TRÓJMIASTO

PiS odebrał Gdańskowi Westerplatte. Dulkiewicz napisała list do Andrzeja Dudy

Specustawa o odebraniu Miastu Gdańsk terenów na Westerplatte

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz poinformowała o tym, że wysłała list do prezydenta Andrzeja Dudy, prosząc go o zawetowanie specustawy lub też skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego.

Prezydent Dulkiewicz zaprosiła też wszystkich na obchody 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz w sobotę, 20 lipca, o godz. 11.00 spotkała się z dziennikarzami na Westerplatte pod Pomnikiem Obrońców Wybrzeża. Towarzyszyli jej kapitan Henryk Bajduszewski – prezes Pomorskiego Zarządu Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, radni Gdańska z Beatą Dunajewską (Wszystko dla Gdańska) i Cezarym Śpiewak-Dowbórem (Koalicja Obywatelska) na czele.

Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska:

– Wczoraj (w piątek, 19 lipca – red.) zakończył się proces legislacyjny, ten, który należy do parlamentu. Proces legislacyjny nad specustawą dotyczącą miejsca, w którym się znajdujemy. Teren Westerplatte to miejsce, w którym 80 lat temu oddano z pancernika Schleswig-Holstein pierwsze strzały, które rozpoczęły drugą wojnę światową (…)
Proces legislacyjny, którego byliśmy świadkami, komentatorami, bo nie uczestnikami, budzi wiele wątpliwości. Ustawa, specustawa, bo tak należy ją nazywać i taką jest specustawa. Pierwsza w historii Polski specustawa dotycząca upamiętnienia czy budowy muzeum. Do tej pory specustawy były takimi narzędziami, które ze względów bezpieczeństwa ważnych inwestycji typu przygotowanie do Euro 2012, typu budowa gazoportu, typu budowa dróg. Do takich procesów były używane w Rzeczpospolitej Polskiej specustawy, dzisiaj jest zupełnie inaczej.

Ustawa przygotowana była tak zwanym trybem poselskim czyli skróconą ścieżką właśnie po to, by nie było szerokich konsultacji, rozmów, ustaleń. Tak też się wydarzyło wczoraj. Widzieliśmy co działo się w Sejmie, pan marszałek Kuchciński nie dopuścił do zadawania pytań jeszcze przed głosowaniem, czyli wszystkie możliwości rozmowy i dyskusji zostały ucięte.

Wielokrotnie usiłowałam, próbowałam rozmawiać, przedstawiać argumenty, mówiąc, że to jest zbyt ważne miejsce, zbyt ważna historia dla wszystkich Polek i Polaków, by kwestie upamiętnienia tych, którzy poświęcili swoje życie na Westerplatte, by kwestia upamiętnienia września 39 roku była robiona naprędce bez rozmów z kombatantami, z muzealnikami, z tymi, którzy zajmują się pamięcią. (…)

Ustawa zapewne wejdzie w obieg prawny, ale będzie świadectwem tego, jak ta władza, władza Prawa i Sprawiedliwości nie szanuję zdania innych. Będzie przestrogą dla wielu, dlaczego ta władza stoi w kontrze do obywateli, w kontrze do ludzi, którzy chcą rozmawiać. (…)

Ignorancja, posługiwanie się nieprawdą, pół prawdą, manipulacja faktami. To jest to wszystko, co towarzyszyło temu procesowi legislacyjnego. Czy naprawdę w 80. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej, 30 rocznicę wolności w Polsce naprawdę chcemy porządku prawnego budowanego w ten sposób?

Jeszcze jeden wątek. Wątek szczególnie bolesny, poruszany właśnie w kontekście Westerplatte, wątek rzekomej niemieckości Gdańska. Ileż razy od 8 maja, kiedy pojawił się projektu ustawy, słyszeliśmy, że Gdańsk, gdańszczanie, nie zasługują na to, by opiekować się Westerplatte. Czy naprawdę pobudzanie instynktów niechęci jednego do drugiego jest tym co powinien robić polski rząd? Polskie posłanki posłowie? Wydaje mi się, że nie. Raczej powinniśmy szukać kompromisu i tego co łączy a nie dzieli. Wpisuje się to w obraz działania rządu Prawa i Sprawiedliwości. Pamiętają państwo jak został fortelem przejęty Plac Piłsudskiego, dzisiaj dzieje się to samo z Westerplatte. Pytanie: co będzie dalej? Mam nadzieję, że kiedyś to szaleństwo zatrzymamy.

