PIŁKA RĘCZNAREPREZENTACJA

Polscy szczypiorniście przed EHF EURO 2026. Grali z Serbią

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej

Pierwszy test z Serbią za nami. Biało-czerwoni ze zwycięstwem.

Reprezentacja Polski mężczyzn pod wodzą selekcjonera Joty Gonzaleza wygrała z Serbią (33:32) w ramach pierwszego z dwóch nieoficjalnych meczów towarzyskich zaplanowanych w COS Cetniewo. Spotkania odbywają się bez udziału publiczności i transmisji telewizyjnej.

Polska – Serbia 33:32 (18:18)

Polska: Wałach, Skrzyniarz, Jastrzębski – Przytuła 1, Jędraszczyk 3, Olejniczak 3, Pietrasik 4, WIdomski 3, Moryto 4, Jarosiewicz, Marciniak 1, M. Gębala 1, Tomczak, Paterek, Dawydzik 2, Kaczor, Czapliński 7, T. Gębala 4, Jankowski.

Serbia: Cupara, Trnavac, Milosavljev – Vorkapic 2, Jevtic, Borzas 2, Kojadinovic 3, N. Ilic 4, V. Ilic 1, Micic, Damjanovic, Kukic 3, Mitrovic 2, Tasic, Popovic, Dodic 4, Dukic 1, Pechmalbec 3, Marsenic 7.

Biało-czerwoni są już na ostatniej prostej przed startującymi w tym tygodniu Mistrzostwami Europy Mężczyzn 2026. Polacy bezpośrednie przygotowania do EURO rozpoczęli w piątek 2 stycznia. Podczas blisko dwutygodniowego pobytu w Cetniewie kadrę czekał intensywny cykl treningowy, a jego zwieńczeniem miał być nieoficjalny dwumecz towarzyski z reprezentacją Serbii.

Jeszcze przed startem pierwszego spotkania selekcjoner Jota Gonzalez zapowiadał, że “wynik meczów z Serbią nie będzie najważniejszy. Chodzi o to, abyśmy wyciągnęli jak najwięcej wniosków przed mistrzostwami”.

Serbowie również zagrają w EHF EURO 2026, a w ich składzie mogliśmy znaleźć kilka naprawdę głośnych oraz dobrze znanych nazwisk, na czele z nowym bramkarzem Industrii Kielce Dejan Milosavljevem (obecnie Fuechse Berlin).

Obaj selekcjonerzy mogli skorzystać w sobotę z 19 graczy. Wśród biało-czerwonych poza składem znalazł się niedysponowany Michał Daszek.

Pierwszą bramkę w meczu po skutecznej próbie z rzutu karnego zdobyła reprezentacja Serbii. Dla biało-czerwonych wynik napoczął za to Ariel Pietrasik i w ten sposób drużyny zaczęły wyrównaną wymianę gol za gol.

Jako pierwsi inicjatywę przejęli Polacy. Twarda defensywa z braćmi Gębala w sektorze centralnym zaowocowała kilkoma kontratakami, dzięki czemu w 8. minucie nasza drużyna prowadziła już 7:3.

Obie drużyny nie bały się odważnych rozwiązań i konsekwentnie testowały swoje warianty gry. Z czasem mocniej do głosu doszli także rywale, którzy po kwadransie doprowadzili do bramki kontaktowej (10:11). W tym okresie przyjezdni byli przede wszystkim skuteczniejsi rzutowo.

Kolejne trzy bramki były jednak z powrotem udziałem naszego zespołu, który odzyskał zaliczkę (14:10). Właśnie w tym momencie, w okolicach 20. minuty, selekcjoner naszego zespołu rozpoczął rotację i zdecydował się na wymianę całego składu.

Mecz dalej toczył się falami. Pięć minut przed końcem pierwszej partii tablica wyników znów wskazała remis (15:15). Podobny rezultat utrzymał się zresztą do końca pierwszego pół godziny (18:18).

Po zmianie stron na parkiecie zameldowali się kolejni nowi gracze z talii selekcjonera Gonzaleza, a wynik dalej oscylował wokół remisu. Biało-czerwoni próbowali różnych ustawień personalnych i różnych ustawień taktycznych. Selekcjoner Gonzalez dbał, aby każdy z jego podopiecznych dostał równą liczbę minut i jednakową szansę na udowodnienie swojej wartości przed wyborem ostatecznej “18”, która weźmie udział w mistrzostwach.

W trakcie drugiej połowy najczęściej na prowadzeniu byli Serbowie, wśród których prym wiódł Mijajlo Marsenić. Polacy cały czas utrzymywali jednak kontakt i nie tracili szans na zwycięstwo. W 48. minucie na kolejny remis, tym razem po 26, trafił Piotr Jędraszczyk, a po chwili na 27:26 rzucił Arkadiusz Moryto.

W ostatnie minuty meczu drużyny wciąż wchodziły z równym dorobkiem bramkowym. 120 sekund przed końcem było 31:31. Przy kolejnym remisie, 32:32, akcję na wagę zwycięstwa mieli biało-czerwoni. Polacy wywalczyli rzut karny, którego na gola zamienił najskuteczniejszy w naszych barwach Mikołaj Czapliński.

