W piątkowe przedpołudnie prezydent Karol Nawrocki na Krakowskim Przedmieściu spotkał się z Warszawiakami oraz turystami odwiedzającymi stolicę.
Odpowiedział również na kilka pytań w temacie bieżącej polityki krajowej i zagranicznej.
Prezydent pytany był o serię fałszywych zgłoszeń, do których dochodziło w ostatnich tygodniach. Jedno z nich dotyczyło jego rodzinnego domu w Gdańsku. Służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania.
– W każdym normalnym państwie po tym co wydarzyło się w ostatnich dniach i miesiącach, minister sprawiedliwości czy minister spraw wewnętrznych i administracji po prostu podaliby się do dymisji – mówił prezydent, podkreślając, że tego wymaga etyka pracy w polityce.
A co pisowski członku robił PiS przez 8 lat?! To samo! Po drugie to nie Ty rządzisz w Polsce!

Jak dodał to pokazuje niekompetencję rządu, gdy jeden młody mężczyzna „potrafi zdestabilizować funkcjonowanie państwa polskiego na cały tydzień w momencie, gdy poważne zagrożenia są za naszą wschodnią granicą”.
– Jeśli z jednej strony minister sprawiedliwości ściga w stanie Waszyngton byłego posła i wypuszcza jednocześnie z więzienia dwudziestoletniego Batmanika. Jeśli widzimy co dzieje się wokół fałszywych alarmów to chyba cała opinia publiczna oczekuje, że tacy politycy poddadzą się pewnej społecznej weryfikacji – przekonywał Karol Nawrocki.
Odnosząc się do pytania o nadanie przez prezydenta Ukrainy jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia Bohaterów UPA odparł, że decyzję tę ocenia „bardzo krytycznie”.
– Dzisiaj trzeba powiedzieć jasno: prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie – zaznaczył.
Dodał, że to również dowód na to, że mylili się ci, którzy twierdzili, że Ukraina powinna wejść do Unii Europejskiej bez żadnych oczekiwań.
– Niestety, Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym gloryfikowania bandytów, morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, nie jest gotowa do tego, aby być częścią rodziny europejskiej – ocenił.
Prezydent powiedział, że przyjął tę decyzję z wielkim smutkiem, ponieważ „tak nie buduje się relacji pomiędzy narodami”. Stwierdził, że ta nierozważna – a ma nadzieję, że nieintencjonalna – decyzja prezydenta Zełenskiego powoduje, że pojawia się w Polsce coraz więcej emocji i negatywnych opinii wobec polityki ukraińskiego prezydenta.
Zapytany, czy rozważa odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia, Karol Nawrocki przekazał, że o tym zdecyduje Kapituła.
– Polska ma także prawo kształtować swoją politykę pamięci i politykę historyczną. Dlatego bardzo poważnie odniosłem się do apelu narodu polskiego i pana posła Płaczka, który wysłał do mnie taki apel. 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego – przekazał.
– Zaproponowałem, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – podkreślił Nawrocki.



