– Pierwszy panel dotyczył zdolności odstraszania, strategii NATO, planów, ale też, co dla nas ważne, co ja podkreślałem w swojej wypowiedzi, operacji Eastern Sentry ustanowionej na wniosek Polski po naruszeniach naszej przestrzeni powietrznej.
Uważamy, że ta operacja powinna być nie tylko aktywnością, ale trwałym, bardzo zaplanowanym działaniem wieloetapowym połączonym z Baltic Sentry, czyli te dwie operacje, które Polska zainicjowała, wpisują się w trwałą strategię NATO. (…) Druga kwestia dotyczyła wsparcia Ukrainy i Polska jest państwem, które to wsparcie prowadzi od pierwszego dnia, kiedy konflikt na Ukrainie wybuchł. Nasza bardzo ważna misja, co jest doceniane w państwach sojuszu, to transfer, zabezpieczenie, udział naszych żołnierzy oraz wszystkich służb w transferze sprzętu i pomocy humanitarnej. Bez Polski ta operacja nie mogłaby funkcjonować – podkreślił wicepremier W. Kosiniak-Kamysz w Brukseli.
15 października wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przebywał w Brukseli, gdzie uczestniczył w spotkaniu ministrów obrony państw NATO, posiedzeniu Rady ds. zagranicznych w formule ministrów obrony (FAC Defence) oraz szeregu wydarzeń towarzyszących.
Podczas wizyty szef MON spotkał się z Pete’em Hegsethem, sekretarzem wojny USA.
– Przed chwilą miałem bardzo ważne spotkanie i o tym chciałbym powiedzieć pewnie najwięcej. Chwilę temu zakończyłem spotkanie z sekretarzem obrony Pete’em Hegsethem. To jest trzecie moje spotkanie w ciągu jego kadencji, która rozpoczęła się w styczniu tego roku. Chyba spośród ministrów państw NATO nikt nie miał tylu możliwości do rozmowy. Potwierdziliśmy sojusznicze zobowiązania pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską. Jeszcze raz chciałem przekazać podziękowania dla wszystkich naszych rodaków za ten wkład w obronność, za prawie 5% wydatków na zbrojenia, za bycie liderem, jak powiedział do mnie Pete Hegseth, obronności, liderem sojuszu w Europie za nasze działania. Potwierdziliśmy relacje na najwyższym poziomie i też rozmieszczenie amerykańskich żołnierzy w Polsce, podnoszenie zdolności. Jesteśmy po wspólnych ćwiczeniach Żelazny Obrońca, w których udział brał ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO. Przekazałem też sekretarzowi obrony te informacje, doświadczenia z przebiegu tych wspólnych ćwiczeń. (…) Potwierdzona jest też stabilna obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce – zaznaczył szef MON.
Agenda spotkań w Brukseli obejmowała istotne kwestie dotyczące bezpieczeństwa europejskiego i transatlantyckiego.
Rozmowy koncentrowały się na operacji Eastern Sentry, której celem jest zapewnienie ochrony wschodniej flanki Sojuszu oraz dalszego wsparcia dla broniącej się przed rosyjską agresją Ukrainy. Poruszone zostały także kwestie inwestycji zbrojeniowych i programu SAFE, którego Polska jest największym beneficjentem z udziałem prawie jednej trzeciej całkowitych środków. Wśród omawianych zagadnień znalazły się także kwestie budowy „ściany dronowej” jako elementu ochrony granic i infrastruktury krytycznej oraz przeciwdziałanie zagrożeniom hybrydowym.
Przed rozpoczęciem głównych obrad wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z sekretarzem stanu ds. obrony Wielkiej Brytanii, Johnem Healeyem. Tematem rozmów była współpraca dwustronna na rzecz wzmacniania zdolności odstraszania i obrony. Szef MON rozmawiał także z ministrem obrony Portugalii oraz Niemiec.
Ministrowie obrony NATO koncentrują się na odstraszaniu, inicjatywach zwalczania dronów, inwestycjach w obronność i wsparciu dla Ukrainy
Ministrowie obrony NATO zakończyli swoje pierwsze spotkanie od szczytu w Hadze w środę 15 października.