Remis w ostatnim sprawdzianie przed EURO

Reprezentacja Polski mężczyzn pod wodzą selekcjonera Joty Gonzaleza zremisowała z Serbią (32:32) w ramach ostatniego sprawdzianu przed startem Mistrzostw Europy 2026. Kolejnym razem biało-czerwonych zobaczymy na parkiecie już w Szwecji, kiedy w piątek 16 stycznia Polacy rozegrają inauguracyjne spotkanie fazy grupowej EURO przeciwko Węgrom (godz. 20.30).

Polska – Serbia 32:32 (14:16)

Polska: Wałach, Skrzyniarz, Jastrzębski – Przytuła 3, Daszek, Jędraszczyk 6, Olejniczak 5, Pietrasik 1, WIdomski, Moryto 2, Jarosiewicz, Marciniak 2, M. Gębala, Tomczak 4, Paterek, Dawydzik 2, Kaczor, Czapliński 6, T. Gębala 1, Jankowski.

Serbia: Cupara, Trnavac, Milosavljev – Vorkapic 1, Jevtic, Borzas 7, Kojadinovic 2, N. Ilic 3, V. Ilic 3, Micic, Damjanovic 3, Kukic, Mitrovic 2, Tasic, Popovic 1, Dodic 2, Dukic 1, Pechmalbec 4, Marsenic 3.

W niedzielę selekcjoner Jota Gonzalez otrzymał ostatnią szansę, aby sprawdzić swój zespół w warunkach meczowych przed startem Mistrzostw Europy Mężczyzn 2026. Biało-czerwoni są już bowiem na ostatniej prostej przygotowań do EURO, a punktem kulminacyjnym blisko dwutygodniowego zgrupowania w Cetniewie miał być nieoficjalny dwumecz towarzyski z reprezentacją Serbii.

W pierwszej odsłonie dwumeczu Polska wygrała 33:32 dzięki skutecznej próbie Mikołaja Czaplińskiego z rzutu karnego równo z końcową syreną. Spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg. W pierwszej połowie przeważali Polacy, którzy wygrywali nawet 7:3, ale do szatni zespoły udały się przy remisie (18:18). Po zmianie stron inicjatywę przejęli Serbowie, ale biało-czerwoni rozegrali udaną końcówkę, w trakcie której odrobili straty, wyrównali i przechylili szalę na swoją stronę. Po meczu wszyscy podkreślali jednak, że to nie wynik, a gra naszej kadry była najważniejszą sprawą.

W niedzielę do polskiego składu powrócił pauzujący dzień wcześniej Michał Daszek, który mecz rozpoczął w wyjściowej “siódemce”. Punktowanie udaną próbą z rzutu karnego rozpoczął natomiast Mikołaj Czapliński, czyli mecz rozpoczął się dokładnie tak… jak kończył się w sobotę.

Podobnie jak dzień wcześniej, to Polacy lepiej weszli w mecz i po 5. minutach prowadzili 4:1. Biało-czerwoni grali odważnie i bezkompromisowo, próbując niekonwencjonalnych podań, nowych zagrywek lub akcji jeden na jeden. Ryzyko często się opłacało, ale kiedy nasi reprezentanci stracili piłkę kilka razy z rzędu, Serbia najpierw zbliżyła się na 3:4, potem wyrównała na 6:6, a następnie wyszła na prowadzenie 7:6. Właśnie upłynął pierwszy kwadrans.

W tym czasie selekcjoner Jota Gonzalez ponownie zdecydował o wymianie całego składu, rozpoczynając rotację, ale od tego momentu to Serbia nadawała ton spotkaniu, w dużej mierze dzięki dobrej grze Urosa Borzasa.

Rywale zbudowali nawet trzybramkową zaliczkę (10:7), ale biało-czerwoni szybko odzyskali kontakt (9:10) i doprowadzili do remisu (11:11). Przed przerwą goście jeszcze raz podkręcili tempo, dzięki czemu Serbowie do szatni zeszli z prowadzeniem 16:14.

Zaraz po przerwie Polacy jeszcze raz wyrównali – na po 16, po czym nastąpił okres wymiany gol za gol. W naszych barwach bardzo aktywny był Michał Olejniczak. Obie reprezentacje kombinowały z różnymi ustawieniami zarówno w ataku, jak i w obronie. Na tablicy wyników wciąż był remis 23:23 (50. min.).

Końcówka meczu znów miała przynieść zaciętą walkę do ostatnich chwil. Pięć minut przed ostatnią syreną było 28:28. Decydujący fragment także ułożył się remisowo, choć Serbowie ostatnią bramkę zdobyli tuż przed ostatnim gwizdkiem, więc spotkanie zakończyło się wynikiem 32:32.

Polacy pozostaną w Cetniewie do środy 14 stycznia, ale kolejnym razem biało-czerwonych zobaczymy na parkiecie już w Szwecji podczas EHF EURO 2026. Mistrzostwa Europy odbędą się w dniach od 15 stycznia do 1 lutego. Biało-Czerwoni trafili do Grupy F razem z Węgrami, Islandią i Włochami, a mecze odbędą się kolejno w dniach 16 stycznia (godz. 20.30), 18 stycznia (godz. 18.00) i 20 stycznia (godz. 18.00) w Kristianstad.

Wyniki towarzyskich meczów reprezentacji Polski w Cetniewie:

10.01: Polska – Serbia 33:32 (18:18)
11.01: Polska – Serbia 32:32 (14:16)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button