Ostatnią nadzieją jest kończący proces legislacyjny w Polsce, w państwie polskim, jest prezydent Andrzej Duda. Wczoraj po południu wysłałam list do pana prezydenta Andrzeja Dudy, prosząc go o zawetowanie specustawy lub też skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Wskazuję na wiele nieprawidłowości, które działy się podczas tego procesu legislacyjnego. Na te nieprawidłowości również wskazywali legislatorzy zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Mam nadzieję, że pan prezydent Andrzej Duda, który wielokrotnie podkreślał, zarówno na początku swojej prezydentury, ale także w orędziach skierowanych do Polek i Polaków, że jest tym, który łączy a nie dzieli, wysłucha mojego apelu, ale także apelu kierowanego z różnych stron.

– 1 września spotkamy się tutaj. Spotkamy się u próg pomnika Obrońców Wybrzeża o godzinie 4:45. Będzie to spotkanie po to, by upamiętnić tych, którzy polegli. Do uczestnictwa zapraszam wszystkich: Polki i Polaków, gdańszczanki i gdańszczan, wszystkich, którzy chcą tutaj być. Po to, by westchnąć za tych, którzy oddali zdrowie i życie za naszą wolność, ale także po to, byśmy wiedzieli, dlaczego nie chcemy nigdy więcej wojny.

PiS bierze Westerplatte. Specustawa już przegłosowana w Sejmie, posłów opozycji nie dopuszczono do głosu

Głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości, a także Kukiz’15, Sejm przegłosował wszystkie poprawki zgłoszone do specustawy o odebraniu Miastu Gdańsk terenów na Westerplatte i wybudowaniu tam przez rząd muzeum. Po raz pierwszy w tej kadencji posłom opozycji odebrano prawo do zadawania pytań. Teraz specustawa czeka już tylko na podpis prezydenta RP, Andrzeja Dudy.

Do głosowania ostatecznych poprawek Sejmu i Senatu doszło w piątek, 19 lipca, przed godz. 15. Większość sejmowa (PiS i Kukiz’15) miała do dyspozycji 260 głosów, opozycja (PO i PSL) – mniej niż 160. Wynik głosowania był z góry przesądzony i całkowicie uzależniony od dobrej woli obozu rządzącego. Dlatego dużym zaskoczeniem dla opozycji była inicjatywa wniosek posła Jerzego Polaczka (PiS, Polska Plus): – Zgłaszam wniosek o głosowanie poprawek bez dyskusji… Bez pytań, przepraszam.

Marszałek Marek Kuchciński (PiS) sprawiał wrażenie niezdecydowanego – tym bardziej, że wniosek nie został zgłoszony zgodnie z procedurą, tzn. na piśmie.

– Macie większość, możecie wszystko przegłosować, ale chcecie jeszcze pozamykać usta opozycji – protestował poseł Zbigniew Konwiński (PO). – Przyjdzie taki czas, że o PiS-sie nikt nie będzie pamiętał, tylko wstyd pozostanie. Do sali sejmowej wróci praworządność i demokracja.

Chwilę później na mównicę wszedł wicemarszałek Ryszard Terlecki (PiS), który zaapelował do marszałka Kuchcińskiego o przyjęcie wniosku posła Polaczka.

– W takim razie przyłączam się do apelu i oświadczam, że nie będę dopuszczał do zgłaszania pytań – oświadczył marszałek Kuchciński.

Sala przyjęła te słowa śmiechem. Do głosu nie dopuszczono m.in. reprezentujących Gdańsk posłanek Agnieszki Pomaskiej i Małgorzaty Chmiel (obie PO).

– To haniebne zachowanie marszałka – komentuje poseł Małgorzata Chmiel. – Chciałam z mównicy zapytać, do czego tak naprawdę PiS dąży. Z jednej strony deklarują chęć porozumienia, a z drugiej uchwalają specustawę, która wywłaszcza tereny Miasta Gdańsk, jak by to było w głębokiej komunie, za Bieruta. Nie trzeba było posuwać się tak daleko, wystarczyło przyjąć rozsądną propozycję, którą złożyła prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz. Ale nie… PiS koniecznie chciał się odegrać na Gdańsku za obronę niezależności ECS i za to poparcie społeczne, dzięki któremu zebrano pieniądze na obronę tej placówki. Westerplatte powinno Polaków łączyć. To, co się właśnie stało, nie zapowiada niczego dobrego.
(UMG)

Tagi
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

avatar
Close