obronnych.
– Program SAFE to największy sukces z punktu widzenia Wojska Polskiego. Chciałbym podziękować Sztabowi Generalnemu, ponieważ pracował on nad polską listą zadań w ramach programu SAFE – zaznaczył wiceminister Obrony Narodowej Cezary Tomczyk.
Jak wyjaśnił, wszystkie elementy, które dotyczą przyszłych zakupów i kontraktów, wynikają z potrzeb Wojska Polskiego.
– Agencja Uzbrojenia przygotowała zestawienie, z którego wynika, że w polskim przemyśle zbrojeniowym będzie alokowane między 80 a 90 proc. wydatków. Dlatego odezwali się lobbyści z wielu państw, którzy uważają, że te pieniądze powinny być wydane w ich krajach. A my uważamy, że te pieniądze powinny być wydane przede wszystkim w Polsce – podkreślił Cezary Tomczyk.
Rząd sukcesywnie zwiększa udział środków wydawanych na zbrojenia w polskiej zbrojeniówce.
– W latach 2016-2023, czyli za rządów PiS, w polskim przemyśle zbrojeniowym wydano tylko ok. 24 proc. środków. W czasie naszych rządów, do końca 2025 roku, poziom ten wzrósł do 35 proc. – poinformował Wiceminister Obrony Narodowej.
Po inwestycjach związanych z programem SAFE poziom ten wzrośnie.
Jednym z projektów, który będzie w większości finansowany z programu SAFE, jest budowa systemu antydronowego SAN.
– To projekt w ramach Tarczy Wschód, który został zaprojektowany w taki sposób, żeby w ciągu dwóch lat zbudować tarczę antydronową na naszej granicy. System SAN będzie miał wartość ok. 15 mld zł – przekazał Cezary Tomczyk.
W ramach programu SAN, 60 proc. środków będzie wydanych w polskim przemyśle zbrojeniowym – w spółkach państwowych i prywatnych.
Dezinformacja dotycząca programu SAFE
Rzecznik rządu podsumował dezinformacje, które w ostatnim czasie pojawiły się w przestrzeni publicznej w związku z programem SAFE. W tym kontekście zwrócił uwagę na, tzw, „paski” w PatoSzczujniTelewizjiRepublika.
– Po pierwsze była to informacja, że Polska nie będzie mogła kupować sprzętu w Korei Południowej i USA. To jest kłamstwo. Polska będzie mogła ten sprzęt kupować. Po drugie, była informacja o tym, że dzięki naszej części z SAFE wzmocnimy niemieckie zbrojenia. To też jest absolutne kłamstwo – ponad 80 proc. środków będzie wydawanych w Polsce – powiedział minister Adam Szłapka.
Rzecznik rządu odniósł się też, m.in. do dezinformacji, którą rozpowszechnił były Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak. Udostępnił on grafiki, z których wynika, że pożyczki z SAFE oznaczają niewypłacalność MON, a sam program spowoduje likwidację Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
– Te grafiki są kłamstwem. To nie będzie niewypłacalność MON, tylko wzmocnienie możliwości finansowych tego resortu. Oczywiście nie będzie też likwidacji Funduszu Sił Zbrojnych – wyjaśnił Adam Szłapka.
Innym przykładem dezinformacji jest wpis europosła M. Dworczyka, który podważył, m.in. to, że program SAFE jest polską inicjatywą.
– To jest abecadło funkcjonowania procesu legislacyjnego w UE. Wyłączna inicjatywa legislacyjna należy do Komisji Europejskiej, ale KE może być także zainspirowana przez państwa członkowskie, szczególnie te, które prowadzą prezydencję. Polski zespół przygotował taki właśnie dobry projekt – przypomniał rzecznik rządu.



