HOKEJ

Piątkowe mecze turnieju EIHC w Gdańsku przerwane. Problemy z lodowiskiem

Turniej EIHC w Gdańsku

Przerwane z powodu problemów z lodowiskiem piątkowe mecze turnieju EIHC w Gdańsku zostały decyzją Dyrektoriatu zawodów uznane za nierozegrane.

Wszystkie cztery zespoły do sobotnich spotkań przystąpią z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym. Wyniki niedokończonych pojedynków będą miały znaczenie dla ustalenia kolejności końcowej jedynie przy równej ilości punktów i różnicy bramek zespołów grających ze sobą w piątek. Harmonogram turnieju na sobotę i niedzielę został zachowany.

Turniej EIHC w Gdańsku: pechowy piątek

Niewiarygodny pech towarzyszył hokeistom w piątek, który był pierwszym dniem turnieju EIHC w Gdańsku. Najpierw zagubiła się po drodze część sprzętu sportowego ekipy austriackiej i jej mecz z Norwegią został przełożony na wieczór. Potem z powodu uszkodzenia tafli przerwany został na początku trzeciej tercji mecz Polska – Dania przy stanie 1:0 po trafieniu Dominika Pasia. Lodowisko zostało naprawione, jednak Austriacy z Norwegami rozegrali tylko jedną tercję, znów na przeszkodzie stanął stan lodowiska.

Spotkanie pomiędzy zespołami elity – Austrią i Norwegia zapowiadało się bardzo emocjonująco. Drużyna austriacka z konieczności zagrała osłabiona – w podróży zaginął bowiem bagaż ze sprzętem części zawodników i do rywalizacji z Wikingami przystępowała ona w zaledwie 14-osobowym składzie. Osłabienia tego jednak nie było widać na lodzie – od początku gra była bardzo wyrównana, z optyczną przewagą Austriaków. Przewaga ta została udokumentowana jednym trafieniem – gola w 17 minucie meczu strzelił Fabio Hofer. Wynikiem 1:0 zakończyła się pierwsza tercja tego spotkania i …cały mecz. Z powodu kłopotów z lodem i czerwoną linią mecz w drugiej tercji nie został wznowiony, obydwa zespoły podziękowały sobie za 20 minut gry i zjechały do szatni.

Jedynym pocieszeniem dla reprezentacji Austrii był fakt, że ..10 minut po przymusowym zakończeniu meczu z Norwegami do Gdańska dojechał ich zagubiony sprzęt meczowy.

AUSTRIA – NORWEGIA 1 : 0 (1:0, mecz przerwany po pierwszej tercji)

Bramka: Fabio Hofer (17)

AUSTRIA: David MADLENER, Lukas SCHLUDERBACHER – Philipp LINDNER, Erik KIRCHSCHLAGER, Manuel GANAHL, Lukas HAUDUM, Daniel WOGER – Dominic HACKL, Bernd WOLF, Marco RICHTER, Benjamin BAUMGARTNER, Fabio HOFER – Julian PAYR, Patrick PETER, Moritz MATZKA, Felix MAXA, Kevin MACIERZYNSKI – Thomas VALLANT, Marco BRUCKER, Ali WUKOVITS, Benjamin NISSNER, Andreas KRISTLER.

Trener: Roger BADER.

NORWEGIA: Henrik HOLM, Jeans LILLEGREND – Villiam STROM, Johannes JOHANNESEN, Eirik SALSTEN, Mathias TRETTENES, Tommy KRISTIANSEN – Patrick ULRIKSEN, Christian FOSSE, Jorgen KARTERUD, Jakob LUNDELL NOER, Thomas VALKVAE – Sondre BJERKE, Kristian OSTBY, Andreas HEIER, Andreas STENE, Thomas OLSEN – Christian KASASTUL, Hakon PEDERSEN LOKEN, Martin RONNILD, Magnus BREKKE HENRIKSEN, Markus SOBERG.

Trener: Petter THORESEN

Tomasz Valtonen: jestem bardzo zadowolony z gry grużyny

„Walczyliśmy, graliśmy dobrze Oczywiście, na początku było widać, że dla niektórych zawodników był to seniorski debiut. Dlatego pierwsze minuty były w naszym wykonaniu nieco nerwowe” – powiedział trener reprezentacji Polski Tomasz Valtonen, który piątkowym spotkaniem w Gdańsku z Danią też zadebiutował w roli selekcjonera biało-czerwonych.

„Podoba mi się ta grupa. Ci młodzi zawodnicy chcą się uczyć, chcą grać, jestem z nich bardzo zadowolony. Jasne, że widać, iż mamy przed sobą dużo pracy. To był dopiero pierwszy mecz. Każdy dzień jest ważny, kiedy jesteśmy ze sobą” – dodał.

„Nie obawiałem się wcale tego pierwszego spotkania. Byłem spokojny, bo wiedziałem jak oni pracowali na treningach. Strzelec bramki Dominik Paś będzie na pewno jeszcze lepszy w przyszłości. Potwierdza, że w Jastrzębiu bardzo dobrze się pracuje z młodzieżą” – podsumował Tomasz Valtonen,

Polska prowadziła z Danią 1:0 w pierwszym meczu rozgrywanego w Gdańsku turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości, kiedy w 43 minucie uszkodzenie lodowiska nie pozwoliło dokończyć spotkania.

Bramki: 1:0 Dominik Paś (Bartłomiej Jeziorski, Mateusz Gościński – 13),

Kary: Polska – 6 minut, Dania – 6 minut

Polska: John Murray – Jakub Michałowski, Jakub Gimiński, Mateusz Bepierszcz, Radosław Nalewajka, Dominik Paś – Oskar Jaśkiewicz, Thomas Ziółkowski, Łukasz Nalewajka, Bartłomiej Neupauer, Mateusz Michalski – Bartłomiej Bychawski, Arkadiusz Kostek, Szymon Marzec, Patryk Krężołek, Martin Przygodzki oraz Grzegorz Radzieńczak, Bartłomiej Jeziorski, Dominik Jarosz, Mateusz Gościński.

Dania:Patrick Gailbraith – Philipp Bruggiser, Rasmus Lyo, Thomas Spelling, Julian Jakobsen, Jul Jeppe Korsgaard – Oliver Larsen, Matias Lassen, Mathias From, Jesper Jensen, Nicolai Meyer – Anders Krogsgaard, Bo Lasse Knudsen, Martin Hojbjerg, Steffen Nielsen, Nick Olesen – Mathias Rondbjerg, Sebastian Begholt, Morten Poulsen, Krag Nikolaj Christensen, Kristian Jensen.

Polska – Dania 1:0 i mecz przerwany w 43 minucie

Oczywistym faworytem spotkania była drużyna duńska. I na początku pierwszej tercji sporo pracy w polskiej bramce miał John Murray. Biało-czerwoni – także w osłabieniu – przetrwali napór rywali, a potem sami wykorzystali grę w przewadze i Dominik Paś znalazł drogę do duńskiej bramki.

W drugiej tercji znów klasę pokazał Murray, raz uratował go słupek. To nie znaczy jednak, że niebezpiecznie było tylko pod bramką gospodarzy. Podopieczni trenera Tomasza Valtonena też próbowali zmienić wynik na swoją korzyść i również mieli do tego okazje. Na trybunach słuchać było trochę nieśmiałe „jeszcze jeden”. Skończyło się jednak bez goli.

Trzecia część spotkania została przerwana po trzech minutach z powodu konieczności naprawy uszkodzonej tafli. Po 50 minutach zapadła decyzja o jego przerwaniu.
(org.)

Tagi
Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

avatar
Close