W związku z niedawnymi naruszeniami przestrzeni powietrznej przez drony i samoloty odrzutowe, ministrowie dyskutowali o wzmocnieniu odstraszania i obrony NATO, w tym poprzez Wschodni Sentry. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podkreślił gotowość Sojuszu, stwierdzając: „NATO jest Sojuszem defensywnym. Pozostaniemy Sojuszem defensywnym. Ale nie ma wątpliwości – ten defensywny Sojusz jest gotowy i chętny do podjęcia wszelkich niezbędnych działań, aby zapewnić bezpieczeństwo miliardowi naszych ludzi i chronić nasze terytorium”.
Podczas dyskusji podkreślono wzrost inwestycji w obronność i innowacyjne adaptacje do pojawiających się zagrożeń. W oparciu o niedawne incydenty, ministrowie zgodzili się wdrożyć dodatkowe środki zwalczania dronów w celu rozszerzenia potencjału NATO. Obejmuje to testowanie zintegrowanych systemów zwalczania dronów w ramach Wschodniego Sentry, a także wspieranie współpracy z UE i sektorem prywatnym w celu szybkiego wprowadzania innowacji. Sekretarz Generalny pochwalił szybką reakcję, zauważając: „Na początku tego miesiąca dziewięciu sojuszników, wraz z Ukrainą, zjednoczyło się, aby wesprzeć zdolność Danii do przeciwdziałania potencjalnym zagrożeniom ze strony dronów. Myślę, że to dobitny przykład szybkiej i skutecznej współpracy, która jest możliwa dzięki NATO”.
Sojusznicy potwierdzili niezachwiane wsparcie dla Ukrainy, między innymi podczas spotkania Rady NATO-Ukraina z ministrem obrony Ukrainy Denysem Szmyhalem i Wysoką Przedstawiciel UE Kają Kallas, a później po południu w Grupie Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy. Ponieważ Rosja nadal atakuje infrastrukturę cywilną przed zimą, Sekretarz Generalny podkreślił znaczenie wkładu sojuszników, mówiąc: „Nasze wsparcie dla Ukrainy jest kluczowe. I będzie ono kontynuowane w nieprzerwanym ciągu”.

Wicepremier weźmie udział w szczycie ministrów obrony państw NATO
– Ruszamy z całą delegacją do Brukseli, do Kwatery Głównej NATO na spotkania z ministrami obrony państw NATO. (…) Będzie też seria spotkań bilateralnych z moimi odpowiednikami z państw NATO, Unii Europejskiej, posiedzenie UDCG, czyli Grupy Wsparcia Ukrainy. Bardzo ważny temat, przewodni dla spotkania w Kwaterze Głównej NATO, to Eastern Sentry, operacja trwająca od momentu naruszenia przestrzeni powietrznej z 9 na 10 września br., po aktywowaniu artykułu 4 przez Polskę – sojusznicza odpowiedź na rosyjskie prowokacje. Na nasz wniosek ta operacja, to działanie zostało uruchomione na wschodniej flance NATO, później mieliśmy naruszenia przestrzeni w Rumunii, w Estonii, Danii czy w Niemczech i innych państwach naszych sojuszników – zaznaczył wicepremier W. Kosiniak-Kamysz przed wylotem do Brukseli.
W dniach 14 – 15 października wicepremier-minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz będzie przebywał w Brukseli, gdzie weźmie udział w spotkaniu ministrów obrony państw NATO oraz posiedzeniu Rady ds. zagranicznych w formule ministrów obrony (FAC Defence).
