RÓŻNOŚCI

Grand Prix dla Skrzyczyńskiego. CAVALIADA Tour dla Lewickiego. Pozostali zwycięzcy

Konie

Duża Runda dla „latającego Greka”.

Konkurs Dużej Rundy pierwszego dnia CAVALIADA Tour w Krakowie wygrał Grek Angelos Touloupis. Litwin Aistis Vitkauskas był najlepszy w klasie CAVALIADA Eventing Tour. W Dressage Tour triumfowała Niemka Lena Hassmann.

Pierwszy konkurs Dużej Rundy zawodów CAVALIADA Tour w Krakowie, zaliczany do finału Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata, o nagrodę Polskiego Związku Jeździeckiego, zebrał na liście startowej 52 pary. Był to konkurs szybkości, w którym punkty przeliczane były na karne sekundy, a najlepiej z tym parkurem poradził sobie „latający Grek” Angelos Touloupis na 12-letnim koniu Del Rey of the Lowlands Z.

„Jestem bardzo szczęśliwy, a mój koń spisał się świetnie. Bardzo lubię startować przed publicznością CAVALIADY, taki doping zawsze dodaje skrzydeł!” – mówił zawodnik.

Miejsce drugie zajął tu Niemiec Tom Schewe na ogierze Gallimard Bois Margot, a Top 3 zamknął Holender Jur Vrieling na Iron Wish RW. Najlepszy z Polaków – mistrz Polski Maksymilian Wechta na wałachu Mystique – uplasował się na miejscu czwartym, a pierwszym spośród zawodników punktujących w Lidze Europy Centralnej, dzięki czemu awansował na szóste miejsce w tabeli. Awans do finału, który w tym roku odbędzie się w Fort Worth w Teksasie, zdobędzie najlepsza trójka. Liderem tabeli po dzisiejszych zmaganiach został Łotysz Kristaps Neretnieks.

10 par startowało w półfinałowym konkursie CAVALIADA Eventing Tour, o nagrodę Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Pierwszy nawrót przyniósł sporo niespodzianek – między innymi błąd lidera Mathiesa Rüdera, który pozbawił go możliwości walki o zwycięstwo w drugiej, decydującej rundzie, do której awansowała najlepsza szóstka. Ostatecznie najlepszy był Litwin Aistis Vitkauskas na koniu Commander VG, drugie miejsce zajęła Joanna Pawlak na koniu Armin de Monsieur, a trzecie Hanna Pogodzińska z koniem Chips.

Poranny konkurs Średniej Rundy, o nagrodę Expo, wygrał Niemiec Michael Kölz na wałachu Bento 266. Tuż za nim znalazł się Roland Kovács z Węgier na klaczy Casallandia PS, a trzeci był Grek Angelos Touloupis na koniu Qachica.

W konkursie Energy Open Tour kategorii Brązowej, o nagrodę Energy triumfowała Julia Bluj na Geraldien. Drugie miejsce zajął Ignacy Luboński na klaczy Mariposa, a trzecie – Kinga Moszyńska na klaczy Fryga.

W Energy Open Tour w kategorii Srebrnej, o nagrodę Energy najlepsza była Julia Banasik na klaczy Hera de Lux. Druga była Maja Bartosz na Atilla VDF Z, a trzecia – Jázmin Dóra Daru z Węgier na Lordypso GS.

Karmela Wolniewicz na koniu Canossa wygrała konkurs Energy Open Tour w kategorii Złotej. Tu druga była Julia Zadroga na klaczy Chica VH Ven Z, a trzecia – Hanna Zadroga na Comme Ci Comme Ca.

Duża Runda dla Kölza, liderem Lewicki

Piątkowy konkurs Dużej Rundy zaliczany do światowego rankingu na CAVALIADA Tour w Krakowie wygrał Niemiec Michael Kölz. Liderem Perlage CAVALIADA Tour przed finałem został Marek Lewicki.

W Dużej Rundzie startowały dziś 44 pary. Konkurs ten zaliczany był do światowego rankingu, rankingu CAVALIADA Tour oraz finału Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata. Parkur podstawowy z przeszkodami na poziomie 150 cm, który zaprojektował Szwajcar Gérard Lachat, nie należał do łatwych. Do rozgrywki zakwalifikowało się ostatecznie 8 par – cztery z Niemiec, dwie z Polski i po jednej z Holandii i Litwy. W finałowym barażu poprzeczkę prawie pod sufitem Areny zawiesił startujący jako drugi Michael Kölz, który zatrzymał zegar na 35,43 sekundy i nikomu nie udało się już pobić tego rezultatu. Na miejscu drugim znalazł się inny Niemiec Magnus Schmidt na koniu Carl Gustav 7, który postawił na dokładność, a Top 3 z jednym błędem zamknął Polak – Marek Lewicki na ogierze Quadis II.

