35-letnia mieszkanka Poznania jest podejrzana o znieważenie dwóch kobiet, a także stosowanie przemocy wobec jednej z nich i naruszenie nietykalności cielesnej drugiej.
Atak ten miał miejsce na ul. Św. Marcin w Poznaniu 4 kwietnia 2026 roku, a jego powodem była przynależność narodowa pokrzywdzonych. Podejrzana, której grozi kara pozbawienia wolności do lat 5, została objęta dozorem Policji.
4 kwietnia 2026 roku w centrum Poznania zaatakowane zostały dwie 15-latki narodowości ukraińskiej. Jedna z nich nagrała przebieg zdarzenia swoim telefonem. Pozwoliło to na zatrzymanie sprawczyni napaści, którą okazała się 35-letnia Poznanianka. Potem zaatakowała 19-latkę – także Ukrainkę, która stanęła w ich obronie.
Kobieta znieważyła pokrzywdzone słowami powszechnie uznawanymi za wulgarne. Wobec jednej z nich stosowała także przemoc, ciągnąc ją za włosy i część z nich wyrywając, powodując tym samym powstanie lekkich obrażeń ciała. Zebrane dowody potwierdziły, że kobiety zostały napadnięte z powodu ich przynależności narodowej.
„To jest ku**a Polska, a nie Ukraina!”. Policjanci z Poznania zatrzymali 35-latkę, podejrzewaną o atak na dwie młode Ukrainki. Sprawczyni napadła też na dwie inne kobiety, które stanęły w obronie nastolatek. Nie tylko biła, ale i obrażała je na tle narodowościowym. Grozi jej kara… pic.twitter.com/GocQ87BfP7
— Ekonomat (@ekonomat_pl) April 6, 2026
Podejrzana usłyszała w Prokuraturze Rejonowej Poznań Stare Miasto w Poznaniu zarzut stosowania przemocy oraz znieważania i naruszenia czynności ciała na tle ksenofobicznym. Monika B. podczas przesłuchania wyjaśniła, że szarpała się z pokrzywdzonymi, ponieważ broniła się przed nimi.
Prokurator zastosował wobec niej dozór Policji połączony z zakazem kontaktowania się i zbliżania do ustalonej pokrzywdzonej.
Grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 5.
Kobieta była wielokrotnie notowana za, m.in. naruszenie nietykalności, groźby karalne, znieważanie, kradzież, fałszerstwo dokumentu, oszustwo i prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.



