
– Potrzebna jest asertywna i zdecydowana polityka wobec Unii Europejskiej.
Tylko w ten sposób możemy w przyszłości uzyskać pieniądze z KPO – ocenił minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Minister Zbigniew Ziobro apelował o zawetowanie przygotowanej pod naciskiem Brukseli ustawy o Sądzie Najwyższym. Ale również skierowanie jej przez prezydenta RP Andrzeja Dudę do Trybunału Konstytucyjnego to dobra decyzja, dzięki której ustawa zostanie oceniona pod kątem zgodności z polską Konstytucją.
– Kwestia praworządności jest pretekstem do zmiany polskiego rządu. Komisja Europejska chce, aby ich kolaborant polityczny Donald Tusk objął rządy w Polsce i realizował politykę zgodną z interesami Berlina – podkreślił minister Zbigniew Ziobro.
– Suwerenność to najważniejsza kwestia związana z ustrojem konstytucyjnym i praworządnością. Dlatego decyzja Pana Prezydenta o skierowaniu ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Konstytucyjnego jest słuszna – dodał uczestniczący w konferencji wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.
Minister Zbigniew Ziobro zwracał uwagę, że uleganie naciskom Unii Europejskiej przynosiło dotąd eskalację żądań, upokarzanie Polski i głowy państwa. Początkiem procesu ustępstw było zawetowanie przez Prezydenta Andrzeja Dudę w lipcu 2017 r. ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa przygotowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Weta te zostały wymuszone przez opozycję, część upolitycznionego środowiska sędziowskiego i Komisję Europejską.
Następnie jesienią 2017 r. Andrzej Duda przeforsował w parlamencie przygotowane przez siebie ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Tak więc to Andrzej Duda, a nie minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, jest autorem zmian kontestowanych do dziś przez Unię. Ówczesny „kompromis” stał się główną osią sporu Polski z Komisją Europejską i Trybunałem Sprawiedliwości UE.
W 2022 r. prezydent zaproponował zmianę swojej własnej ustawy o Sądzie Najwyższym. Miało to definitywnie zakończyć spór z Unią Europejską. Po uchwaleniu prezydenckiej ustawy przez Sejm, przyjechała do Warszawy przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Andrzejem Dudą wychwalała nowe regulacje. Szybko jednak zmieniła zdanie i wróciła do retoryki szantażu wobec Polski.
Teraz mamy do czynienia z trzecią już ustawą o Sądzie Najwyższym pisaną pod dyktando Brukseli. Wczorajsza decyzja prezydenta RP Andrzeja Dudy potwierdza słuszność argumentacji Ministerstwa Sprawiedliwości. W ocenie ministra Zbigniewa Ziobro, to ostatni moment, aby w sposób skuteczny zablokować logikę szantażu, którą Komisja Europejska kieruje się w swojej polityce wobec Polski.