„Czuję się świetnie, jestem bardzo dumny z mojego konia” – powiedział zwycięzca – „Miałem dobre przeczucia, a koń jest w świetnej formie. Dwa lata temu również brałem udział w rozgrywce tego konkursu i zająłem drugie miejsce. Dzisiaj postanowiłem dać z siebie wszystko i udało się wygrać. To świetne zawody, bardzo lubię tu przyjeżdżać, a publiczność jest wspaniała!”

Dzisiejszym wynikiem na pozycję lidera CAVALIADA Tour przed niedzielnym finałem awansował Marek Lewicki, który ma na koncie 57 punktów. Na miejsce drugie spadł Maksymilian Wechta – 51 punktów, a Top 3 zamyka Niemiec Harm Lahde – 41 punktów. Wszystko rozstrzygnie się w niedzielnym CAVALIADA Tour Grand Prix Krakowa.

Konkurs Średniej Rundy zakończył się zwycięstwem Litwina Andriusa Petrovasa na koniu Rowin van de Brouwershoeve. Drugi był jego rodak Matas Petraitis na Cornet’s Cloud, a trzeci – Niemiec Marvin Jüngel na Helene 50.

W półfinale Energy Open Tour w kategorii Brązowej najlepszy był Ignacy Luboński na klaczy Mariposa. Drugie miejsce zajęła Maja Głoskowska na Atosie, a trzecie – Magdalena Kozłowska z koniem Qanvas St. Hubertushoeve. W rankingu tej kategorii przed finałem Luboński jest liderem z dorobkiem 63 punktów, drugie miejsce z 57 punktami zajmuje Julia Banasik, a Top 3 z 53 punktami zamykają ex aequo Zuzanna Dziak i Magdalena Kozłowska.

Hanna Kosińska dosiadająca konia Lot wygrała półfinał Energy Open Tour w kategorii Srebrnej. Tu druga była Marta Wójtowicz na Calmette-P, a trzecia Julia Tybulczuk z klaczą Jasmin Lazar. W rankingu tej kategorii prowadzi Szymon Cieślak, któr ma na koncie 62 punkty. Dwa punkty straty ma do niego Marta Wójtowicz, a 3 – Julia Tybulczuk.

W konkursie Energy Open Tour kategorii Złotej triumfowała Aleksandra Lewicka na Narthago VDL. Na drugim miejscu uplasowała się Maria Glonek na Sherlock van’t Heike, a na trzecim – Karmela Wolniewicz na klaczy Canossa. Maria Glonek jest liderką przed finałem, a na koncie ma 70 punktów. Drugie miejsce z 65 punktami zajmuje Aleksandra Lewicka, a trzecie – Hubert Prasek (61 punktów).

Rüder rządzi w CAVALIADA Eventing Tour

W cyklu CAVALIADA Eventing Tour podczas finałowych zawodów CAVALIADA Tour w Krakowie triumfował Niemiec Mathies Rüder. Konkurs Speed&Music wygrał Niemiec Marvin Jüngel.

Finałowy konkurs CAVALIADA Eventing Tour zebrał na starcie 9 par. W finałowym starciu zmierzyli się najlepsi zawodnicy Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego tego sezonu, którzy rywalizowali o cenne punkty podczas czterech etapów w Warszawie, Poznaniu, Łodzi i Krakowie. Parkur decydującego konkursu był wymagający, ale jeźdźcy i amazonki zaprezentowali doskonałą formę – kibice w arenie mogli oglądać aż 7 bezbłędnych przejazdów i 2 jedynie z punktami za czas. W drugim nawrocie, na skróconym torze, walka była jeszcze bardziej zacięta, a różnice punktowe – minimalne. najlepszy okazał się mistrz Europy juniorów roku 2022 – Niemiec Mathies Rüder na koniu Hjoptimus, przypieczętowując swój triumf w całym cyklu 2025/2026.

„Starty na Cavaliadzie to prawdziwa przyjemność, wszystkie zawody Touru są niesamowite, świetnie się tu bawię. Publiczność jest fantastyczna i bardzo nas wspiera. Dziękuję organizatorom – wykonali świetną robotę przy organizacji tych wydarzeń i już nie mogę się doczekać powrotu” – powiedział zwycięzca.

