Policjanci pomogli koziołkowi, który błąkał się po drodze Kretkowa w woj. wielkopolskim.
Ponoć celem policji jest pomagać tym i chronić tych, którzy tego potrzebują. Zarówno ludziom jak i zwierzętom. Tak było też 30 stycznia przed południem.
Policjanci pełniący służbę na stanowisku kierowania KPP w Jarocinie odebrali zgłoszenie o młodym koziołku błąkającym się po Kretkowie. Zwierzątko miało być zagubione i bardzo ufne wobec ludzi.
Gdy policjanci dotarli na miejsce zauważyli koziołka idącego ulicą. Na widok zatrzymującego się radiowozu koziołek podbiegł do auta i nie wykazywał żadnego lęku na widok ludzi. Za jednym z funkcjonariuszy szedł krok w krok.
Zwierzak, mimo iż z natury dziki i płochliwy, sprawiał wrażenie oswojonego. Takie zwierzę, pozostawione nagle samo sobie, nie jest w stanie przetrwać w naturze.
Policjanci z Posterunku Policji w Żerkowie, za pośrednictwem dyżurnego, nawiązali kontakt z leśniczym i wspólnie podjęto decyzję, że koziołek musi zostać otoczony opieką. Maluch został zabezpieczony na jednej z posesji, by docelowo trafić do ośrodka zajmującego się opieką nad zwierzętami żyjącymi w naturalnym środowisku.



