12 stycznia dyżurny puckiej komendy kilka minut po godz.12.00 otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie leżącym w wodzie i lodzie.
30-latek wpadł do wody około pół kilometra od brzegu, w rejonie „Kaczego Winkla”. Poszkodowany wymagał natychmiastowej pomocy.

Na miejsce skierowano policjantów oraz powiadomiono SAR i pozostałe służby ratunkowe.
Strażacy dotarli do poszkodowanego, doszło u niego do zatrzymania akcji serca. Rozpoczęli jego ewakuację i przeprowadzono reanimację. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala.

Przypominamy, że Zatoka Pucka nie jest bezpieczna do wchodzenia na lód. Zmienna pogoda i nierównomierna struktura lodu stwarzają realne zagrożenie dla życia i zdrowia.
Apelujemy o korzystanie wyłącznie z wyznaczonych i zabezpieczonych lodowisk.

15 stycznia – Aktualizacja
– Pamiętacie nasze sprawozdanie dotyczące młodego mężczyzny, który wpadł do Zatoki Puckiej?
Dziś mamy niesamowicie dobre wiadomości. Dowiedzieliśmy się, że pacjent żyje, został wybudzony i ma się dobrze! To wręcz niewiarygodne a jednocześnie niezwykle budujące Oczywiście jest to zasługa ogromnej liczby ludzi: strażaków, policjantów, stacji brzegowej SAR, ornitologów, którzy zauważyli człowieka oraz naszego zespołu G0154, który wykonał gigantyczną pracę, przekazując pacjenta w ciężkim stanie w hipotermii (22st.C) pod opiekę specjalistów Szpitala Specjalistycznego w Wejherowie – napisało Ratownictwo Medyczne Puck na Facebooku.