Na miejscu drugim w konkursie – i w całym Tourze – uplasowała się Joanna Pawlak z KJ Pawlak Equestrian Wrocław, która dziś dosiadała klaczy Fantastic Frieda. Top 3 finałowego konkursu zamknęła Daria Kobiernik na Ideal Girl, a na najniższym stopniu podium CAVALIADA Eventing Tour stanął Litwin Aistis Vitkauskas.

W konkursie Speed&Music najszybszy przejazd w rytm energicznej muzyki należał, podobnie jak miesiąc temu w Łodzi, do Niemca Marvina Jüngela na koniu Claus CM. Druga była Czeszka Katerina Matuskova na koniu Forest, a trzeci – Gábor Szabó Jr. z Węgier na Five Star Conference Z.

Déjà vu Petrovasa, Vanagaite-Samuile wygrywa Dressage Tour

Zaliczany do światowego rankingu finał Średniej Rundy na zawodach CAVALIADA Tour w Krakowie wygrał Litwin Andrius Petrovas. W cyklu Dressage Tour triumfowała Justina Vanagaite-Samuile z Litwy. W Energy Open Tour najlepsi byli Ignacy Luboński (kategoria Brązowa), Hanna Kosińska (Srebrna) i Aleksandra Lewicka (Złota).

Finałowy konkurs Średniej Rundy, zaliczany do światowego rankingu zebrał na starcie 47 par. Był to konkurs o ciekawej formule – ze zwycięską rundą, gdzie do drugiego, decydującego nawrotu kwalifikowała się najlepsza dwunastka. Dziś liczył się czas, bo bezbłędnych przejazdów oglądać mogliśmy aż 23, więc już na pierwszym parkurze zawodnicy musieli podejmować ryzyko. W finałowym barażu swoje zwycięstwo sprzed miesiąca na CAVALIADA Tour w Łodzi powtórzył Litwin Andrius Petrovas, który dosiadał konia Rowin van de Brouwershoeve.

„Mój koń jest naturalnie bardzo szybki, ale już w pierwszym nawrocie było widać, że wygrać nie będzie łatwo. W zwycięskiej rundzie jechałem jako ostatni, miałem już pełny przegląd sytuacji i to mi pomogło. Nie ryzykowałem skrótami, miałem nadzieję, że mocny galop wystarczy, aby wygrać i udało się.” – mówił Petrovas.

Miejsce drugie zajęła Czeszka Sara Vingralkova na koniu Constantin 110, a trzecie – Niemiec Marvin Jüngel na Helene 50. Kolejne trzy miejsca należały do Polaków: Grzegorza Nowaka na klaczy Kaskada, Jarosława Skrzyczyńskiego na Solaris Blue i Michała Ziębickiego na O’Lord DB.

W wielkim finale ujeżdżeniowego cyklu Dressage Tour – konkursie Freestyle do muzyki wystartowało 8 par. Na czworoboku najlepsza była dziś Niemka Lena Hassmann, która dosiadała 12-letniego konia Doc-Holliday 3. Miejsce drugie zajęła Polka Ilona Janas na wałachu Heracles, a trzecie – Helene Stenshoj Vitkauskas z Danii na Flintegardens Papillon.

Po etapach w Warszawie, Poznaniu, Łodzi i krakowskim finale w całym cyklu Dressage Tour triumfowała olimpijka z Paryża – Justina Vanagaite-Samuile z Litwy z dorobkiem 53 punktów, wygrywając 6 z 8 konkursów cyklu. Po udanych startach finałowych drugie miejsce zajęła Lena Hassmann – 52 punkty, a Top 3 zamknęła Ilona Janas – 46 punktów.

W konkursie finałowym Energy w kategorii Brązowej triumfowała Maja Głoskowska na koniu Atos. Tuż za nią znalazł się Ignacy Luboński na klaczy Mariposa, a trzecia była Natalia Bodziarczyk na Passier P.

W klasyfikacji końcowej całego Touru na najwyższym stopniu podium stanął Ignacy Luboński z dorobkiem 97 punktów. Na drugiej pozycji uplasowała się Maja Głoskowska – 89 punktów, a najlepszą trójkę zamknęła Julia Banasik – 73 punkty.

Finał kategorii Srebrnej zakończył się triumfem Hanny Kosińskiej na koniu Lot. Drugie miejsce zajęła Wiktoria Legierska na Krekwakwou C, a trzecie – Lili Puskás z Węgier na koniu Charmer.