– Będziemy mówić też o wsparciu dla Ukrainy, o roli w kolejnych miesiącach i Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego dla bezpieczeństwa Europy poprzez właśnie wsparcie Ukrainy. Kolejny temat to wielkie inwestycje zbrojeniowe. (…) Przypomnę, że Polska jest największym beneficjentem programu SAFE. Ze 150 miliardów euro przeznaczonych na zbrojenie, do zbudowania zdolności do produkcji zbrojeniowych, Polska otrzymuje 43 miliardy 700 milionów euro. Jesteśmy największym beneficjentem programu, prawie 1/3 środków trafia do Polski. Teraz intensywnie w ramach całego rządu, wspólnie z ministrem Domańskim, z ministrem Sikorskim, z wszystkimi agencjami rządowymi pracujemy w przygotowaniu się do absorpcji tych środków, czyli do zagospodarowania tych środków w jak najlepszy sposób z Agencją Uzbrojenia oczywiście, ze Sztabem Generalnym WP. (…) Mam nadzieję, że też będziemy mogli zakomunikować wzmocnienie operacji, działania Eastern Sentry, Strażnika Wschodu, która została ustanowiona na rzecz obrony powietrznej, obrony przeciwrakietowej, przeciwdronowej, wzmocnienia tych zdolności sojuszniczych. To jest dla nas sprawa absolutnie priorytetowa, która wymaga nie tylko zaangażowania państw na wschodniej flance, ale tak naprawdę wszystkich państw NATO, wszystkich państw Unii Europejskiej – poinformował szef MON.
Przedmiotem rozmów będą m.in. kwestie związane z bezpieczeństwem wschodniej flanki NATO oraz o wykorzystaniu funduszy europejskich na rzecz bezpieczeństwa.
– Kolejny temat to ściana dronowa, działania Unii Europejskiej, inicjatywa komisarza Kubiliusa i pełne wsparcie dla tej inicjatywy, w której nie może być żadnych dziur, w której wszystkie państwa wschodniej flanki muszą się zaangażować i powinny być zobowiązane do tego zaangażowania. Dla Unii Europejskiej nakreślenie takiego planu bezpieczeństwa powinno stanowić absolutny priorytet w kolejnych miesiącach i latach. (…) Oprócz tego spotkania bilateralne, na przykład z ministrem obrony Wielkiej Brytanii, moją odpowiedniczką z Litwy, z partnerami z Finlandii czy z Portugalii są już w planie. Też Grupa Bałtycka wraz z Wielką Brytanią, Kanadą i Niemcami przy udziale Polski będzie się spotykać. Będziemy też omawiać umowy zarówno z Ukrainą, bo będzie obecny minister obrony Ukrainy na tych posiedzeniach, jak również z krajami nordyckimi i bałtyckimi. To jest kontynuacja otwartego przez nas, wspólnie z Norwegią, Campu Jomsborg, który jest miejscem szkolenia dla ukraińskich żołnierzy, ale też szkolenia dronowego dla polskich i sojuszniczych żołnierzy – podkreślił wicepremier W. Kosiniak-Kamysz.
– Nasi poprzednicy mogli tylko, nawet nie wiem czy byliby w stanie mieć, być tak ambitni jak my realizujemy ambitny plan wzmocnienia zdolności Sił Zbrojnych RP. Nietrafione, pudło koledzy z PiS-u kolejny raz. Stop dezinformacji, stop tym fałszywym informacjom. Budżet MON jest największy w historii. Pierwsza rzecz. Rezygnacja i wyhamowanie kontraktów zbrojeniowych. To oni zrywali kontrakty na Caracale. Pan Macierewicz zrezygnował z kontraktu na śmigłowce wielozadaniowe, nie pozwolił na wdrożenie offsetu, rozwój tej zdolności w Łodzi. Ja jestem tym ministrem, który kontynuuje, usprawnia i polepsza. Na przykład samoloty FA-50, które miały być szkolno-bojowe, jak ja zostałem, to nie latały, nie były ani szkolne, ani nie miały uzbrojenia, czyli nie były bojowe, ale to wszystko zostało, dzięki wyborcom, którzy na nas zagłosowali 15 października 2023 roku naprawione. Moi poprzednicy też zapomnieli o infrastrukturze, o tym, że śmigłowce, samoloty trzeba trzymać w hangarach, że trzeba rozbudowywać lotniska, że trzeba budować drogi, że utrzymanie sprzętu, jego amortyzacja też kosztuje, że zakup sprzętu to czasem jest 30% wartości całego utrzymania. (…) Zapomnieli w ogóle o uposażeniach, które pierwszą moją decyzją wzrosły od razu o 20%, a ich wzrost był planowany na poziomie 12% – zaznaczył szef MON.



