TRÓJMIASTO

Gdańsk. Péter Magyar rozmawiał z Lechem Wałęsą. “Mogą mnie zabić, ale nigdy nie pokonają”

Trójmiasto

Péter Magyar, nowy premier Węgier, w środę, 20 maja, odwiedził Gdańsk w ramach swojej pierwszej oficjalnej zagranicznej podróży.

Péter Magyar przybył do tego miasta w towarzystwie premiera Donalda Tuska.

Wcześniej w Warszawie odbyły się oficjalne rządowe rozmowy. W Gdańsku gość w towarzystwie polskiego szefa rządu spotykał się z Lechem Wałęsą i z mieszkańcami, podczas spaceru Drogą Królewską. Przed Dworem Artusa powitała go prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Na schodach Dworu Artusa gości powitała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz: – Razem z premierem Polski Donaldem Tuskiem, który jest przede wszystkim Gdańszczaninem, witamy z całego serca demokratycznego przywódcę, kogoś kto pokazał, że wola ludu, jeśli się na nią ciężko zapracuje, potrafi pokonać największe zło.

Wręczając premierowi Węgier grafikę z logo Solidarności autorstwa Jerzego Janiszewskiego powiedziała: – Mam nadzieję, że ten oryginalny znak zostanie nie tylko w Pańskim biurze, ale przede wszystkim w sercu. 

Péter Magyar zwrócił się do oklaskującego go tłumu, zebranego u stóp Dworu Artusa: – Dzień dobry, mieszkańcy Gdańska, to prawdziwy przywilej być tu z Wami. To ważny moment, pierwsza moja wizyta zagraniczna jako premiera. To było marzenie, o którym mówiłem jeszcze podczas trwającej dwa lata kampanii – żeby przyjechać do Polski. Obiecałem, że jeśli zdobędę zaufanie Węgrów, to za zgodą polskiego rządu, właśnie w Polsce odbędę swoją pierwszą wizytę zagraniczną. Jestem za to bardzo wdzięczny.

Gdańsk. Peter Magyar i Donald Tusk, Aleksandra Dulkiewicz (fot. KPRM)

Premier Węgier dodał, że Gdańsk to specjalnie miejsce, nie tylko w Polsce, ale też w Europie: – Tu rozpoczęła się II wojna światowa, powstała Solidarność, tu upadł komunizm i to miejsce, gdzie urodził się Wasz premier – wyliczał. – Cieszę się więc, że tu jestem, przy tak dobrej pogodzie. Szczerze, zrobię wszystko i sądzę, że tak samo wszyscy Węgrzy, by umocnić przyjaźń polsko – węgierską, sądzę że obywatele Węgier też tak myślą. Wzruszyła mnie wizyta w Krakowie, gdzie zwiedziłem katedrę, tutaj także odczuwam duże emocje.

– Niech żyje przyjaźń polsko – węgierska, dziękuję bardzo – zakończył szef węgierskiego rządu.

– Lengyel, magyar, két unokaöccse – zrewanżował się tymi samymi słowy po węgiersku premier RP Donald Tusk. – Kiedy wchodziliśmy z naszym gościem na ul. Długą, powiedziałem mu, że idzie właśnie najpiękniejszym miejscem na świecie. Na początku w to nie wierzył, ale dzięki Wam – bo miasto to też piękni ludzie – uwierzył. Wszystko co dobrego w Europie zaczęło się w Gdańsku, a od niedawna także na Węgrzech.

Premier zdradził, że Lech Wałęsa podczas spotkania w Domu Uphagena przypomniał swoje słowa z czasu walki z systemem: “Mogą mnie zabić, ale nigdy nie pokonają”.

– Podobne słowa usłyszeliśmy od Péter Magyara podczas kampanii. Nigdy nie pokonają ludzi, którzy wierzą w dobro i przyzwoitość w polityce. To bardzo ważny znak, że odwiedzasz miasto, gdzie narodziła się Solidarność. Teraz europejska wiosna wystartowała na nowo.

Premier żartował, że powiedział węgierskiemu gościowi, że “przyjdzie mu pogratulować parę osób”: – Znam mój kochany Gdańsk i wiem, że jest zdolny do wielkich rzeczy, ale nie spodziewałem się, że aż tylu z Was znajdzie czas, by naszemu gościowi pogratulować.

Gdańsk. Peter Magyar i Donald Tusk (fot. KPRM)

Wcześniej limuzyna z premierami Péterem Magyarem i Donaldem Tuskiem zatrzymała się przy Złotej Bramie ok. 15.50. Politycy przywitali się z tłumem ludzi oczekujących przed bramą. Premier Węgier powiedział po polsku “dzień dobry”. Następnie podeszli do płyty upamiętniającej śp. prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i złożyli kwiaty w towarzystwie europosłów Magdaleny Adamowicz i Michała Wawrykiewicza.

Zgodnie z planem wizyty, skierowali się ul. Długą do Domu Uphagena. Po drodze witało ich wielu ludzi, w tym znaczna grupa osób mówiących po węgiersku, które biły brawo, i dziękowało. Ubrani byli w koszulki w narodowych barwach Węgier, nieśli transparenty z napisami po węgiersku.

– Panie premierze, Péter, przyjacielu – mówił do szefa węgierskiego rządu premier Donald Tusk podczas konferencji wieńczącej międzyrządowe rozmowy, które odbyły się w środę, 20 maja, w Warszawie, przed wizytą obu szefów rządów w Gdańsku. – Nie lubię górnolotnych zwrotów, ale Twoje historyczne zwycięstwo (w wyborach – red.) to nie tylko powrót Węgier do Europy, do wysokich standardów i prawdziwej demokracji. To także znak nadziei dla milionów ludzi w Europie i na świecie, że demokracja, rządy prawa, przyzwoitość, to nie są przegrane sprawy.

Premier dodał także, m. in. że Péter Magyar jest gwarantem, że tradycyjne słowa o tradycyjnej przyjaźni polsko – węgierskiej, że oba kraje “jak jedna pięść będą działać w Brukseli i w sprawach geopolitycznych”, a ich współpraca jest kluczowa, by przywrócić znaczenie tej części Europy.

– To dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę stać obok premiera Polski. Pochodzę z rodziny, w której historia była bardzo ważna, a zwłaszcza historia tysiącletniej przyjaźni polsko – węgierskiej – mówił premier Péter Magyar. – To nie przypadek, że właśnie do Polski przyjechałem na swoją pierwszą oficjalną wizytę zagraniczną. To nie przypadek, że moja wizyta rozpoczęła się w Krakowie i że razem z panem premierem (Tuskiem) dziś odwiedzimy także Gdańsk. Chciałem pokazać narodowi węgierskiemu jak najwięcej stron Polski, odwiedzić te wszystkie miasta, w których bije serce wolności, Europy. Myślę, że wszystkie te trzy miasta odgrywają w tym aspekcie bardzo ważną rolę.
(UMG)

Pokaż więcej

redakcja

Kronika24.pl - TYLKO najważniejsze informacje z Polski i ze świata!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button