Triumfatorką tej kategorii w tym sezonie została dzisiejsza zwyciężczyni – Hanna Kosińska, która zgromadziła 90 punktów. Z 86 punktami drugie miejsce zajął Szymon Cieślak, a na najniższym stopniu podium stanęła Julia Tybulczuk – 85 punktów.

Aleksandra Lewicka na Narthago VDL wygrała finałowy konkurs kategorii Złotej. Drugi był tu Hubert Prasek na Bueno L, a trzecia – Izabela Bandura na wałachu Goos.

Aleksandra Lewicka była też najlepsza w końcowej klasyfikacji tej kategorii z dorobkiem 105 punktów. Z 95 punktami drugie miejsce zajął Hubert Prasek, a trzecia była Maria Glonek, która po etapach w Warszawie, Poznaniu, Łodzi i Krakowie zgromadziła 94 punkty.

Dziś do Cavaliadowej rywalizacji przystąpili też najmłodsi zawodnicy CAVALIADA Future. W konkursie kategorii Mini najlepsza była Helena Lubońska z kucem S-Piorun, tuż za nią znalazła się Nell Klupś na kucu Pasjonata Parys, a Top 3 zamknęła Otylia Reimann na Pasjonata Amigo. Konkurs kategorii Midi wygrała Konstancja Dziedzińska na Vulcano. Tu druga była Bianka Pellowska na kucu Corbinian, a trzecia – Sara Wnuczko na Falco.

Przed jutrzejszym finałem liderką kategorii Mini jest Nell Klupś z 45 punktami. 11 punktów straty ma do niej Kacper Seroczyński, a trzecia z 33 punktami jest Helena Lubońska. W tabeli kategorii Midi prowadzi Bianka Pellowska – 45 punktów. Drugie miejsce należy do Konstancji Dziedzińskiej – 43 punkty, a trzecie do Sary Wnuczko – 32 punkty.

Grand Prix dla Skrzyczyńskiego, CAVALIADA Tour dla Lewickiego

Konkurs CAVALIADA Tour Grand Prix Krakowa wygrał Jarosław Skrzyczyński, a w całym cyklu CAVALIADA Tour triumfował Marek Lewicki. W CAVALIADA Driving Tour najlepszy był Aleksander Fularczyk. Nell Klupś wygrała cykl CAVALIADA Future w kategorii Mini, a w kategorii Midi zwyciężyła Bianka Pellowska.

W konkursie CAVALIADA Tour Grand Prix Krakowa startowało 37 par z 12 państw. Parkur podstawowy tych finałowych zmagań nie należał do łatwych.

„Parkur jak na finał Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata i finał CAVALIADA Tour przystało był bardzo trudny. Już sama wysokość 155 centymetrów robiła wrażenie. Trasa była bardzo skoncentrowana i myślę, że wymagającym elementem było zgromadzenie najtrudniejszych zadań w drugiej części toru. Jak zawsze trudny potrójny szereg, a nawet bardziej najazd na stacjonatę, która ten szereg poprzedzała. No i ostatnia linia, która wymagała czterech skoków, z czego trzech nad okserami. Norma czasu też okazała się wymagająca. Mieliśmy tylko dwa bezbłędne przejazdy, ale to był prawdziwy finał finałów. Było też kilka przejazdów z minimalnym przekroczeniem normy czasu – myślę, że gospodarz toru Gérard Lachat spisał się świetnie.” – powiedział Dyrektor Sportowy CAVALIADA Tour – Szymon Tarant.

Ostatecznie do rozgrywki zakwalifikowały się tylko dwie pary. Ku radości licznie zgromadzonej publiczności, najlepszy okazał się reprezentant Polski – Jarosław Skrzyczyński na koniu Komboy, powtarzając swój sukces sprzed miesiąca, kiedy to wygrał CAVALIADA Tour Grand Prix Łodzi. Drugim miejscem po zrzutce musiał zadowolić się Węgier Péter Szuhai na klaczy Corbluecenta, a Top 3 z jednym punktem karnym za przekroczenie normy czasu w pierwszym parkurze zamknął Roel Holthuizen z Holandii na koniu Carlson W 3. Miejsce czwarte zajął Antoni Strzałkowski na Castello, który również odnotował jeden punkt karny, a piąty z dwoma punktami za czas był Marek Lewicki na koniu Quadis II.

W całym cyklu CAVALIADA Tour liczy się przede wszystkim konsekwencja i równa, wysoka forma, którą zawodnicy musieli zaprezentować podczas czterech imprez: w Warszawie, Poznaniu, Łodzi i finale w Krakowie. Na najwyższym stopniu podium w tym sezonie rozgrywek stanął reprezentant Polski i KJ Czahary Pogorzelica – Marek Lewicki, który mimo tego, że nie wygrał żadnego z etapów, to czterokrotnie plasował się w Top 5 konkursów zaliczanych do Touru. Był drugi w Warszawie, czwarty w Łodzi, w piątek w Krakowie uplasował się na miejscu trzecim, a dziś miejscem piątym przypieczętował swój triumf, gromadząc łącznie 87 punktów.

„To niesamowite uczucie. Chciałbym podziękować organizatorom za to, że takie imprezy odbywają się w naszym kraju, mojej kochanej rodzinie za wsparcie, oraz oczywiście najlepszej Cavaliadowej publiczności!” – mówił Lewicki.

Z 76 punktami na koncie miejsce drugie zajął Jarosław Skrzyczyński, a trzecie Węgier Péter Szuhai, który zdobył 69 punktów. Konkurs Grand Prix był też finałem Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata. Prawo startu w finale PŚ w Fort Worth w Teksasie zdobyli Péter Szuhai, Łotysz Kristaps Neretnieks i reprezentant Turcji Necmi Eren.

Wielkich emocji nie brakowało też w finale CAVALIADA Driving Tour, gdzie zmierzyli się najlepsi powożący zaprzęgami parokonnymi. Co było dużą niespodzianką, do drugiego nawrotu nie zakwalifikował się lider – Bartosz Klupś. To otworzyło drogę do awansu dla reszty zawodników. W decydującym nawrocie najlepszy był mistrz Polski Aleksander Fularczyk z luzakiem Filipem Nowackim i końmi Neptun i Nuta, czym zapewnił sobie też tytuł zwycięzcy całego cyklu.

„To dla mnie wielki sukces. Ten Tour był dla mnie szczególny – postanowiliśmy podjąć się nowego wyzwania i w pierwszych dwóch etapach skorzystaliśmy z innych koni. Wiedzieliśmy, że jeśli po drodze nam się nie uda, to będziemy mieli szansę wrócić z moimi dwoma topowymi końmi, które były tutaj fantastyczne.” – mówił Fularczyk – „pomógł nam przede wszystkim doping publiczności, to ona nas niosła!”

Miejsce drugie w konkursie – i w całym cyklu – zajął małżeński duet Rafała i Joanny Paszyńskich z końmi Ikar i Cynamon. Top 3 CAVALIADA Driving Tour zamknął najmłodszy z powożących – Bartosz Klupś, jego luzak Kacper Mosiek i konie Koczis i Kros-GJ.

W finałowym konkursie CAVALIADA Future kategorii Mini do rozgrywki zakwalifikowała się cała ósemka startujących. Wygrała Nell Klupś na kucu Pasjonata Parys, drugie miejsce zajęła Helena Lubońska na wałachu S-Piorun, a trzecie – Nina Wiercioch na Holista Lasek.

Na najwyższym stopniu podium całego cyklu 2025/2026 stanęła właśnie Nell Klupś – amazonka Stowarzyszenia Klub Sportowy Jumping Events która w tym sezonie triumfowała w aż sześciu konkursach. Drugie miejsce należało do zawodniczki KJ Podkowa Gruszczyn – Heleny Lubońskiej, a trzecie do reprezentantki KJ Reimann Team Kołobrzeg – Otylii Reimann.

W konkursie kategorii Midi do rozgrywki zakwalifikowało się 7 z 8 startujących par, a po zwycięstwo pogalopowała Zuzanna Sasin na Juultje. Druga była Amelia Marszałek na Heeterveen’s Julia’s Luna, a trzecia – Bianka Pellowska na kucu Corbinian.

Bianka Pellowska – amazonka Sopockiego Klubu Jeździeckiego – okazała się najlepsza w całym CAVALIADA Future kategorii Midi. Tuż za nią uplasowała się Konstancja Dziedzińska z KJ Infernal Team Golesze Duże, a Top 3 po dzisiejszym triumfie zamknęła Zuzanna Sasin – zawodniczka Akademii Jeździeckiej Dawidy.

Konkurs Challenge Cup wygrał Niemiec Steffen Bröckmann na Chloe B. Drugie miejsce zajął Jarosław Skrzyczyński na koniu Constable, a trzecie – Magdalena Steinle z Niemiec na No Mercy Picobello Z.

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button